poniedziałek, 1 czerwca 2015

"Dziewczynka, którą kiedyś byłam, pojawia się czasami w snach..." ***




tamta dziewczynka

z zachwytem patrzyła na świat, z naiwnością w wyrazistych
oczach. pochylała się nad każdym kwiatkiem, trawką, głaskała
bezpańskie koty i psy, zanosiła im pyszne kanapki, które mama
codziennie wkładała jej do tornistra. chłonęła słowa, spijała

wzrokiem ich czar, znajdowała sens w przygodach baśniowych 
bohaterów. jednak najciekawsze były jej spotkania z przyjacielem.
on zjawiał się codziennie przed snem. przybierał postać konika
morskiego. wpływał w jej myśli i stawał się realny jak zadrapania

na kolanach, które pojawiały się po desperackich, nieudanych próbach
przeskoczenia przez płot. rozmawiała z nim o wszystkim, opowiadała 
o szkole, przeczytanych książkach i młodszym bracie, przez którego
bezpowrotnie straciła miłość najważniejszej w życiu kobiety - swojej

matki. trwało to wiele lat. stało się nawykiem. łączyło ją z bogiem,
podświadomością, wewnętrznym dzieckiem. przyjaciel był wyrozumiały,
empatyczny. nie ganił, nie krzyczał, słuchał, udzielał dobrych rad.
aż pewnego razu poznała anioła o niebieskich oczach, zapomniała

o pławikoniku. uciekł donikąd w momencie defloracji.
nie pojawił się nigdy więcej, bo prawdziwa kobieta

 sama
 potrafi urodzić dziecko.

JoAnna Idzikowska - Kęsik, 1 VI 15




Oczy matki spoczywają na mnie.

Tadeusz Różewicz, Matka odchodzi, 1999






*** cytat w tytule notki: Magda Czapińska, Czas zrobił swoje

**obraz: William Sergeant Kendall, Koniec dnia (The End of the Day),  1900, a wybrałam ten piękny obraz dlatego, że osobiście uwielbiałam takie zakończenie dnia z moimi rodzicami i potem, z moją córką

* zdjęcia w kolejności: 
- moja mama Erika Irena na mojej ulubionej fotografii
-moja teściowa Alina, którą wbrew stereotypom bardzo lubiłam z wzajemnością
-siedmioletnia ja na zabawie karnawałowej w szkole
-moja pięcioletnia córeczka w moim obiektywie (moje jej ukochane zdjęcie)
-moja córka Jowita Sylwia teraz w swoim własnym obiektywie
-Jowi i ja w tym roku (słitfocia na fejsa) ;)))

11 komentarzy:

  1. Wszystkiego co najpiękniejsze na Dzień Dziecka, bo każdy z nas jest dzieckiem - mam i ojców, które ma, lub których już nie ma wśród nas, ale są w naszych sercach.... :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy, a ja sobie czasem z tą swoją wewnętrzną JoAsią gadam. ;-000

      Wszystkiego superdobrego, Ago!

      Usuń
  2. Witaj Joasiu.
    To se ne vrati, ale w snach i owszem.
    Czas płynie nieubłagalnie.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynie, jak wszystko.
      Moc dobrych energii dla Ciebie, Michale!
      P O Z D R A W IA M

      Usuń
  3. Cześć :-)

    Kiedy uśmiechasz się do dziecka,odpowie uśmiechem.
    Kiedy uśmiechasz się do dorosłego,zapyta zdziwiony-dlaczego się śmiejesz ?

    Kiedy mija w Tobie etap dziecka ?
    Gdy deszcz nie kojarzy Ci się już z dobrą zabawą w kałużach,tylko z mokrymi włosami i przemoczonymi butami.
    Gdy boiska nie służą już do zabawy w berka i grania w piłkę,tylko do picia na trybunach.
    Gdy płacz nie jest skutkiem rozbitego kolana,tylko złamanego serca.
    Gdy wszystko jest takie trudne i niezrozumiałe.

    Serdecznie pozdrawiam.
    Miłego,pogodnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow!
      Ale ładnie napisałeś, poetycko! :)

      Wiesz, ostatnio sporo płakałam - łzy oczyszczają.
      Naprawdę.

      Pozdrowienia!

      Usuń
    2. Tylko w snach,czasami,powraca dzieciństwo.

      Czytanie bajek pod kołdrą z latarką,opowiadanie sobie wymyślonych bajek(trzech braci i siostra)

      I ta więź z mamą przez którą zachorowałem z tęsknoty.

      I ta kobieta,matka mojej córki,przez którą mamę odsunąłem,odepchnąłem.

      I ta córka zaginiona i odnaleziona.

      I te lata poszukując,znaleźć.

      Usuń
    3. I to życie...

      Oby już teraz jak najlepsze dla Ciebie,
      łagodne, pogodne i dobre...

      Usuń
    4. I to życie...
      Oby tak było.

      Usuń
  4. Piękne kobiece wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.