sobota, 26 grudnia 2015

"Barańczak oddał własnym słowem to, co podpowiedziała mu muzyczna wyobraźnia Schuberta." ***

Stanisław Barańczak - dla mnie jeden z największych, najbardziej utalentowanych polskich poetów, jeden z najlepszych tłumaczy, brat mojej ulubionej w dzieciństwie pisarki - Małgorzaty Musierowicz.
Dzisiaj mija rok od śmierci poety w jego domu w USA.

˙ ˙·٠•●●•٠·

Nigdy naprawdę nie marzyłem, nigdy nie żarły mnie wszy, nigdy nie zaznałem prawdziwego głodu, poniżenia, strachu o własne życie: czasami się zastanawiam, czy w ogóle mam prawo pisać.

Stanisław Barańczak


˙ ˙·٠•●●•٠·
Gdyby brać pod uwagę wyłącznie proporcje czasowe, można by powiedzieć, że jestem właściwie tłumaczem, natomiast poetą tylko bywam, i to znacznie rzadziej, niż zapewne miał na myśli Norwid.



Stanisław Barańczak
˙ ˙·٠•●●•٠·

Tłumaczenie się z tego, że tłumaczy się wiersze również w celu wytłumaczenia innym tłumaczom, iż dla większości tłumaczeń wierszy nie ma wytłumaczenia.

Stanisław Barańczak, Mały, lecz maksymalistyczny manifest translatologiczny




˙ ˙·٠•●●•٠·

(Poezja) powinna być nieufnością. Krytycyzmem.
Demaskatorstwem. Powinna być tym wszystkim, aż do chwili, gdy z tej Ziemi zniknie ostatnie kłamstwo, ostatnia demagogia i ostatni akt przemocy.



Stanisław Barańczak



Podróż zimowa - XXIII



Gdy świeci nam neonów blask – 

bądź wielkoduszny, nie szydź z nas.



Gdy zgiełkiem w nas głuszymy strach – 

wiedz chociaż, co widzimy w snach.



Gdy plami nam nienawiść twarz – 

przed lustrem postaw, spojrzeć każ.



Gdy nużą nas sprzeczności prawd,

od Uproszczenia umysł zbaw.



Gdy nie umiemy mówić wprost – 
rozpoznaj nasz prawdziwy głos.

Stanisław Barańczak



Określona epoka

Żyjemy w określonej epoce (odchrząknięcie) i z tego
trzeba sobie, nieprawda, zdać z całą jasnością.
Sprawę. Żyjemy w (bulgot
z karafki) określonej, nieprawda,
epoce, w epoce
ciągłych wysiłków na rzecz, w 
epoce narastających i zaostrzających się i
tak dalej (siorbnięcie), nieprawda, konfliktów.
Żyjemy w określonej e (brzęk odstawianej 
szklanki) poce i ja bym tu podkreślił,
nieprawda, że na tej podstawie zostaną 
określone perspektywy, wykreślane będą
zdania, które nie podkreślają dostatecznie, oraz
przekreślone zostaną, nieprawda, rachuby
(odkaszlnięcie) tych, którzy. Kto ma pytania? Nie widzę. 
Skoro nie widzę, widzę, że będę wyrazicielem,
wyrażając na zakończenie przeświadczenie, że

Żyjemy w określonej epoce, taka
jest prawda, nieprawda, 
i innej prawdy nie ma.

Stanisław Barańczak




1.


Drogi kąciku porad, choć z natury
spokojny, wpadam wciąż w despansję, widząc
krew. Późny wieczór, włączam telewizor:
znów akt terroru, trupy dzieci. (KTÓRY
Z NAS, TELEWIDZÓW, NIE ZNA TAKICH ZGRYZOT!/)
Snu! (LECZ NIE NASZĄ JEST WINĄ PONURY 
I KRWAWY/ BIEG SPRAW ŚWIATA.) Po raz wtóry:
Chcę spać! (WYSTARCZY SPOKÓJ, KILKA WIZYT /
U TERAPEUTY.) Wieczna bieganina
sanitariuszy, dym z ruin, kobiety
załamujące ręce: czy świat zapomina
o nas, niewinnych, których nie ciekawi
zło? W rezultacie dręczy mnie, niestety, 
bezsenność. (WIĘCEJ SPACERÓW, MNIEJ KAWY.)

2.


Drogi słowniku doktryn filozofów,
proszę o pomoc, bo tracę apetyt,
Gdy przy śniadaniu w twarz skacze z gazety
kościsty głód. (I ZNOWU CZŁOWIEK, ZNOWU
Z PROBLEMEM!) Wynajdź mi system. (KONKRETY /
CZYICHŚ TRYWIALNYCH POTRZEB TO NIE POWÓD,
ABY / PRZYMNAŻAĆ WIAR WŁASNEGO CHOWU.)
Kto mi przywróci spokój? (Z DAWNYCH ETYK - /
STOICYZM.) Jak mam przełknąć bezsens nieszczęść?
Nie mogę jeść, gdy znów na zdjęciu człowiek
irracjonalnie zdycha. Zdrowie jeszcze
stracę, jeżeli nie znajdę zasady
w tej miazdze. Odsłoń mi więcej, choć słowem,
mów. (NA COŚ WIĘCEJ CZŁOWIEK JEST ZA SŁABY.)

3.


Drogie niebiosa, nie śmiem pytać. (PYTAJ
I NIE MIEJ OBAW.) Jak spytać pustkowie 
o własną pustkę? (NA WSZYSTKO ODPOWIEM,/
CHOĆ NIE USŁYSZYSZ ANI SŁOWA.) Ty tam
w górze, jakkolwiek mam Cię zwać, jakkolwiek
uprościć, pozwól, niech z czegoś odczytam
znak. (TYLKO STUK / WŁASNEGO SERCA.) Rytmem
serca więc, tchu i mrugających powiek
mów mi, co chwilę, że jestem, że jesteś.
(JESTEM.) Nie słyszę. (NIE MA MNIE PRZY TOBIE,/
BO JESTEM WSZĘDZIE.) I przez całą przestrzeń
swoich galaktyk, wirów, mlecznych smug
śledzisz ten okruch snu, wprawiony w obieg,
sam? (BÓG JEST TAKŻE SAM.) Bóg też? (TAK, BÓG.)

Stanisław Barańczak




Oprócz świetnych wierszy, esejów, tłumaczeń wierszy wielu wspaniałych poetów i dramatów, uwielbiam streszczenia dzieł Shakespeare'a (którego SB również tłumaczył) - kwintesencja ujęta w czterech króciutkich wersach, świadcząca o wielkim talencie Autora:

Romeo i Julia

Rody Werony: wraży raban.
Młodzi: hormony. Starzy: szlaban.
Mnich: lekarstwem zielarstwo?
Finał: trup grubą warstwą.

Stanisław Barańczak





* cytat w tytule notki, Jerzy Artysz, zdjęcia Stanisława Barańczaka z internetu, obraz: Romeo i Julia sir Franka Dicksee 


10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za noworoczne życzenia, Wando, jeszcze nie myślę o NR, cieszę się chwilą i tym, że mam przy sobie moją córeczkę. :))

      Dobrego!

      Usuń
  2. Rzeczywiście wielka osobowość. Ale przyznam się, że nie wiedziałam, że był bratem Małgorzaty Musierowicz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest młodszy od MM, niecałe dwa latka, rocznikami rok. :)

      Lubię ich.

      Pozdrawiam, Karo!

      Usuń
  3. Tak,tak-dokształcasz mnie,przyznaję.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty mnie.
      Wszyscy się od siebie nawzajem uczymy i to jest wielki dar.
      Ale jak sobie czasem siadam i myślę, jak mało wiem i umiem, to jestem załamana.

      ;-)

      Usuń
  4. Nie wiem, dlaczego, ale jak kocham jego siostrę, tak jego nie mogę strawić. Obiektywnie przyznaję, że jest poetą piekielnie dobrym, ale coś w nim jest takiego, co subiektywnie mnie drażni. Nie wiem, co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ta ulotność wrażeń!

      Masz prawo go nie lubić!

      Ja wczoraj przeczytałam dwa tomiki wierszy Jarosława Marka Rymkiewicza (a tak w ramach przypomnienia sobie dzieł poety) i miałam nieodparte wrażenie, że cały czas czytam jeden wiersz trącący zresztą Leśmianem... taka, rzekłabym, monotematyczna wielowątkowość. ;-)) Z dwóch tomików zapamiętałam jedno: "przygłup istnieniowy" - bo to chyba do mnie pasuje. ;-))

      A do wierszy SB często wracam, zwłaszcza teraz, gdy się dzieje to, co się dzieje na świecie.

      Poeta Jan Stępień mi napisał w pamiętniku, że w życiu naprawdę wszystko jest względne - i jak tu nie wierzyć poetom, którzy "nie rodzą się przypadkiem"?

      Serdeczności, Be.

      PS

      Czy twoje dziecko studiuje to, co zamierzało?

      Usuń
    2. Dziecko studiuje i zadowolone jest bezmiernie, chociaż akurat nie jest to dokładnie ten kierunek (ten wymarzony wygaszono). Mimo to zachwycona jest studiami i mówi, że nareszcie uczy się czegoś, co ją interesuje i co jest jej potrzebne.

      Usuń
    3. No to się cieszę.
      A tak by the way, to coś jest w tym,że dopiero na studiach dzieciaki odkrywają, jak dobrze jest się uczyć i jakie są mądre! Moją wiecznie gasili za to, że miała "za dużo do powiedzenia" - wiecznie mnie do szkoły wzywali, a teraz usłyszałam od profesora, jak pojechałam po nią, bo z anginą ropną chodziła na wykłady: Mama Pani Jowity? Jaką Pani ma mądrą córkę, gratuluję!

      Cieszę się, Be, mamy cudne córeczki! :))

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.