niedziela, 14 lutego 2016

Leworęczne (d)efekty


 
Nigdzie, nikt tego nie napisał, ja twierdzę, że 

Bóg nie ma lewej ręki, gdyż po jego prawicy, po

 prawicy, zasiadają wybrańcy, a nigdy się nie 

wspomina o jego lewicy, ani Pismo Święte, ani

 Doktorowie Kościoła, po lewicy Boga nikt nie

 zasiada, jest tam pustka, nicość, nieobecność, a

 więc Bóg jest jednoręki. Ksiądz głęboko 

odetchnął i zakończył: Brak mu lewej ręki.


Jose Saramago, Baltazar i Blimunda




W ostatnich latach w naszym kraju i na całym świecie bardzo podniosła się znajomość problemu leworęczności. Wzrosła tolerancja i akceptacja dzieci leworęcznych wśród rodziców, nauczycieli i rówieśników. Coraz mniej mamy przypadków przestawiania, przeorientowania dzieci leworęcznych do pisania prawą ręką, jednak jeszcze się one zdarzają i wśród rodziców i wśród, niestety, nauczycieli. Coraz więcej jest leworęcznych dzieci w zespołach klasowych, ponieważ mało kto pracuje nad tym, aby przeorientować je na prawą rękę.

Miniony wiek dwudziesty, zwany wiekiem technologii i początek dwudziestego pierwszego wieku, to czasy ciągłych, bardzo dynamicznych zmian w każdej praktycznie dziedzinie życia. To czasy bardzo szybkiego, intensywnego rozwoju nauki i techniki. W psychologii, oświacie i pedagogice nastąpiło wiele bardzo pozytywnych i potrzebnych przemian, zmian na lepsze. Zwłaszcza w naszym kraju, po 1989 roku, zaczęto wreszcie odchodzić od traktowania dziecka przedmiotowo, chociaż nasz wielki pedagog, Janusz Korczak, apelował o to już w latach dwudziestych!. Dziecko stało się tym, czym zawsze powinno być, czyli centrum działań i oddziaływań pedagogicznych, zaczęto zwracać uwagę na jego preferencje i potrzeby. Wielu jednak badaczy leworęczności ciągle podkreśla, iż: „Praktyka pokazuje, że leworęczność nadal wzbudza niepokój, rodzi wiele kontrowersji i pytań.”[1]




Leworęczność od wieków postrzegana była jako odmienność, szydzono z niej, wykpiwano, pogardzano nią, czasem nawet, zwłaszcza w średniowieczu, osoby leworęczne postrzegano jako te, które miały zły charakter i kontakty z diabłem. W dawnej Japonii, kiedy kobieta była leworęczna, mąż miał niepisane prawo rozwieść się z nią bez podawania przyczyny. Leworęczne kobiety w średniowieczu najczęściej kończyły na stosach, posądzone o czary i podpisanie paktu z diabłem.

Za czasów Adolfa Hitlera, w narodowo-socjalistycznych Niemczech, Heinrich Himmler w swoim wykładzie z 1935 r. powoływał się na badania rzekomego związku pomiędzy leworęcznością, a skłonnościami do… homoseksualizmu![2]

Nawet w słynących z demokracji Stanów Zjednoczonych, dość długo osoby leworęczne miały obowiązek rejestracji [miało to wpływ na spadek leworęczności w tym kraju].

Do około lat siedemdziesiątych na Zachodzie i osiemdziesiątych w Polsce, przestawianie osób leworęcznych na rękę prawą, „lepszą i właściwszą”, było po prostu normą i bardzo powszechną praktyką.

Dzisiaj, oprócz tego, że mało kto przestawia leworęczne dzieci na pisanie prawą ręką, pojawiło się na rynku mnóstwo artykułów przystosowanych specjalnie dla nich: nożyczek, piór, noży, a nawet bielizna dla leworęcznych panów (niestety, produkty te są sporo droższe od tych zwykłych, przeznaczonych dla praworęcznej większości). Wzrosła świadomość społeczeństwa, pojawiło się wiele opracowań w postaci książek, stron internetowych, a od 1992 roku, 13 sierpnia, osoby leworęczne - jako największa mniejszość na świecie - obchodzą swoje święto: Międzynarodowy Dzień Leworęcznych.

Wśród dzieci leworęcznych istnieje spora ich grupa, która bez żadnej poważnej przyczyny ma duże problemy w nauce. Wśród dzieci leworęcznych spora ich część to dzieci wyjątkowo zdolne: plastycznie, muzycznie, matematycznie, dla nich jedną z najlepszych metod nauczania s a metody aktywizujące, pobudzające wszystkie zmysły. osobiście uwielbiam rysować mapy mentalne. 

  Leworęczność z naukowego punktu widzenia

Jak już wyżej wspomniałam, za leworęczność i lateralizację, odpowiedzialny jest nasz mózg.

Mózg jest najważniejszą częścią centralnego układu nerwowego i waży u dorosłego człowieka ok. 1,3 kilograma. Składa się on z ok. dziesięciu miliardów komórek nerwowych, ściśle ze sobą połączonych i wspólnie sterujących wszystkimi funkcjami umysłowymi. Ponadto, oprócz komórek nerwowych, zwanych neuronami, w mózgu znajdują się także komórki wspierające, naczynia krwionośne i organy wydzielania wewnętrznego. Nasz mózg steruje ruchem organizmu, głodem, snem, wszystkimi życiowymi funkcjami człowieka. Powstają w nim uczucia i interpretowane są sygnały, jakie docierają do mózgu z poszczególnych części ciała i z otoczenia.[3]

Mózg składa się mózgu właściwego, móżdżku, pnia mózgu, kory mózgowej i dwóch półkul, prawej i lewej.
            Żeby w pełni zrozumieć zjawisko prawo lub leworęczności, warto zapoznać się przede wszystkim z funkcjonowaniem i budową kory mózgowej, która otacza obie półkule mózgu.

Jak wspomniano wyżej, mózg składa się z dwóch półkul, które są połączone spoidłem, a między nimi istnieje swoisty podział pracy, choć wyglądają one symetrycznie [wielu badaczy porównuje wygląd naszego mózgu do dwóch połówek orzecha włoskiego], każda z półkuli posiada specyficzny, określony zakres zadań.[4] Przede wszystkim półkule mózgowe bardzo się różnią w sposobie opracowywania informacji, jakie dopływają do naszego mózgu. Faktem jest jednak, że obydwie półkule bardzo ściśle ze sobą współpracują. Niektórzy naukowcy twierdzą jednak, że półkule naszego mózgu interpretują, odbierają otaczający nas świat, jakby w lustrzanym odbiciu. Hermann-Joseph Zoche, przeorientowany w dzieciństwie na prawą rękę, pisze:

„Dotknięcie prawej strony ciała rejestrowane jest, np. w lewym polu somatosensorycznym. Podobnie, gdy podnosimy prawą rękę, pobudzane są komórki nerwowe w lewym polu motorycznym. U większości ludzi dominuje lewa półkula mózgu, dlatego, znacznie więcej jest prawo- niż leworęcznych. Ogólnie uszkodzenia jednej półkuli mózgu prowadzą do wyłączenia wszystkich sensorycznych i motorycznych funkcji po przeciwległej stronie ciała.”[5],

Lewa półkula sterująca prawą stroną ciała, pracuje w sposób analityczny. Do jej funkcji należą:
·         kontrola prawej strony ciała
·         kontrola procesów językowych, w tym, przede wszystkim ekspansja i generowanie mowy oraz rozumienie jej
·         analityczny sposób myślenia
·         percepcja czasu.

Półkula prawa, która steruje lewą stroną ciała, umożliwia myślenie holistyczne, czyli całościowe. Do funkcji tej półkuli należą:
·         kontrola lewej strony ciała
·         zdolności intonacyjne, prozodyczne [leworęczne aktorki, to m.in. Marilyn Monroe, Julia Roberts, Emilia Krakowska, Kim Basinger, Demi Moore, leworęczni aktorzy: Robert de Niro, Telly Savalas]
·         rozumienie humoru [wiele leworęcznych osób posiada, tzw. specyficzny dowcip, angielskie poczucie humoru; znany komik, wielki aktor niemego kina Charles Chaplin, był leworęczny]
·         zdolności wzrokowo-przestrzenne, w tym, przede wszystkim wręcz fotograficzna pamięć, zapamiętywanie twarzy, szczegółów, kształtów, orientacja w przestrzeni [wiele osób leworęcznych zostaje, np. architektami, artystami, czego największymi przykładami są Michał Anioł czy Leonardo da Vinci, a także naukowcami, gdzie najlepszym przykładem wydaje się dwukrotna noblistka polskiego pochodzenia, Maria Skłodowska-Curie i wielki matematyk, intelektualista i filozof, Albert Einstein].
·         zdolności muzyczne [do najbardziej znanych muzyków leworęcznych zaliczamy Mozarta, Niccolo Paganiniego, Maurice’a Ravela, Krzysztofa Pendereckiego, Paula McCartneya, Jimmiego Hendrixa, Davida Bowie, Phila Collinsa].


Czym jest leworęczność?


Natura – prawdopodobnie też cywilizacja i ewolucja – tak ukształtowały większość ludzi, że dużo sprawniej i chętniej posługują się oni prawą stroną swego ciała, nie tylko ręką, także uchem, okiem czy nogą. Dominuje u nich lewa półkula mózgu.

U około 8-15% populacji ludzi na całym świecie dominuje prawa półkula mózgu. Ludzie ci są leworęczni. Odsetek osób leworęcznych uzależniony jest od miejsca na świecie, poziomu kultury, wyznawanej religii i społeczności, w której żyją; w Polsce odsetek osób leworęcznych stanowi 8%[6]. Najwięcej osób leworęcznych jest wśród ludzi pochodzenia żydowskiego, Izraelitów i wśród Eskimosów, bo aż 20%; najmniej, paradoksalnie, wśród Arabów, Chińczyków i Japończyków, których alfabet, pisany od prawej do lewej strony, sugerowałby leworęczność[7]. Uczymy się przez naśladownictwo i - choć wielu badaczy sugeruje, i potwierdza to wiele badań, że leworęczność ma podłoże genetyczne, a wśród osób  leworęcznych większość stanowią mężczyźni, - faktem jest, że naśladownictwo ma tutaj duże znaczenie. Podobnie jak umiejętność dostosowania się do zastanych warunków. Ostatecznie świat, w którym żyjemy, dostosowany jest i urządzony tak, aby było w nim lepiej ludziom, których jest więcej, czyli praworęcznym. Dlaczego można wysunąć taki właśnie wniosek? Leworęczna badaczka zjawiska leworęczności, Jane M. Healey, pisze:

„Badania ultrasonograficzne pokazują, że w życiu płodowym, 90% dzieci preferuje kciuk prawy. Podobne preferencje występują wśród dorosłej populacji.”[8]


Wielu badaczy zauważa, że genetycznie uwarunkowana preferencja jednej ręki, jako ręki dominującej, musiała oznaczać dla gatunku ludzkiego jakąś korzyść, bo jak pisze Sylvia Weber: „[…] inaczej, w drodze naturalnej selekcji wykształciłaby się oburęczność. Logiczne wydaje się wytłumaczenie, że łatwiej osiągnąć zautomatyzowanie ruchów, a zatem szybsze wykonywanie określonych czynności, gdy do ich wykonania używamy stale tej samej, a nie raz jednej, raz drugiej ręki. M. Sovac przypuszcza, że ewolucyjnie preferencja ręki wykształciła się równocześnie z rozwojem mowy, charakterystycznej dla rodzaju ludzkiego (Sovac 1968, 53). […] Znaleziska przedmiotów z epoki kamiennej, które zostały wytworzone z myślą o jednoręcznym użyciu, wskazują, że prawo- i leworęczność występowały wtedy mniej więcej w jednakowym stopniu.”[9]


Leworęczność u dzieci


Jak wyżej wspomniano, ogromna większość społeczeństwa to ludzie praworęczni, ale z wielu, bardzo szczegółowych i dokładnych badań przeprowadzonych na całym świecie wynika, że dziecko, zanim stanie się prawo- lub leworęczne, kilkakrotnie zmienia preferowaną przez siebie stronę, na dodatek robi to w określonej kolejności.
Oto, jak ukazuje ten proces wspominany wyżej Hermann-Josef Zoche, w swej książce poświęconej leworęczności:[10]

·         Kiedy dziecku, które ma dwa tygodnie, pokazujemy jakiś przedmiot, wyciąga ono obydwie rączki. Zazwyczaj lewa i prawa ręka zmieniają się, najpierw jedna jest bardziej aktywna, potem druga. Niemowlęta w tym wieku nie wykazują żadnego upodobania, albo bardzo małe, do jednej, konkretnej strony, a ruchy ich ramion nie prowadzą jeszcze do kontaktu z pokazywanym im obiektem. Nie rozwinęła się jeszcze u tych dzieci zdolność do kontrolowanego wyciągania rąk i do chwytania konkretną ręką.
·         Mija miesiąc, szesnastotygodniowe niemowlę wyciąga już rękę do pokazywanego obiektu i może go chwycić. Dzieci w tym wieku zazwyczaj preferują zwykle rękę lewą, co jednak nie ma wpływu na to, czy jako osoby dorosłe będą lewo- czy praworęczne. Co ciekawe, jeszcze podczas testów, niektóre dzieci zmieniają strony, ale później pozostają przy „drugim wyborze”. Można by sądzić, że wypróbowują obydwie możliwości po to, aby stwierdzić, która ze stron bardziej im odpowiada.
·         Dzieci dwudziestotygodniowe nie zmieniają już reki podczas testów. W tym wieku są wyraźnie zorientowane na jedną stronę, przy czym nadal wyraźnie preferują rękę lewą.
·         Miesiąc później, w wieku 24 tygodni, jednostronność u dzieci znów przestaje obowiązywać i dziecko zazwyczaj chwyta podawany mu przedmiot obydwiema rękami.
·         Dzieci w wieku 28 tygodni, znowu stają się raczej jednostronne, jednak wolą używać teraz ręki prawej. Można u takich niemowlaków zaobserwować wiele różnych manewrów związanych z chwytaniem, przy czym strona prawa dominuje jednoznacznie. Czasami jeszcze podczas testów, dzieci używają też drugiej ręki lub zdarza im się chwytać obydwiema rękami. Dzieci po prostu wciąż eksperymentują z obydwiema rękami, z dwiema możliwościami, jednak, mimo tych eksperymentów, w tym właśnie wieku, ujawnia się już pewna skłonność do używania prawej strony.
·         W wieku 32 tygodni niemowlę znowu chwyta przedmioty jednocześnie obydwiema rękoma.
·         Miesiąc później, w wieku 36 tygodni, po raz kolejny do głosu dochodzi jednostronność, przy czym, tym razem widocznie preferowana jest lewa ręka. Prawie w ogóle się nie zdarza, by dziecko podczas testów pomyliło strony.
·         Gdy osiągają wiek 40 tygodni, dzieci są znowu całkowicie i zupełnie jednostronne, u większości przypadków jednoznacznie dominuje ręka prawa. W wieku 44 tygodni jest jeszcze tak samo.
·         48-tygodniowe dziecko czasem jeszcze decyduje się na użycie lewej ręki, ale najczęściej prawa strona dominuje w sposób widoczny.
·         U dzieci, które osiągnęły 52 tydzień życia, najczęściej, zupełnie jednoznacznie dominuje prawa ręka. Później, kończy się co prawda, okres niemowlęctwa, ale z biegiem czasu jeszcze wielokrotnie dochodzi do takiej „niepewności”. W wieku 80 tygodni, dzieci znowu częściej zmieniają strony i znowu można zaobserwować wiele przypadków posługiwania się obydwiema rękami.
·         W wieku lat dwóch, dominuje u dzieci prawa ręka. Pół roku później, do wieku lat trzech i pół dzieci przechodzą ostatnią fazę oburęczną, zanim w mniej więcej czwartym roku życia zdecydują się na jedną stronę. Skłonność ta staje się później coraz wyraźniejsza, a kiedy dziecko osiąga wiek około ośmiu lat, można wreszcie z całą pewnością określić, czy na resztę życia dziecko pozostanie prawo- czy leworęczne.

Obserwacje te sugerują, że leworęczność jest wrodzona, czyli po prostu dziedziczna (jeśli chodzi o mnie,mój dziadek, dwie siostry mojego taty i moja kuzynka to osoby leworęczne).

Jane M. Healey podkreśla, iż: „Z badań wynika, że dzieci, których co najmniej jedno z rodziców jest leworęczne, używają na zmianę obu rąk, zanim wykształci się u nich stała dominacja jednej ręki.”[11], ale z obserwacji autorki pracy wynika, iż prawdopodobieństwo mańkuctwa w rodzinie, w której występowało ono w poprzednich pokoleniach, jest bardzo wysokie. W rodzinie autorki pracy, ze strony ojca, kilka osób to osoby leworęczne.

            Niektórzy badacze sugerują też, że leworęczność może być również skutkiem uszkodzenia albo słabszego rozwoju lewej półkuli mózgu we wczesnym dzieciństwie. W pierwszym przypadku prawa półkula staje się dominująca, a w drugim intensywniej się rozwija, kompensując niedobory lewej części mózgu. Leworęczność na pewno nie jest "skłonnością" nabytą przez dziecko na jakimś etapie jego rozwoju.


Cechy psychologiczne dzieci leworęcznych


Leworęcznym dzieciom, jak również dorosłym, wielu badaczy tego zjawiska przypisuje pewne typowe dla nich cechy charakteru. Cechy te, wyraźnie odróżniają osoby leworęczne od praworęcznych.
Powodem tej odmienności, tego nieco innego postrzegania i interpretowania świata, jest dominacja prawej półkuli mózgowej.
Jak już wspomniano wcześniej, obie półkule, choć ściśle ze sobą współpracują, odpowiadają za nieco inne myślenie i sterują inną stroną naszego ciała. Ogólnie można powiedzieć, że osoby praworęczne to intelektualiści pozytywnie i optymistycznie nastawieni do życia, a osoby leworęczne to pesymiści targani różnymi, często negatywnymi emocjami. Dlaczego tak się dzieje? Badacze mówią, że tajemnica takich cech charakteru tkwi właśnie w półkulach mózgowych.Osobiście bywam melancholijna, ale widzę świat w barwnych kolorach...

            Hermann-Joseph Zoche przedstawia w swej książce tabelę  pokazującą zestaw cech charakteryzujących osoby lewo- i praworęczne. Tabela jest o tyle ciekawa, że już na pierwszy rzut oka zauważamy różnice:[12]

OSOBY PRAWORĘCZNE
OSOBY LEWORĘCZNE

Lewa półkula

Prawa strona ciała

Myślenie analityczne, logiczno-językowe, linearne [czyli w kolejności]

Czas

Ośrodek mowy


Łatwość opanowania gramatyki


Językowe rozumienie znaczenia słów, słownictwo, przede wszystkim pojęcia abstrakcyjne







Intelekt

Optymizm

Prawa półkula

Lewa strona ciała

Myślenie syntetyczne, całościowe, wiążące różne aspekty, jednoczesne

Perspektywa i przestrzeń

Wyobrażenie namacalne, dobra orientacja w przestrzeni

Obrazowa wyobraźnia, rozpoznawanie kształtów, twarzy, fotograficzna pamięć

Zdolność zapamiętywania melodii, rozpoznawanie wysokości dźwięków i melodii głosu, dobre rozumienie uczuć, ekspresji, świetny zmysł społeczny

Intuicja

Pesymizm



            Nasz sposób myślenia ma bardzo duży wpływ na sposób, w jaki wyrażamy siebie, swoje myśli, uważa się, że osoby leworęczne często mają spore problemy z komunikowaniem się, przede wszystkim dlatego, że dużo trudniej, dzięki dominacji prawej półkuli, przychodzi im zakomunikowanie swych myśli poprzez język. Nie mam z tym problemu, moją charakterystyczną cechą jest kosmiczna wręcz potrzeba milczenia w pewnych okolicznościach. Lubię pisać, lubię mówić, wręcz nadawać, jak radio zet, ale mam okresy, kiedy po prostu MUSZĘ milczeć.

            Zaobserwowałam u samej siebie pewną specyficzną cechę. Mianowicie tę, którą cechuje orientacja w przestrzeni. Jest ona jednak w dużej mierze powiązana z intuicją. Chociaż trudno to wyjaśnić i sobie wyobrazić,  intuicyjnie trafiam w każde miejsce, bez mapy i znajomości stron; do dziś bowiem, te strony  mi się mylą i nigdy tak naprawdę nie wiem, która jest prawa, a która lewa [chyba, że żuję gumę, a wtedy wiem, że robię to zawsze lewą stroną].

Poza tym, faktem są duże zdolności wyczuwania emocji, wysoki wskaźnik EQ, czyli inteligencji emocjonalnej. Bardzo się to przydaje zwłaszcza w pracy z ludźmi, z dziećmi i młodzieżą w szkole czy, jak w moim przypadku, w szkole specjalnej, z dziećmi z różnymi upośledzeniami, od lekkich do głębokich ze sprzężeniami [nota bene wśród dzieci w szkole specjalnej, spory odsetek stanowią dzieci leworęczne, może więc prawdą jest teoria mówiąca o mikro uszkodzeniach mózgu wpływających na preferencję lewej ręki?]. Zoche pisze o tej zdolności, w ten sposób:

„Znajdujący się w prawej półkuli obszar odpowiedzialny za rozumienie uczuć sprawia, że wielu leworęcznych potrafi się dobrze wczuć w problemy innych ludzi i ich emocjonalną sytuację. Zdolność ta może sięgać tak daleko, że leworęczni potrafią naśladować lub współodczuwać emocje innych ludzi. Dlatego, słusznie uważa się ich za osoby niezwykle wrażliwe, które rejestrują nawet bardzo subtelne drgania w kontaktach międzyludzkich.”[13] 
Nasuwa mi się tutaj, w tym momencie przykład Marii Skłodowskiej-Curie, wielkiej uczonej, leworęcznej, która w czasie I Wojny Światowej opiekowała się rannymi żołnierzami, pracując ponad siły, żeby im ulżyć w cierpieniu.

Zdolność całościowego myślenia pomaga ludziom leworęcznym w nauce języków. Choć mają oni bardzo często problemy z ortografią, z nauką pisania i opanowaniem czytania, to języków obcych uczą się stosunkowo łatwo. Pomaga im także bardzo bogata, przestrzenna wyobraźnia. Nie jest to łatwe do wyjaśnienia, ale dzięki takiej właśnie wyobraźni osoby leworęczne bardzo łatwo opanowują czasy w językach angielskim, francuskim, rosyjskim czy niemieckim, czego  jestem najlepszym przykładem.

H.- J. Zoche, za przykład genialnego mańkuta podaje wielkiego matematyka i fizyka, Alberta Einsteina, wysuwając tezę, iż najprawdopodobniej Einstein mógł wymyślić teorię względności dlatego, że nie trzymał się kurczowo matematycznych reguł, i zasad oraz pracował w sprzeczności z logicznymi w swej naturze dziedzinami wiedzy.[14]

Wiele osób leworęcznych, charakteryzuje, dzięki wyobraźni przestrzennej, bardzo szybkie i sprawne liczenie w pamięci. Przykład z życia: gdy mam np. do zrealizowania talon na określoną sumę, bez kalkulatora, potrafię sobie wyliczyć dość dokładnie sumę zakupów i nie dopłacać w kasie więcej niż złotówkę. Naprawdę bardzo trudno mnie oszukać, bo gdy, np. kupuję coś na targu i sprzedawca „zaokrągla” wynik, potrafię mu zwrócić grzecznie uwagę i poprosić, żeby przeliczył jeszcze raz.

Wrażliwość na muzykę, na dźwięki i na głosy [oraz umiejętność ich dokładnego rozpoznawania] to kolejna cecha leworęcznych. Wskazywała na te cechy polska badaczka problemu, Marta Bogdanowicz.[15] 
  Potrafię w myślach odtworzyć melodię, którą słyszałam raz jeden, bardzo dawno temu, w wyobraźni słyszę dosłownie każdy instrument.
 Wskazywał na to już Leonardo da Vinci, który posiadał niezwykłe zdolności w wielu dziedzinach, także muzyczne. Wrażliwość na głosy, zabawa w rozpoznawanie głosu lektora, czy aktora w dubbingu to dziedziny, w których zawsze wygram. Lubię ciepłe, niskie głosy, nie lubię wysokich i piskliwych, bo drażnią moje ucho. Mam świetny słuch.

Zdolności plastyczne, tu znakomite przykłady Pabla Picasso, Rafaela Santi, czy wymienionych już wcześniej Michała Anioła i Leonarda da Vinci (osobiście, na razie, tylko uczę plastyki i prowadzę zajęcia z zakresu arteterapii).



Wielu leworęcznych dobrze pisze; gdy już opanują zasady ortografii, albo mają dobrych korektorów, mogą dorównać leworęcznej znanej, wielkiej pisarce, Virginii Woolf, największemu na świecie autorowi baśni, Hansowi Christianowi Andersenowi, czy wspaniałemu pisarzowi słynącemu na dodatek ze bardzo specyficznego poczucia humoru, Markowi Twainowi. W ogóle leworęczni często są grafomanami. Autorka tego bloga ma doświadczenie bardzo niemiłe, gdyż została przeorientowana w dzieciństwie na pisanie prawą ręką, w zasadzie tylko na pisanie i wycinanie, bo nie było wtedy, tak jak teraz, specjalnych nożyczek dla leworęcznych (teraz delektuję się wycinaniem lewą ręką i pisaniem mańkutem niektórych wierszy). Jeszcze w szkole średniej miałam taki nawyk, że jak zmęczyła mi się ręka prawa, a męczy mi się ona znacznie szybciej niż lewa, machinalnie przekładałam długopis do lewej ręki i pisałam dalej]. Największe problemy sprawiało mi napisanie literki „k” - zawsze było to jej lustrzane odbicie. Gdy już to opanowałam, zaczęłam ćwiczyć jej wszelkie „wariacje”. Pisałam tę literkę na każdy możliwy sposób, obserwowałam różne kroje pisma i godzinami ćwiczyłam „k”. Ponieważ polonistka doradziła mi pisanie pamiętnika, ćwiczyłam w nim charakter swego pisma. Weszło mi to w taki nawyk, że robię to do dziś. Największą frajdę sprawia mi, gdy ktoś prosi mnie o napisanie czegoś [np. napisu na gazetkę] „Bo ty masz takie ładne pismo!”. I tutaj kolejna cecha osób leworęcznych: umiejętność dostosowywania się i upór w dążeniu do celu.

Swoje praworęczne pismo ćwiczyłam długo, przepisywałam tomy wierszy, gdyż kocham działającą na moją wyobraźnię, poezję. Po latach wyczytałam w artykule profesor Marii Szyszkowskiej, że własny charakter można ukształtować poprzez intensywną pracę nad charakterem swego pisma. I naprawdę w moim życiu te słowa mają swoje odbicie.

Hermann-Joseph Zoche w swojej książce pisze o tym, jak objawiają się poszczególne cechy charakteru u osób prawo i leworęcznych. Oto, jak wygląda to zestawienie[16]:

TYP PRAWORĘCZNY, U KTÓREGO DOMINUJE LEWA   PÓŁKULA
TYP LEWORĘCZNY, U KTÓREGO DOMINUJE PRAWA PÓŁKULA

·        Argumentuje logicznie i ma na wszystko wytłumaczenie.
·         Jest nastawiony na to, co będzie, na przyszłość.
·         Zawsze brakuje mu czasu i jest na najlepszej   drodze do zawału serca.
·         Coś takiego, jak dobre wczucie się we własne ciało i jego świadomość, bardzo często jest mu obce.
·         Ignoruje wyraźne sygnały ostrzegawcze własnego organizmu.
·         Jest nerwowy, napięty, niespokojny, często się śpieszy, czasami popada w euforię.
·         Ma sporą skłonność do hipochondrii.
·         Nie bardzo potrafi sobie poradzić z wewnętrznymi obrazami oraz uczuciami.
·         Chętnie przejmuje kierownictwo i sterowanie przedsięwzięciami.
·        Zorientowany jest na zadania, wyniki, chętnie pracuje z zestawieniami i lubi pilne sprawy do załatwienia.
·         Do szczęścia potrzebuje sukcesu i uznania, jednocześnie też porządku i struktur.
·         Ma ustalone, bardzo często dość skostniałe wyobrażenie o samym sobie i swoich celach.
·         Preferuje liczby, fakty w kolejności logicznej; często interesuje się techniką, rachunkowością i finansami.
·         Uczy się w konfrontacji z faktami.

·         Często bardzo negatywnie wypowiada się o uczuciach.
·         Jest zdecydowanie zorientowany na przeszłość.
·        Wypróbowuje wszystkie możliwe terapie i bardzo szybko je przerywa, rezygnuje z nich.
·         Nie jest z niczego zadowolony, miewa depresje, zmienne nastroje, emocjonalne huśtawki nastrojów i najczęściej sam jest przyczyną własnych cierpień.
·         Działa autodestrukcyjnie, zawsze się liczy z   najgorszym wariantem wydarzeń.
·         Uczy się wolno i z mozołem poprawiać swój stan psychiczny i fizyczny.
·         Jest typem charyzmatycznym.
·         Wyszukuje sobie prace, zajęcia, które sprawiają mu przyjemność, jak czegoś nie lubi, wykonanie tego przychodzi mu z dużym trudem.
·         Myśli o kilku rzeczach jednocześnie, rozpoczyna naraz wiele czynności, potrzebuje mnóstwa miejsca, dużej przestrzeni do działania.
·         Posiada bardzo dużą zdolność ekspresji.
·         Jest uduchowiony, pomysłowy i przystępny, bardzo kreatywny i twórczy.
·         Swoimi pomysłami porywa innych, ale też inni łatwo go przekonują do swoich pomysłów, gdy uzna je za godne realizacji.
·         Bywa wymowny i sugestywny.
·         Jako dziecko dużo częściej sprawia trudności wychowawcze, ponieważ ma spore problemy z rozpoznaniem tego, co sprawiedliwe, a co niesprawiedliwe.
·         W sytuacjach związanych z wysiłkiem ma jeszcze mniej ścisłe wyobrażenie o swojej tożsamości.
·         Wydaje się, że w pewnym stopniu brakuje mu   zdolności do oddzielania emocji od myśli i pomysłów.
·         Łatwo wpada w panikę, często reaguje bezradnością i brakiem kontroli.
·         Przy długotrwałych obciążeniach i stresie ma skłonności do uzależnień i otyłości.
·         Często wierzy w przeznaczenie, przypadek, pomijając wolną wolę człowieka.
·         Ma skłonność do fatalizmu.
·         Swoje problemy rozwiązuje intuicyjnie, z wyczuciem „całości” sytuacji.
·         Jest bardzo otwarty na nowe idee i rozwój.
·         Uczy się poprzez działanie i obserwację.


Dzieci i w ogóle ludzie leworęczni, z racji swojej lateralizacji w całym swym życiu, podczas nauki i pracy, bardzo często mają dużo więcej problemów, niż osoby praworęczne, bo świat, w którym żyją, urządzony jest w zasadzie tak, aby najlepiej funkcjonowały w nim osoby, u których dominuje prawa ręka. Nawet alfabet dostosowany jest do pisania prawą ręką. Dziecko leworęczne musi się cały czas dostosowywać do zastanej sytuacji, uczyć się świata, w którym przyszło mu funkcjonować jak w lustrzanym odbiciu. Dlatego rodzice i nauczyciele powinni szczególnie wspierać rozwój takiego dziecka. Już sam fakt, że jest leworęczne powoduje różne trudności, warto więc poświęcić trochę czasu na to, żeby dziecku takiemu nieco ułatwić naukę, funkcjonowanie w grupie, w szkole, w życiu w ogóle.

Twórczy, kreatywny, zdolny może być każdy człowiek, gdyż rodzi się on z dużym potencjałem i od warunków, w jakich się wychowuje zależy, czy w pełni ten potencjał wykorzysta. Niestety, nie każde dziecko ma szczęście, wychowywać się w pełnym miłości, szacunku i ciepła domu. Dzieci leworęczne nie zawsze są w pełni rozumiane i akceptowane przez swoich rodziców [a ten czynnik: akceptacji i miłości ma ogromny wpływ na kreatywność człowieka i na jego dorosłe życie], wszystkie jednak dzieci mają ustawowy obowiązek chodzenia do szkoły podstawowej i do gimnazjum, a nauczyciele zatrudnieni w tych szkołach, powinni zrobić wszystko, aby tę kreatywność w dzieciach uaktywnić, rozwinąć, poszerzyć.



WYBRANA, POMOCNA, CIEKAWA BIBLIOGRAFIA
1.         Antropik B., Wspomaganie rozwoju indywidualnego 6-letniego dziecka leworęcznego, w: Edukacja elementarna szansą nowej jakości wychowania [T. 2], pod red. A. Cichockiego, Białystok 2005, s. 139-143
2.         Baer U., Gry dyskusyjne, Lublin 1999
3.         Bernacka D., Od słowa do działania, Warszawa 2001
4.         Bogdanowicz M., Lewa ręka rysuje i pisze: ćwiczenia przygotowujące do pisania dla dzieci leworęcznych. Cz. 1, Gdańsk, 2003
5.         Bogdanowicz M., Leworęczność u dzieci, Warszawa 1992
6.         Bogdanowicz M., Metoda Dobrego Startu, Warszawa 1999
7.         Bogdanowicz M., Organizacja i program zajęć dla dzieci leworęcznych, ”Wychowanie w Przedszkolu” 1990, nr 1, s. 18-23
8.         Bogdanowicz M., Trudności dziecka leworęcznego, ”Wychowanie w Przedszkolu” 1989, nr 9, s. 515-522
9.         Bono de E., Jak stosować myślenie lateralne? Rozwiązywanie problemów metodą pozalogiczną, Warszawa 1999
10.     Bono de E., Naucz się myśleć kreatywnie, Warszawa 1995
11.     Bono de E., Naucz swoje dziecko myśleć. Nieodzowny podręcznik dla wszystkich rodziców, Warszawa 1995
12.     Bono de E., Sześć kapeluszy, czyli sześć sposobów myślenia, Warszawa 1996
13.     Bono de E., Sześć butów, czyli sześć sposobów działania, Warszawa 1997
14.     Bono de E., Z nowym myśleniem w nowe tysiąclecie, Poznań 2001
15.      Bragdon A. D., Gamon D., Kiedy mózg pracuje inaczej, Gdańsk 2003
16.     Brejnak W., Kocham i wychowuję: poradnik dla rodziców i nauczycieli. Warszawa, 1993, s. 98-108: Czy jest leworęczny?
17.     E. Brudnik, A. Moszyńska, B. Owczarska: Ja i mój uczeń pracujemy aktywnie. Przewodnik po metodach aktywizujących, Kielce 2000
18.     Brześkiewicz Z., Superczytanie. Jak się uczyć trzy razy szybciej, Warszawa 1996
19.     Budohowska W., Grabowska A., Dwie półkule - jeden mózg, Warszawa 1994
20.     Budzianowska K., Leworęczni w świecie praworęcznych, „Gazeta Szkolna: aktualności”  2004, nr 6, dod. s. XI
21.     Buzan T., Głowa przede wszystkim. Dziesięć metod rozwijania własnego geniuszu, Warszawa 2001
22.     Buzan T., Mapy twoich myśli, Łódź 2001
23.     Buzan T., Pamięć na zawołanie, Łódź 2000
24.     Buzan T., Podręcznik szybkiego czytania, Łódź 2001
25.     Buzan T., Rusz głową, Łódź 2003
26.     Bzibziak M., Metoda projektów: zestawienie bibliograficzne w wyborze, „Biblioteka w Szkole” 2002, nr 2, s.28
27.     Carter R., Tajemniczy świat umysłu, Poznań 1999
28.     A. Collins, Język ciała, gestów i zachowań, Warszawa 2003
29.     Dryden G., Vos J., Rewolucja w uczeniu, Poznań 2003
30.     Dudley G.A., Jak podwoić skuteczność uczenia się. Techniki sprawnego zapamiętywania i przywoływania informacji, Warszawa 1994
31.     Dudzikowska M., Wychowanie przez aktywne uczestnictwo, Warszawa 1987
32.     Dziedzic A., Drama na lekcjach języka polskiego w szkole średniej, Warszawa 1995
33.     Dziedzic A., Drama w kształceniu i wychowaniu młodzieży, Warszawa 1988
34.     Encyklopedia popularna PWN, Warszawa 1994
35.     Gamon D., Bragdon A. D., Co potrafi twój mózg, Warszawa 2003
36.     Gelb M.J., Myśleć jak geniusz. Ucz się od dziesięciu największych umysłów w dziejach, Poznań 2002
37.     Gelb M. J., Myśleć jak Leonardo da Vinci. Siedem kroków do genialności na co dzień, Poznań 2004
38.     Gloton C., Clero C., Twórcza aktywność dziecka, Warszawa 1985
39.     Głowacki S. i in., Metoda projektów jako narzędzie integracji, Kielce 1999
40.     Góralski A., Być nowatorem. Poradnik twórczego myślenia, Warszawa 1990
41.     Grabowska A., Diagnoza leworęczności w świetle współczesnych badań nad asymetrią mózgową , „Psychologia Wychowawcza”1994, nr 2, s. 121-137
42.     Grabowska A., Yamazaki M., Leworęczność a mózg, „Wiedza i Życie” 1994, nr 4
s. 10-15
43.     Grabowska A., Mózgowe mechanizmy leworęczności, w: Biuletyn Informacyjny Oddziału Warszawskiego Polskiego Towarzystwa Dysleksji, 2003, nr 25, s. 16-25
44.     Grabowska  A., Wpływ wieku, leworęczności oraz płci na asymetrię półkul mózgowych człowieka , „Psychologia Wychowawcza” 1990, nr 1/2, s. 21-30
45.     Grodecka E., Sokołowska H., Edukacja czytelnicza i medialna w szkole podstawowej i gimnazjum. Poradnik dla nauczycieli realizujących ścieżki międzyprzedmiotowe, Warszawa 2000
46.     Grzelak B., Problem lateralizacji i leworęczności a niepowodzenia szkolne,  „Lider” 2007, nr 5, s. 8-9
47.     Gut M., Zmiany plastyczne w korze zawiadującej ruchami rąk u osób przestawionych z ręki lewej na prawą, w: Biuletyn Informacyjny Oddziału Warszawskiego Polskiego  Towarzystwa Dysleksji 2003, nr 25, s. 33-41
48.     Harris Helm J.,  Katz L. G., Mali badacze - metoda projektu w edukacji elementarnej, Warszawa 2003
49.     Healey J. M., Leworęczność. Jak wychować leworęczne dziecko w świecie ludzi   praworęcznych, Gdańsk 2003
56.     Jaworska B., Dzieci leworęczne a przewroty,” Życie szkoły” 1997, nr 10, s. 594-595
57.     Jurek A., Leworęczny nie znaczy gorszy, „Modelowe Nauczanie” 2004, nr 7, s. 80-94
58.     King G., Umiejętności terapeutyczne nauczyciela, Gdańsk 2002
59.     Kliś D., Jak rozwiązać problem edukacyjny i postępować z dzieckiem leworęcznym, „Twórczy Nauczyciel”  2006, nr 11, s. 17-18
60.     Kristanova L., Diagnozowanie lateralizacji a metodyka pisania lewą, Zielona Góra 1989, s. 30
61.     Krzyżewska J., Aktywizujące metody i techniki w edukacji, Suwałki 2000
62.     Krzywoń D., Leworęczność – błąd natury czy dar od Boga?, Katowice 2005
63.     Krzywoń D., Zasady postępowania i pracy z dzieckiem leworęcznym, w: Edukacja „głębszego poziomu” w dialogu i  perspektywie, red. nauk. Anna Karpińska, Białystok  2005, s. 145-156
64.     Krzywoń D., Zasady postępowania z dziećmi leworęcznymi, „Nauczyciel i Szkoła” 1999, nr 1, s. 104-108
65.     Kułakowska  J., Dysleksja rozwojowa i leworęczność, „Gazeta Szkolna: aktualności” 2003, nr 28, s. 6-7
66.     Kułakowska  J., Dzieci leworęczne a nauka pisania, „Gazeta Szkolna: aktualności” 2003, nr 36, dod. s. 14
67.     Łuria A. R., Problemy neuropsychologii i neurolingwistyki, Warszawa 1976
68.     Machulska H., Pruszkowska A., Talarowicz J., Drama w szkole podstawowej, Warszawa 1997
69.     Machulska H., O czym nauczyciel dramy wiedzieć powinien, „Drama” nr 15, s. 8-11
70.     Markowska D., Powell A., Twoje dziecko jest inteligentne. Jak poznać i rozwijać jego umysł, Warszawa 1996
71.     Meyer R. W., Poradnik dla leworęcznych, Warszawa 1995
72.     Molcho, Mowa ciała, Warszawa 1998
73.     Okoń W., Nowy słownik pedagogiczny, Warszawa 1996
74.     Oszwa U., Dziecko leworęczne, „Remedium” 2004, nr 11
75.     Pankowska K., Drama - zabawa i myślenie, Warszawa 1993
76.     Pankowska K., Edukacja przez dramę, Warszawa 1997
77.     Pankowska K., Możliwości edukacyjne dramy w szkole zawodowej, Warszawa 1995
78.     Pankowska K., Pedagogika dramy, Warszawa 2000
79.     Rasiak A., Zastosowanie metod aktywizujących - przykłady własnej praktyki pedagogicznej, „Nauczanie Początkowe” 2000/2001 nr 1, s. 56-68
80.     Rau K., Ziętkiewicz E., Jak aktywizować uczniów? „Burza mózgów” i inne techniki w edukacji, Poznań 2000
81.     Rechnio B., Praca z dzieckiem leworęcznym, „Wszystko dla Szkoły” 2005, nr 2, s. 4-6
82.     Robbins A., Obudź w sobie olbrzyma i miej wpływa na całe swoje życie - od zaraz!, Warszawa 1996
83.     Romanowska D., Na odwrót , „Wprost” 1997, nr 20, s. 80
84.     Skorny J., Psychologia wychowawcza dla nauczycieli, Warszawa 1992
85.     Sobieszczyk M., Efekty pracy pedagogicznej nauczycieli z leworęcznymi trzecioklasistami, w: Modernizowanie edukacji wczesnoszkolnej: wybrane próby, red. nauk. M.  Adamowicz, Zielona Góra 2004, s. 253-264
86.     Sobieszczyk M., Przygotowanie nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej do pracy z uczniem leworęcznym i jego rodzicami, w: Edukacja „głębszego poziomu” w dialogu i perspektywie, red. nauk. A. Karpińska, Białystok 2005, s. 157-164
87.     Spionek H., Dziecko leworęczne, Warszawa 1961
88.     Springer S. P., Deutsch G., Lewy mózg, prawy mózg z perspektywy neurobiologii poznawczej, Warszawa 1998
89.     Szeląg E., Wpływ ręczności i płci na asymetrię funkcjonalną mózgu, w: Logopedia. Pytania i odpowiedzi, red. T. Gałkowski i G. Jastrzębowska, Opole 2003
90.     Szpulak G., Nauczanie aktywizujące, „Poradnik Bibliotekarza” 2002, nr 9, s. 3-4
91.     Szymański M. S., O metodzie projektów. Z historii, teorii i praktyki pewnej metody kształcenia, Warszawa 2000
92.     Taraszkiewicz M., Jak uczyć jeszcze lepiej! Szkoła pełna ludzi, Poznań 2001
93.     Taraszkiewicz M., Jak uczyć lepiej? Czyli refleksyjny praktyk w działaniu, Warszawa 1998
94.     Tyszkowska M., Aktywność i działalność dzieci i młodzieży, Warszawa 1990
95.     Upson S., Czy leworęczność rzeczywiście nie popłaca?, "Świat Nauki" 2006, nr 5
96.     Walewski P., Odwrócony świat, „Polityka”  2003, nr 19, s. 80-82
97.     Way B., Drama w wychowaniu dzieci i młodzieży, Warszawa 1995
98.     Weber S., Dziecko leworęczne, Warszawa 2007
99.     Wójcik E., Metody aktywizujące w pedagogice grup, Kraków 2000
100.     Zielińska K., Uczeń leworęczny, w: Rodzice i dzieci: encyklopedia, red. M. Pawlus, Bielsko - Biała 2002, s. 288-292
101.     Zoche H. J., Czym jest leworęczność i jak z nią żyć?, Warszawa 2005





[1] S. Weber, Dziecko leworęczne, Warszawa 2007, s.5
[2] J. –H. Zoche,  Czym jest leworęczność i jak z nią żyć, Warszawa 2005, s.65
[3] H-J.Zoche, Czym jest leworęczność i jak z nią żyć, Warszawa 2005, s.35
[4] S. Weber, Dziecko leworęczne, Warszawa 2007
[5] H. -J. Zoche, Czym jest leworęczność i jak z nią żyć, Warszawa 2005, s.39-40
[6] http://www.leworecznosc.pl/index1.php?a=3, 2.03.2008
[7] http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewor%C4%99czno%C5%9B%C4%87
[8] J.M. Healey, Leworęczność, jak wychować leworęczne dziecko w świecie ludzi praworęcznych, Gdańsk 2004, s.29
[9] S. Weber, Dziecko leworęczne, Warszawa 2007, s.18
[10] H.-J. Zoche, Czym jest leworęczność i jak z nią żyć, Warszawa2005, s.42-44
[11] J. M. Healey, Leworęczność…, Gdańsk 2004, s.28
[12] H. –J. Zoche, Czym jest leworęczność…., Warszawa 2005, s. 47
[13] H. –J. Zoche,Czym jest leworęczność…, Warszawa 2005, s.48
[14] H. –J. Zoche, Tamże, s.49
[15] M. Bogdanowicz, Leworęczność u dzieci, Warszawa 1992
[16] H. –J. Zoche, Leworęczność… Warszawa 2005, s.52-54




Kilka ciekawostek:



* Tylko 1% ludzi na Ziemi stanowią osoby oburęczne (jak ja), a osób leworęcznych w całej populacji jest ok. 10 %.



* W przeszłości leworęczność była uznawana za oznakę złego nawyku, neurozy, buntu i bycia kryminalistą.



*Mimo, że są kultury, które pozytywnie patrzą na leworęczność, to większość postrzega to jako wadę.

* Do dzisiaj w wielu krajach świata dzieci są karane za używanie lewej ręki.

*Osobom leworęcznym łatwiej przychodzi nauczenie się posługiwania prawą ręką niż praworęcznym lewą.


* U osób leworęcznych półkule mózgu są lepiej połączone, dzięki czemu szybciej reagują oni na wszelkie bodźce.


*Około 50% szczurów, kotów i myszy ma dominującą lewą łapkę.


* Wieki temu leworęczność przypisywano magom, czarownicom i samemu diabłu, który ponoć chrzcił swoich wyznawców lewą ręką jednak w niektórych kulturach starożytnych uważano leworęcznych za wybrańców bogów.



* Wśród dzieci o wyjątkowych zdolnościach matematycznych jest znacznie wyższy odsetek osób leworęcznych niż w całej populacji.

*

10 komentarzy:

  1. Analizując tabelkę widzę, że posiadam wszystkie cechy osoby leworęcznej, a posługuję się głównie prawą ręką... i nigdy nie było inaczej - tzn. nigdy mi używania lewej nie zabraniano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, tak to jest. :))

      Nie tak dawno czytałam, że znowu na Uniwersytecie w Toronto prowadzi się badania (jak za Hitlera), wskazujące na to, iż leworęczni są z reguły homoseksualistami. :)))

      Mnie interesuje upośledzenie umysłowe - bo tu też zaobserwowałam pewną prawidłowość, wiele upośledzonych dzieci ma dominującą lewą rękę.

      Badania, badaniami, ważne, jakim kto jest człowiekiem, reszta to tło. :)))

      Dobrego dnia, Aniu!

      Usuń
  2. Mój tato też jest oburęczny i powiem szczerze, że zawsze mu tego zazdrościłam! ;))))
    PS. Proszę o wybaczenie, że tak rzadko zaglądam na Wasze blogi ze względu na moją dzidzię. Ale pamiętam o Was wszystkich i często zaglądam, choć nie zawsze zostawiam komentarz! Buziaki, pozdrawiam! :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś,
      najważniejsze jesteście WY - Ty i Twoja Laurka. :)
      Nam na pewno jest bardzo miło, gdy jesteś na blogach, jednak każdy rozumie, że masz mnóstwo obowiązków i wchłonęła Cię miłość bezwarunkowo - najpiękniejsza, miłość mamy do dziecka. :)))

      Buziaki i serdeczności!

      Moje Jowi wciąż chore, ale już dużo lepiej jest i w poniedziałek pewnie będzie mogła wrócić na studia, za którymi bardzo tęskni. :))

      Się miej(cie) OK!

      Usuń
  3. Witaj Joasiu.
    Ciekawy wykład i bardzo pouczający.
    Bóg ma dwie ręce, ale po lewicy, czyli tej od serca, siedzą ludzie gorszego sorta, których Bóg sobie ceni, a po prawej prawicowe przydupasy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Michale,
      coś jest na rzeczy. ;-))))

      A tak serio, to dla mnie ważny jest człowiek jako człowiek, nieważne, gej, mańkut, prawicowy, lewicowy - ważne, że dobry. :)))

      Pozdrawiam ciepło w ten dżdżysty dzień!

      Usuń
  4. Z wielkim zaangażowaniem przeczytałam teksty i szczerze nie wiem co odpisac ale uważam(moje zdanie)jak cos robie dobrze to nie ważne czy lewa czy prawa ręka tak po prostu wychodzi i czuje się tak normalnie nigdy nie robiłam różnicy miedzy praworękimi czy leworękimi wszyscy sa tego samego Boga serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i masz rację, Wando!

      Był kiedyś taki film z Williamem Hurtem: Dzieci gorszego Boga - ale źródło mocy jest jedno i wszyscy jesteśmy równi wobec czasu i płomienia...

      Serdeczne serdeczności!

      Usuń
  5. Jestem pilnym czytelnikiem Twoich tekstów.
    Byłbym pilnym słuchaczem Twoich wykładów :-)

    Potwierdzam-znani artyści są mańkutami: Phil Collins, Glenn Gould czy Paul McCartney.
    A w sporcie-w takich dyscyplinach jak szermierka, tenis, czy boks, to właśnie oni sprawiają największe problemy przeciwnikowi.

    Mój kot też jest lewołapkowy :-))
    To jedyny osobnik z rodziny z taką zdolnością :-))

    Spokojnego wieczoru !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))

      Wykłady.
      Cóż.
      W paru konferencjach naukowych udało mi się uczestniczyć, akurat nie w temacie leworęczności, ale arteterapii, bajkoterapii i neurodydaktyki. ;-)) Ponoć płynnie nadaję. ;-))

      Artystki też! Choć moja ukochaną była od dziecka Maria Skłodowska - Curie. I kiedyś na pewno tu o niej napiszę i mojej nią fascynacji.

      Moj kocur jest lewy z powodu amputacji prawej łapki, ale kocica, jak mu daje z liścia, to też mańkutem. :)))

      Właśnie jednym okiem oglądam dokumentalny film o Matuszce Rosieji i się dowiedziałam, że ichni prezydent nosi zegarek na prawej ręce i z tego słynie... qrde - chyba się nauczę nosić swój na lewej.

      Dobrego!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.