niedziela, 16 sierpnia 2015

"A gdy nadejdzie taki dzień, że czas odmieni nasze twarze..." ***


inna kobieta


tamta kobieta odeszła ode mnie trzaskając drzwiami.
nie chciała już patrzeć w żadne lustra. wolała nie widzieć,
nie dostrzegać zmian. chciała się skupić na własnym 

wnętrzu. rozumiem ją i jej wybór. wolna wola lubi niekiedy
zahaczać o egoizm. nic co ludzkie i boskie nie jest aż tak
 odległe, aby nie stało się naszym własnym udziałem.

tamta kobieta była wesoła, pełna pasji i enigmatycznego
piękna. ludzie mówili, że ma kolorową, pozytywną aurę.
tęsknię za nią, gdy z trwogą patrzę na swoje starzejące się

zdjęcia. wówczas bardzo chciałabym wierzyć w odkrycia
dokonywane po drugiej stronie zwierciadeł i urojone światy
 równoległe. w nich nadal byłabym młodszym hologramem

siebie.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 16 VIII 15,
wiersz inspirowany moim portretem, namalowanym przez bolesławiecką artystkę, Panią Jolantę Koźmin, za który z serca dziękuję, bo widzi mnie Pani znacznie ładniejszą, niż jestem, ale fakt, że te mandale emocji to moja specjalność (portret poniżej)!:



***Andrzej Sikorowski, Stowarzyszenie Rannej Rosy
*obrazki z netu





12 komentarzy:

  1. Witaj Joasiu.
    Przychodzi czas, że zamiast twarzą bardziej zajmujemy sie wnetrzem, czyli duchowością.
    Uroda przemija, a stan naszej duszy rośnie. U niektórych tylko karleje.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Uroda przemija. Ale dusza... Z wiekiem pięknieje. O ile o nią dbamy.

      Usuń
  2. Zgadzam się z Michałem uroda przemija zycie toczy sie dalej myslimy wiecej o naszej duszy serdecznosci pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć :-)

    Tamta kobieta nie odeszła to wbrew kobiecej naturze.

    "Chyba to mamy już we krwi, że do każdego lustra wody zerkamy aby sprawdzić czy coś nie popsuło nam urody..."

    Toaletka ma kilka luster.
    Każde z nich coś dokłada w jaskrawym świetle- ku rozpaczy.

    Tamta kobieta była...
    Tamta kobieta jest tą samą osobą,
    wciąż na obrotach,
    wciąż zachwycającą,
    wciąż z przepięknym wnętrzem.

    Pozytywna aura- Ty ją masz.

    Serdecznie pozdrawiam.

    ( Po kolejnej wyprawie do lasu znalazłem znowu sporo grzybów.
    Część ususzyłem,część przerobiłem na farsz do pierogów i uszek-takich w barszczu.)

    Trzymaj się zdrowo i
    nie poddawaj się przygnębiającym demonom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas to nieubłagany regulator naszego życia i dobrze że tak jest.Pozdrawiam pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym chętnie ten Twój obraz tu obejrzała ;)))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic nie stoi w miejscu, a doświadczenia życiowe też nam dokładają swoje. Nie jesteśmy już nawet tacy sami, jak przed miesiącem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, moje zdjęcia też już się postarzały;) Ale cóż, tak musi być.
    Czy widziałaś dzisiaj na Onecie artykuł o Twoim mieście? Zachwyciłam się rynkiem podświetlonym wieczorową porą.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  8. KOCHANI,

    DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE, JUTRO ODWIEDZĘ WASZE BLOGI.

    W R Ó C I Ł AM.

    SERDECZNOŚCI!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam, bo nie wiem... Ten potworny bohomaz bezpośrednio poniżej Twojego tekstu to jest ten zapowiadany portret, na którym jesteś "znacznie ładniejsza, niż jestem"???!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.