niedziela, 3 stycznia 2016

"gdy byłem Małym Księciem / hodowałem kaktusy" ***


ڿڰۣ


XXX


gdy byłam z Małym Księciem
namiętnie podlewałam kaktusy
 które pieczołowicie hodował
żeby wreszcie zgniły

matka radziła odpuść sobie tego fagasa
a ja pyszczyłam fakju stara

później na planecie Pijaka zamieniłam się
w Różę polującą na tygrysy które mi Księciunia
wnosiły na piąte piętro jak przystało
na Bractwo z Meliny Pod Ciemną Latarnią

kolcami sprowadzałam jełopa na ziemię
a jak mnie wkurwił na maxa zmieniałam się w kobrę
która bywa niedobra i wzywa izbę wytrzeźwień

dzieciaki płakały wrzeszczały mamo
 mamusiu nie oddawaj taty
zobaczymy czy umie jarać fajki nosem
albo włożymy mu do buzi kapsle po żywcu
i sprawdzimy czy się udławi

nie uległam gówniarzom byłam twarda
 za to że mnie zdradzał fiutek z bandą 
pospolitych banalnych wulgarnych dzikich róż
w ramach chęci zapomnienia o zobowiązaniach

na asteroidzie Bankiera zdychałam
 z dzieciakami z głodu jak przepieprzył
 całą wypłatę na spirytusowe mózgojeby
a ja musiałam się puszczać 
żeby spłacić jego długi i kredyt

Lis mnie namawiał abym oswoiła frajera
 ale nie miałam już weny na podróże z nim
 po psychiatrach i innych terapeutach
na spotkania AA grupy wsparcia dla rodzin
 zaistniałych w wyniku pijackiego amoku
 i odloty w kosmiczne orgazmy również

z dzieciństwa pozostało mi zamiłowanie do bajek
jednak po imprezce pt. toksyczny konkubinat 
szukam już tylko oazy spokoju na pustyni

gdzie prawdziwe damy noszą kapelusze



JoAnna Idzikowska - Kęsik, 3 I 16, inspired by PM

***cytat w tytule notki, Piotr Macierzyński, X X X [gdy byłem Małym Księciem]
* obrazki z netu



Zawsze się wydaje, że w innym miejscu będzie lepiej.

Antoine de Saint-Exupéry – Mały Książę




ڿڰۣ

Inne moje wpisy o Małym Księciu, znacznie ładniejsze, znajdziecie:

TUTAJ

oraz

TUTAJ

Serdecznie zapraszam!


ڿڰۣ



PS

Ostatnio wstrząsnął mną i potelepał oparty na faktach francuski film pod polskim tytułem "Zabiłam, aby żyć", który szczerze polecam (świetna Odile Vuillemin w roli maltretowanej kobiety):

29 komentarzy:

  1. Dramat wielu rodzin-alkoholizm.

    Cierpi rodzina,najbliżsi i sąsiedzi.

    Problemy finansowe które wciąż narastają.

    Przemoc wobec bliskich.

    Problemy z prawem.

    Rozwód,eksmisja.

    Pije ona albo pije on.

    Alkoholizm to tak samo straszne uzależnienie jak narkotyki-dopalacze.

    Szczęście mają ci których to nie dotknęło aczkolwiek są inne błahe powodu do rozwalenia rodziny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten temat z filmów, książek, obserwacji.
      Od sylwestra pijemy wino, które dostałam od córki w sierpniu na urodziny i wciąż nie możemy wypić...
      Mniejsza z tym.

      Zgadzam się z Tobą, że naprawdę niewiele trzeba, aby rozpadł się związek, rodzina, społeczność.
      Niestety.

      Pozdrawiam, u mnie zimno i to bardzo, a śniegu brak...

      Usuń
    2. A ja znam ten temat z obserwacji.
      Miałem takiego sąsiada gdzie alkohol był na pierwszym miejscu.
      Wieczne awantury z żoną,brak kasy na opłaty,wreszcie ich eksmitowali.
      Mam drugiego sąsiada gdzie jego matka walczy z uzależnieniem syna.
      Trzeci przypadek-miałem kiedyś szwagra-już jest pod ziemią.

      Dołożyłaś film w tym temacie.
      Nie znoszę,nie oglądam takich filmów gdzie występuje ta przemoc,wulgaryzmy itp.

      Jednakże przychodzi mi na myśl film Tato-1995
      (Bogusław Linda,Dorota Segda i ich córka Aleksandra Maliszewska)
      Tu psychicznie chora żona operatora filmowego zamienia jego życie w piekło.
      Życie jest pełne niespodzianek i zwrotów.

      No tak,jest zimno.Ale dziewczyno-jest zimno bo jest zima.
      U mnie dzisiaj raniutko minus 18'a w ciągu dnia -15'
      A śniegu brak.

      Serdecznie pozdrawiam.
      Trzymaj się zdrowo.

      Usuń
    3. "Dołożyłaś film w tym temacie.
      Nie znoszę,nie oglądam takich filmów gdzie występuje ta przemoc,wulgaryzmy itp." - mamy IDENTYCZNIE! Do kina chodzę na bajki w stylu prawdziwej adaptacji Małego Księcia, nie tak głupiej jak wiersz w notce (nota bene wszyscy znajomi do mnie dzwonią:"DżoAna, to naprawdę Twój wiersz, to ty umiesz kląć i TAK pisać? - Umiem. - Ale jaja!").

      Ten film obejrzałam jakiś miesiąc temu, nie miałam już siły czytać i nie chciało mi się spać, był późno w nocy na jedynce.
      Zaintrygowała mnie aktorka (lubię niebieskookie) i fakt, że film oparty na faktach... Wyłam, parę razy chciałam wyłączyć, jednak nie mogłam.
      "Tato" to jeden z moich ulubionych filmów z Bogusiem Li i nawet Czaruś Pe mnie w nim nie drażni. :))

      Qrde, wiem, że jest zima - tyle jeszcze wiem - ale nie spada na szczaw! ;-))

      Dobrego i... cieplutkiego!
      Się miej OK.

      Usuń
    4. ale NIECH spada na szczaw! (głodna byłam, zjadłam literkę). ;-)

      Usuń
    5. Te Blondyna-coś mi tu zmieniasz w wierszyku :-))

      Powiem Ci jeszcze jedno-nie palę a mam cieplutko w domu
      gdzie z przyjemnością wracam po pracy lub spacerze.

      Nie przeganiaj zimy-plissssssss ;-)
      Tak mocno marzę o kuligu.
      Niech przemrozi buziole i tyłeczki.

      Usuń
    6. Ja tak mam, zmieniam, jak mam olśnienie!
      Idę zrobić odrosty, może mi się w mózgu rozjaśni.

      U mnie śnieg, mróz i ludzie się cieszą z ubranka mojego piesia, które dostał od tak samo szurniętej, jak ja, właścicielki dwóch shih tzu, mojej kumpeli z Niemiec. Mojej piesi jest zimno, bo ma włosy, nie sierść.

      Dobra, spadam sama a ten szczaw, bo noodzę. ;p

      Usuń
    7. :))
      Jutro wolne, hurra!
      Dopiero teraz to do mnie dotarło, joł!

      Usuń
  2. Smutne te refleksje.. a przecież każdy jest kowalem własnego losu. Dlaczego unieszczęśliwiać się na siłę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syndrom DDA, współuzależnienie. różnie bywa...
      Znając siebie, uciekałabym od takiego kogoś jak najdalej, ale są kobiety, które mają nadzieję, że zmienią takie osoby swoją miłością i z reguły przegrywają, niestety...

      Polecam film, książka też jest, ale nie czytałam.

      Usuń
  3. Witaj Joasiu.
    Znam ten problem i ból rodzin z mojej pracy i działalności zawodowej...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Michale,
      ja znam z zajęć w psychiatryku pijące dzieciaki (10 lat i więcej)...
      Ciężka praca, Twoja, terapeutyczna, ale wierzę, że naprawdę warto.

      Serdecznie i szczerze!

      Usuń
  4. Szczęście mają ci których to nie dotknęło ,,,,każdy jest kowalem własnego losu ale żal serdecznie pozdrawiam w 2016 Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz wielką rację, Wando: ludzie, których ten problem nie dotyczy, mają wielkie szczęście.
      Mnie zawsze żal kobiet, które mają mężów alkoholików i takich, które same piją.
      Po moim mieście chodzi dziewczyna, prosi o papierosa lub parę groszy. Nie palę, ale zaproponowałam jej, że jej kupię obiad. Nie chciała - wolała się napić... Ale - mój pies do niej podchodzi, daje się jej głaskać... a on bardzo wyczuwa ludzi, nie podchodzi do tych niefajnych...
      Bardzo mi żal tej dziewczyny, wiem, że nie pije bez powodu.
      Wiem też, że świata nie zbawię, ale kurtkę ode mnie wzięła. :)

      Dobrego i najlepszego!

      Usuń
  5. Ale pocisnęłaś z tym Małym Księciem... muszę pokazać Twój wiersz mojemu znajomemu, który jest nim absolutnie zafascynowany... Zobacz sama: http://www.malyksiaze.net/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzę, bo też uwielbiam.
      I nie jest to mój pierwszy text w temacie Małego Księcia. Za to pierwszy tak drastyczny. ;-))) Chciałam inaczej. No i bardzo lubię od dość dawna wiersz Macierzyńskiego (cały tomik "Odrzuty" jest świetny), który był moją inspiracją.

      Ale sama powiedz, Karo, ilu jest takich dooopków, co to grają wrażliwych poetów, dopóki nie zdobędą trofeum i nie zawładną nim?

      Znajomemu to lepiej pokaż ten mój stary post:

      http://venapoetica.blogspot.com/2013/07/gdzie-jestes-may-ksiaze.html

      Tam są ładne wiersze w temacie. ;-))

      A ja na pewno dołączę blog o MK do ulubionych, zaraz polecę pooglądać, dziękuję!

      Usuń
  6. eh,jak dawno mnie tu nie było :)
    praca zabiera mi cały czas:((((
    teraz jednak mam L4 i wpadam tu z przyjemnością ;)
    serdeczności ślę Asiu i życze wszystkiego dobrego:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, Basiu, znam.
      Teraz mam ciut więcej czasu, bo nic nie studiuję w tym roku, gdyż córka przejęła pałeczkę, ale i tak ciągle mi go brakuje.
      Często czytam i nie zostawiam komentarza właśnie z braku czasu.

      Cieszmy się, że jest ta praca i wena!!!

      Wszystkiego spełnionego, serdeczności! :)))

      Usuń
  7. JoAnno, pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa. Za tydzień jadę do okulisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotko,
      mocno, bardzo mocno trzymam kciuki, ale też szczerze wierzę, że będzie dobrze, że trafisz do dobrego specjalisty, czego Ci życzę!
      Trzymam kciuki, szczerze pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!
      Wszelkiego dobra!

      Usuń
  8. co zrobić by życie było tak jak w bajce - żyć marzeniami? - tak się nie da
    i nie każdemu się udaje wygrać "być szczęśliwą" - filmu nie oglądałam - ale widocznie
    nie miała wyjścia
    Miłego dnia Joasiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, aby życie było spełnianiem marzeń.
      Niestety, obserwuję wiele niedobrego wokół...

      A film możesz obejrzeć, kliknij w tytuł, zlinkowałam wersję z lektorem, dobrej jakości, oglądasz za darmo. :))
      Nie miała wyjścia, została uniewinniona, podziwiam takie kobiety... Podziwiam ich miłość. Osobiście uciekałabym jak najdalej (tak myślę, choć nie wiem, jak byłoby, gdybym rzeczywiście znalazła się w takiej sytuacji?).

      Pozdrawiam ciepło, dzień był senny - cały czas bolała mnie głowa, dopiero teraz, gdy mąż mi zrobił gorącą czekoladę, której unikam ze względu na kaloryjki - przestała mnie boleć...

      Serdeczności!

      Usuń
  9. JoAnno, już kiedyś pisałaś o Małym Księciu, wtedy bardziej podobał mi się Twój wpis. Rozumiem Twoje intencje, ale szkoda, że posłużyłaś się tą piękną i niezwykle mądrą powiastką.
    Dużo szczęścia w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie! :)))

      Tak, to prawda, Anno, że wcześniej pisałam o MK. To mój trzeci text odnoszący się do tej pięknej postaci. Dwa poprzednie wiersze były pozytywne. Ten jest czymś w rodzaju odpowiedzi na wiersz Piotra Macierzyńskiego z tomiku "Odrzuty".

      Cieszę się, że jesteś krytyczna i wyraziłaś to w tak piękny sposób.
      Mnie też lepiej podobają się wiersze chwalące tę postać, ale niektóre kręgi współczesnych poetów krytykują wiersze zbyt słodkie, pozytywne, jak nie ma wulgaryzmów, to nie ma wiersza - chciałam spróbować, czy potrafię.

      Wszystkiego najpiękniejszego, oby ten rok był dobry dla wszystkich i dla naszego pięknego świata i oby Mały Książę był piękną, pozytywną inspiracją.

      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  10. Mały Książę kojarzy mi się inaczej. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Ci się kojarzy, ale ja też chciałam inaczej. ;-)

      Serdeczności i pozdrowienia!

      Usuń
  11. To prawda jest co pani pisze w tym wierszu.
    akich kobiet jest bardzo duzo a facetów pijackich pełno.
    ja to lubię tu u pani sobie poczytać bo madra z pani jest babka i to widać w tych wierszach.pazdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poezja to życie, więc staram się pisać prawdę o życiu, pozdrawiam, j.

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.