Moje zdjęcie
Bolesławiec, Poland
Jestem kobietą zakochaną w poezji i w makach, wegetarianką szanującą życie w każdej postaci i to naprawdę wystarczy, bo Ziemia,Wszechświat i Bóg też są poetkami. Są pięknymi, mądrymi energiami i darami. Moje wiersze są pokłosiem oczytania, obserwacji, rozmów z ludźmi, podróży po krainie wyobraźni, nadświadomości, podświadomości a nawet nieświadomości, bo ona też istnieje i jeśli ktoś myśli, że piszę w nich o sobie, nie ma pojęcia o poezji. Ja też nie mam, ale to zupełnie inny wiersz... Poezja jest skutkiem nieodgadnionych emocji, wzruszeń i nerwów, stanem nieustannego szarpania strun, wydających najdziwniejsze dźwięki, szepty i krzyki z tego i tamtych światów. Poezja to życie, a życie to cud.

niedziela, 26 kwietnia 2020

Makiem ucieleśnił...



*
zasieją się w kompulsywnych myślach
zakwitną na gruzach niespełnionych snów

wtargną do niezaspokojonych wyobrażeń
  zaanektują ogromne przestrzenie samotności
uparcie będą gdy zaszyfrujemy nasze istnienia
zostaną w naszych hologramach

ucieleśnią się w kroplach po niepełnych oddechach
zdemolują natchnienia

na zgliszczach po resecie

w zdemontowanych niebytach
w grobowcach zdewastowanej cywilizacji 
w zrujnowanych zaciemnionych miastach
wyrosną krwiste czerwone karminowe
pełne jak usta bogini Inanny

natarczywe jak piekielne kręgi

nieprzewidywalne jak wulkaniczne lawy
  płodne jak matka ziemia
dziwne jak świat



pozornie kruche i delikatne

chore na życie
maki

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 26 IV 20

*fotki z netu, nie znam Autorów.

12 komentarzy:

  1. One są wszędobylskie.Nie potrzebują żyznej gleby.
    Wątłe,kruche,są i będą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kruchości są niesamowicie silne. Dlatego je tak kocham.

      Usuń
  2. Wydają się delikatne, uważane są za chwasty, ale nic tak nie zdobi pól jak maki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, już się nie mogę doczekać, kiedy wyskoczą z ziemi.

      Usuń
  3. Witaj Joasiu.
    Lubię maki od dziecka. Nie wyobrażam sobie pól, bez ich widoku.
    Szkoda tylko, że są takie kruche i delikatne.
    Jestem pod wrażeniem Twojego wiersza.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od dziecka rysowałam je wszędzie.
      Dziękuję i pozdrawiam, Michale.

      Usuń
  4. Maki uwielbiam, nie zrywam, podziwiam od zawsze☀️
    Serdeczności zostawiam, zdrówka życząc 🙋🏵️🍓☕

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zrywam kwiatów. Są zbyt piękne, żeby je niszczyć.
      Jak chce kwiaty, to kupuję bukiecik.
      Zdrowia i radości, Morgano!

      Usuń
  5. Wspaniała z Ciebie "Makowa Panienka".Klimat tekstu i jego symbolika znakomita.W nastroju wiosny,zmąconym epidemią,pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Eljocie,
      za tak sympatyczne słowa.
      Pozdrawiam serdecznie. :)

      Usuń
  6. Byłam zauroczona w Asyżu, gdzie każdy kawałek ziemi tkwiący między murami, miał swego mieszkańca- jakiś kwiat, którego próżno szukać w naszym klimacie.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie jest niesamowite.
      Pozdrawiam ciepło i serdecznie, Aniu,
      będę w weekend.
      Mam teraz więcej pracy,
      niż zazwyczaj.
      Serdeczności!

      Usuń

Przechodniu drogi, cieszę się, że tutaj zajrzałeś, ale jeśli masz ochotę pisać o niczym tudzież nie na temat, to lepiej udawaj inteligentnego i milcz, a jeżeli cytujesz - szanuj prawa autorskie, choć wolałabym przeczytać, co naprawdę myślisz. :)