niedziela, 10 lutego 2019

"Pewnego dnia będziesz jednak dostatecznie stara, aby znowu do bajek wrócić". ***



czytanie baśni czyli banalna laurka dla mamy


w pokoju ciemnym ciepłym i cichym
leżę okryta puchową pierzyną od babci
z wypiekami na buzi wbiegam w odległe światy
tak inne od tego w którym mam siebie
książki i dom pełen miłości

latarka to świetny bezbłędny wynalazek
pomaga przenieść się w zupełnie inne miejsca
pozwala przechytrzyć rodzicielkę dbającą
o dobry sen odpoczynek i komfort psychiczny

czytam chłonę tańczę wzrokiem i jest mi cudownie
wierzę naiwnie że mama nic nie wie
o tych odpływach i nurkowaniu w słowach
a przecież to ona kupiła latarkę

z uśmiechem puszczam oczko do Piotrusia Pana
i słyszę szept Dzwoneczka pamiętaj matka
to najlepsza wróżka i najpiękniejsza postać
z przedziwnej baśni pod tytułem życie

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 10 II 19

***cytat w tytule postu,
Clive Staples Lewis, Opowieści z Narnii. Lew, czarownica i stara szafa
*obrazy z adaptacji baśni J.M. Barrie'ego, Peter Pan

23 komentarze:

  1. Pięknie napisałaś o mamie-wróżce. W sumie ja też pamiętam, że mama kupowała mi książki, także te o "seksie" i choć miała tylko średnie wykształcenia, dbała byśmy zawsze mieli co czytać i na książki sporo wydawała, także później dla wnuków:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie książki typu
      "O czym chcą wiedzieć dziewczęta"
      dawał i czytał i rozmawiał o tym tato...

      A wszystkie mamy są cudne, kochane i żadne wykształcenie
      się tutaj nie liczy, bo "one pierwsze pokazują księżyc",
      bo są wróżkami,za którymi potem się tęskni
      i stara się im chociaż odrobinkę dorównać...

      Usuń
  2. Wspaniałe postrzeganie świata bajek.Miło jest wracać w tamte czasy.Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wspominać szczęśliwe chwile, Eljocie, serdeczności!

      Usuń
  3. No i co tu powiedzieć Joasiu?Jak to dobrze znowu czytać twój wiersz.I to na dodatek taki uroczy i prawdziwy.Naprawdę się cieszę.Pozdrawiam z ciepłego miejsca,ale u ciebie pewnie jeszcze cieplej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty mi lepiej powiedz, jak
      mam jutro wrócić do kieratu
      po feryjnej labie i spaniu
      do południa. :((

      A tak serio: dziękuję, Pralinko,
      serdecznie i mocno! :)

      Usuń
  4. Czytały mi mama, babcia, ciocia... Czytaliśmy Nieletniej obydwoje... Bez książek nie da się żyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem nawet sobie wyobrazić pustki spowodowanej brakiem książek lub niemożnością czytania.❗❗❗

      Usuń
    2. ...i pisania. Nie pisać też się nie da.

      Usuń
    3. Z pisaniem to samo.
      Po prostu nałog.😘🥰

      Usuń
  5. "Kiedy czytasz,świat przestaje istnieć,możesz udawać,że to,co jest w książce,jest rzeczywistością,albo że rzeczywistość po prostu znika.Możesz być tym,kim chcesz,dobrowolnym bohaterem książki..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Marią Dąbrowską, ze jest to "największy wzlot ludzkiej cywilizacji".✔️

      Usuń
  6. Mama mi zawsze czytała, a babcia opowiadała niektóre historie z pamięci. I podobno bardzo szybko nauczyłam się czytać, bo ja zawsze Zosia Samosia, więc w dość wczesnym wieku zaczęłam kolekcjonować książki i to także te bez obrazków. Kolekcjonować i czytać oczywiście. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohm, właśnie się zorientowałam, że o mojej "karierze" w czytelnictwie, już Ci raz opowiedziałam. No to żeby dodać coś nowego: tworzyłam gazetki, które sprzedawałam w rodzinie za jeden grosz. Gazetka miała format zeszytowy i składała się z dwóch kartek. Ręcznie zapisana, a nawet ilustrowana. Pomysły na artykuły brałam z różnych źródeł.
      Od dziecka miałam potrzebę publikacji. ;)

      Usuń
    2. No to mamy podobnie, bo robiłam rodzicom i rodzinie laurki że swoimi wierszami, a pierwszą powieść opublikowałam w trzech egzemplarzach pisanych ręcznie, dla babci, brata i siebie. Powieść stała się sensacją w mojej klasie w podstawówce i mój egzemplarz uległ...zaczytaniu. Mogłabym robić za średniowiecznego skrybę. 📝

      Usuń
  7. Witaj Joasiu.
    Bajki, to móh dziecięcy świat. Tylko za moich czasów niewiele ich było.
    Była taka seria z cyklu " Poczytaj mi mamo".
    Później były powążniejsze baśnie i legendy.
    Teraz lubię czytać legendy, bo są pouczające.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiałam "Poczytaj mi mamo", mam kilka książeczek do dziś.
      Serdecznie pozdrawiam, Michale.🌞

      Usuń
  8. Wiesz, JoAnno, że kilka lat temu przeczytałam wszystkie tomy "Opowieści z Narnii"?
    I wcale nie czułam się z tego powodu za stara.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, na czytanie nigdy nie jest za późno.🌝
      Ja czytałam sagę "Zmierzch", zeby rozmawiać z córką. A odkąd ona studiuje, obecnie na dwóch kierunkach, to czytam takie rzeczy, że strach się bać.👻
      Moc ciepłych pozdrowień. U mnie cudna wiosna z przebiśniegami.🌼

      Usuń
  9. Są ludzie, którzy nie potrafią żyć bez czytania i pisania. Większość jednak bez pisania się obywa, ale bez czytania już nie. Najsmutniej mają Ci, ktorzy nie lubią ani pisać, ani czytać ani nawet rozmawiać. Tym to samotność dopiero musi doskwierać. Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Cię widzieć na moim blogu.
      A co do wypowiedzi, to nic
      dodać, nic ująć, trafiłaś w sedno.
      Serdecznie pozdrawiam!😍

      Usuń
  10. Jaki piękny... i jaki prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.