czwartek, 2 stycznia 2014

"Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić..." ***

Antygona to postać i sztuka, którą lubię sentymentalnie. Najpierw pisałam o niej na maturze, udowadniając, że tragedia Sofoklesa nie jest martwym i muzealnym tekstem, tylko wartościowym, mądrym i uniwersalnym. Na studiach, na zaliczenie zajęć z reżyserii, napisałam scenariusz i zrealizowałam krótki spektakl, osadzony w realiach XX wieku, robiąc z Antygony wybitną aktorkę, spóźniającą się na próbę, a wiersz Miłosza poświęcony tej postaci, to mój ulubiony utwór tego poety...


Kreon
Co to za dom, fundamenty w nim drżą
Brat bratu gardło podrzyna
Jest zawsze rola dla Kreona
Jest heroiczna Antygona
Kreon

Od tysiącleci nic się nie zmienia
Te same żądze, te same pragnienia
Gdy wszystko stracisz a lud się odwróci
Za późno będzie, by do życia wrócić

Bój się teraz ty Kreonie
Nie zaśniesz przeze mnie
Gdy zechcę, będę szczurem
Dotrę do ciebie przez najmniejszą dziurę
Gdy zechcę będę karaluchem
Będę ci szeptać przekleństwa do ucha
A mogłam być cieniem w upalne południe
Czułą kochanką w środku nocy

Mówisz, że jestem bez siły
Ty chyba żartujesz
Jestem twardym diamentem
Ty go tylko szlifujesz

Bój się teraz ty Kreonie
Nie zaśniesz przeze mnie
Gdy zechcę, będę szczurem
Dotrę do ciebie przez najmniejszą dziurę
Gdy zechcę będę karaluchem
Będę ci szeptać przekleństwa do ucha
A mogłam być cieniem w upalne południe
Czułą kochanką w środku nocy

Jestem twardym diamentem
Ty go tylko szlifujesz

Olga Jackowska 

ANTYGONA Z PRIŠTINY
Sarajewo było raz (w ogniu) i drugi
I wystarczy
Minęło jak wszystko

Chciałbym żyć raz
a długo
żeby zdążyć

zapomnieć
raz
a dobrze

Twoje ciało
jak ciało Polinejka
Tylko choć myli mi się

Kreon Charon i Chronos
chyba nic już nie jest
możliwe


 Bohdan Zadura



Antygona


Przyjmować wszystko, tak, jak się przyjmuje
Po wiośnie lato, zimę po jesieni,
Na sprawy ludzkie patrzeć obojętnie
Jak na kolejność bezmyślnej przyrody?
Dopóki żyję, będę wołać: nie.
Słyszysz, Ismeno? Będę wołać: nie.
I nie chcę żadnych waszych uspokojeń,
Kwiatów w wiosenną noc, ani słowika,
Niczego.Niechaj trwa nieuśmierzone
To, co zostało i to, co zostanie.
Jedynie godne pamięci: nasz ból.
Te zardzewiałe ruiny, Ismeno,
Wiedzą o wszystkim. Czarnym skrzydłem kruka
Śmierć oddzieliła nas od tamtych lat
Gdyśmy myślały, ze nasza kraina
Jest jak zwyczajne krainy. Że ród
 Nasz taki sam, jak i inne rody.
Przekleństwo losu wiedzie do ofiary.
Ofiara wiedzie do przekleństwa losu.
Gdy to się spełnia, to już nie jest pora
Niewielkie życie swoje własne chronić
I nie jest pora nad sobą łzy ronić.
Na nic nie pora. Niech wielkie zniszczenie
Przebiegnie całą bezlitosną ziemię,
Niech tym, co z naszej rozpaczy się śmieją
Ich własne miasta obrócą się w gruz.
Prawo Kreona! I zakaz Kreona!
Czymże jest Kreon, kiedy ginie świat? 

Czesław Miłosz, fragment 



Antygona

śmierć przyjdzie cicho zapowiedziana
daruje trzy płytkie oddechy
abym się mogła pojednać z sobą

przybędzie szeptem
odmieni ciało jednak nie zdoła
pognębić duszy

myśli i czyny zawisną w próżni
jak planetoidy w mózgu wszechświata

kołysać będą zbyt złudną nadzieję
której wiatr strachu wytarmosi skrzydła

śmierć przyjdzie lekko ale nic nie zmieni
będzie bolała tych co pozostaną
jak zadra w oku będzie tkwić
w snach ludzi którzy muszą żyć

skuci rozumem  pojąć nie zdołają
wielkości czynu i małości słowa

śmierć będzie węszyć wciąż i wciąż
 od nowa
będzie przygarniać pokolenia
i nie przyniesie wyzwolenia

a ja
podążę w stronę słońca
dumna

do końca


JoAnna Idzikowska-Kęsik, 2 I 14


Ismena

Coś ty zrobiła, siostro, coś ty zrobiła!
Oni teraz tu przyjdą po ciebie!
Ktoś musiał cię zobaczyć, kiedy tam byłaś,
Ktoś widział, jak zwłoki w ziemi grzebiesz.

Przyjdą cię zabrać, siostro, oni cię stracą;
Wiem, że nigdy nie wybaczą tobie,
Choć nie wiem, czemu brata nazwali zdrajcą.
Wszak to nie są sprawy dla nas, kobiet.

Ty rozkaz bogów pragnęłaś wykonać,
Ale bogowie są przecież wysoko.
Któż ujmie się za tobą, Antygono,
Gdy Cię strażnicy do lochu powloką?!

Zakaz króla był, a nam słuchać trzeba;
Nikt Polinejka i tak nie przebudzi.
Mnie wszystko jedno, kto dziś rządzi w Tebach.
Nic się nie zmieni w losach zwykłych ludzi.

Nasza matka śmierć sobie zadała,
Własne dłonie ojcu wzrok wydarły,
Obu braci okrutna wojna zabrała
I tobie pilno do krainy zmarłych.

A ja tu będę żyła, siostro, bo przecież
Ktoś musi przeżyć z naszego rodu,
Kto dzieci na świat wyda, umrze zwykłą śmiercią
I o kim poeci nie ułożą rapsodu.

Jerzy Czech
 
 
*Sofokles, Antygona**** Obrazy: Antoni Brodowski, Per Gabriel Wickenberg - Antygona i Edyp; A.Brodowski -  Antygona idzie na śmierć, obrazek z netu, deviantART, Leighton - Antigone, plakat z greckiego filmu zrealizowanego w 1961 r. z wielką tragiczką, Irene Papas w roli Antygony.

17 komentarzy:

  1. witaj Joasiu ,
    bardzo dziękuję za te ostanie posty które są skarbnicą wiedzy ...
    pozdrawiam ciepło i czekam na więcej ...
    ps.jak zawsze jestem zachwycona obrazkami które dobierasz do swoich postów ..cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w nowym roku, Basiu.
      Miło mi, że czekasz na więcej, bo będzie więcej, jak tylko ta wredna wena do mnie przyczłapie (nigdy nie piszę, żeby napisać, czekam na łaskę kapryśnej weny).
      Kleopatrę mam na tapecie.

      Serdeczne serdeczności!

      Usuń
  2. zgodzę się z przedmówczynią.. też kocham twoje posty za spójną całość i za dodatki:) w postaci dobrze dobranych obrazków;p pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, Katharino, dzięki za miłe słowa, staram się!
      Ciepło pozdrawiam w ty, ciepłym dniu. :)

      Usuń
  3. JoAsiu!
    Świetny cykl...Podziwiam Twoją wiedzę na temat mitologicznych postaci.
    Każdy z Twoich postów budzi moje wielkie zainteresowanie.
    Bardzo dziękuję.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu, nakupiłam onegdaj mojemu dziecięciu, słowników, leksykonów symboli, mitologii... i teraz sama sobie czasem je czytam, bo latorośl preferuje wujaszka Google i ciocię Wikipedię. ;-)
      Ja też bardzo lubię Twoje posty!
      Uszanowanie!

      Usuń
  4. "Antygonę" pamiętam jeszcze ze szkoły. Czemu ten temat nasunął Ci się podczas takich pięknych Świąt. Jak czytam o śmierci, to zapominam o perłach literatury i przyjmuje to zbyt dosłownie. Pisz o kwiatach, wiośnie, która wciąż panuje na świecie , o kolorach tęczy, które dają energię do życia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Lotko, moja kochana!

      Wiem, że piszę, jak piszę, nie musi się to nikomu podobać. Nie zabiegam o to. Jestem i chcę pozostać sobą.

      Kwiatki, motylki i tęcze to już nie moje klimaty. Lubię o nich czytać, ale pisanie na ten temat zostawiam ludziom, którzy zrobią to pięknie i szczerze. Są na tym blogu tęczowo-kwiatowe wierszyki, bo i takie, niestety,zdarzało mi się popełniać. Gdybym teraz napisała o tym wiersz, wierz mi - byłby nieszczery.

      Śmierć (podobnie jak miłość) też jest bardzo ograna, ale przynajmniej fascynująca. Otarłam się już o nią trzykrotnie, w tym raz miałam zapaść, a za drugim razem ledwie przeżyłam wypadek, przeżyłam też śmierć najbliższych mi osób, więc... piszę.

      Kocham poetów wyklętych i mam bardzo niepokorną duszę. Kocham kobiety, w których coś się działo, które były niepokorne, niekonwencjonalne, broniły siebie i swojego zdania, stąd te wiersze, mam nadzieję, że będzie to cykl wierszy o kobietach, które zrobiły na mnie wrażenie swoim postępowaniem, mądrością lub urodą. albo też wszystkimi tymi cechami (Kleopatra, Judyta, Safona, Sylvia Plath i jeszcze kilka innych, bo o Eurydyce i Marilyn Monroe już na tym blogu pisałam).

      Każdy ma jakieś zainteresowania, a różnorodność jest piękna. :))

      Lotko, życzę Ci pięknych chwil, wierszy i w ogóle: tylko dobra!

      Serdeczności i dzięki za cenne uwagi, bo to dla mnie ważne, gdy ktoś wyraża swoje zdanie!!!

      Usuń
  5. Uwielbiam te słowa Antygony i bardzo lubię ten dramat. Moja opinia jest podobna do Twojej. Cenię to, że zajmujesz się słowem pisanym, a nie oklepanymi kwiatkami. "Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić..." - jakże to mądre stwierdzenie, powinno przyświecać wielu osobom, szczególnie politykom. Pozdrawiam Joasiu i życzę wszystkiego dobrego w 2014.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Zbyszku.
      Cytat jest znany i oklepany wręcz, ale dla mnie są to bardzo ważne słowa, które powinny stać się ciałem, a niestety, często pozostają jedynie pięknymi słowami...

      Piękne słowa są ważne, ale w nadmiarze nic nie znaczą, stają się banalne i oklepane,
      W tej chwili jestem na takim etapie, że nie chcę pisać pięknie, ślicznie i pod publiczkę, chce pisać... w miarę chociaż dobrze.

      Moc pozdrowień przesyłam Ci z drugiego końca Polski, j.

      Usuń
  6. Witaj Joasiu!
    Mam informację o nowym poście - Kleopatra.
    Po otwarciu, jest Antygona. Może mam problemy z komputerem?
    Pozdrawiam bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Łucjo,
      wczoraj, niechcący, opublikowałam kopię roboczą, ale ją skasowałam, bo to tylko fragment tego, co chcę o Kleopatrze napisać.

      Trochę to potrwa, bo nie mam weny, ale będzie na pewno.

      Pozdrawiam najcieplej, z bolącą dziś głową.

      Serdeczności, j.

      Usuń
    2. No właśnie ja też myślałam, ze coś jest u mnie nie tak z komputerem :) ale juz wszystko wiem :)
      co do Antygony - pamiętam, że w liceum lubiłam ją bardzo, jak również Króla Edypa ;)
      pozdrawiam :)

      Usuń
    3. No widzisz, Agnieszko, czasem nie ma się siły publikować czegoś, co nie zadowala.
      Śnił mi się w nocy piękny wiersz o Kleopatrze, ale rano, jak zwykle, nie pamiętałam ani słowa.

      Antygona jest świetnym tekstem, Król Edyp też. I mitologia grecka, moja ulubiona.

      Pozdrawiam serdecznie! j.

      Usuń
  7. Antygona to prawo boskie, Kreon to prawo ustanowione przez człowieka i na tym polega tragedia. Nie wiem, które z tych praw bym uznała za ważniejsze.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Anno,

      dla mnie ważniejsze jest to, które spełniła Antygona i ono wydaje mi się dużo bardziej ludzkie od tego, które ustanowił Kreon. ;-))

      Moc ciepłych pozdrowień wysyłam do Ciebie! j.

      Usuń
  8. Mój kuzyn, będąc w liceum, czytał: "Antyżona" :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.