czwartek, 24 kwietnia 2014

Odszedł Tadeusz Różewicz

Nawet najgorszy wiersz może być dobrym wierszem dla kogoś, kiedyś, gdzieś.

Tadeusz Różewicz, Matka odchodzi




Teraz

dawniej
czuwałem
w każdej chwili
mogła mnie napaść poezja
biegłem do utraty tchu
za obrazem który się poruszył

teraz
pozwalam wierszom
uciekać ode mnie
marnieć zapominać
zamierać

żadnego ruchu
w stronę realizacji


Tadeusz Różewicz
Na zdjęciu: Tadeusz Różewicz w Księgarni Agora w Bolesławcu, fot. p.Gerard Augustyn, dziękuję!

Z twórczością Tadeusza Różewicza zetknęłam się jako mała dziewczynka, wychowana na dobrych, ale rymowanych wierszach Jana Brzechwy, Juliana Tuwima, Wandy Chotomskiej.
Poezja Rózewicza, którą przeczytałam w miesięczniku Odra, zafascynowała mnie i zaczarowała od razu, od pierwszego... zaczytania. Zakochałam się w białych wierszach, w prostocie, w niesamowicie przenikliwym zmyśle obserwacji, zawartej w twórczości tego Poety. Zakochałam się w Poecie, człowieku skromnym, mądrym, nie lubiącym poklasku. Poecie, który do samego końca uczył nas, że prawdziwa wielkość pozostaje skromna...



A dziś, gdy wróciłam z pracy, na biurku czekał na mnie tomik Grupy Poetyckiej Skrzydlaci, do którego wybrano też kilka moich wierszy... Zadowolona włączyłam laptop, weszłam, jak zawsze, najpierw na Filmweb... I przeczytałam newsa, że nie żyje człowiek, którego stronę na tym portalu współtworzyłam, ponieważ był autorem kilku scenariuszy filmowych (jego młodszy brat, Stanisław Różewicz, był reżyserem, uwielbiam "Głos z tamtego świata", scenariusz napisany wspólnie z wieloletnim przyjacielem Wisławy Szymborskiej, Kornelem Filipowiczem)...

Nieczęsto pozwalam sobie na łzy ("Nie wstydźcie się łez młodości poeci"-a co ze starszymi?). Naprawdę. Kiedyś wmówiłam sobie, że muszę panować nad emocjami, bo wówczas panuję nad życiem po prostu... Ale dziś mogę się wypłakać...Tadeusz Różewicz w roku mojego urodzenia był człowiekiem starszym niż ja teraz, dobiegał pięćdziesiątki, przez całe moje życie był więc starszym panem, Śmiesznym Staruszkiem, jak zwykł mawiać, a mimo to dziwnie jest usłyszeć wiadomość o śmierci kogoś, kto był zawsze... Wiem jednak, że nadal jest...



Jeszcze wczoraj koleżanka na NK, która napisała mi świetny komentarz w postaci własnego wiersza o poetyckiej wenie, dostała ode mnie odpowiedź w postaci wiersza Tadeusza Różewicza... Jeszcze wczoraj, mój zdezelowany tomik jego poezji, po raz en-ty wertowałam w tę i wewtę, nawet nie przypuszczając, co wyczytam dzisiaj...

Wśród wielu zajęć

Wśród wielu zajęć

bardzo pilnych
zapomniałem o tym
że również trzeba
umierać

lekkomyślny
zaniedbałem ten obowiązek
lub wypełniałem go
powierzchownie

od jutra
wszystko się zmieni

zacznę umierać starannie
mądrze optymistycznie
bez straty czasu

Tadeusz Różewicz


Mam kilka tomików poezji Różewicza, ale najbardziej lubię dwutomowe wydanie wierszy Poety z 1988, ciągle je czytam z sentymentem...

Z życiorysu

rok urodzenia
miejsce urodzenia
Radomsko 1921

tak
na tej kartce
ze szkolnego zeszytu syna
mieści się mój życiorys
zostało jeszcze trochę miejsca
zostało kilka białych plam

tylko dwa zdania wykreśliłem
ale jedno dopisałem
po pewnym czasie
dorzucę parę słów

pytasz o ważniejsze
wydarzenia daty
z mojego życia
spytaj o to innych

mój życiorys kończył się
już kilka razy
raz lepiej raz gorzej

Tadeusz Różewicz

Wierzę, że twórczość Tadeusza Różewicza, będzie we mnie trwać... Że ludzie będą czytać jego wiersze, dramaty, prozę poetycką...



DUSZYCZKA to jeden z moich ukochanych tekstów W OGÓLE. Po raz pierwszy przeczytałam go w Odrze, gdy miałam jakieś 9,10 lat, potem zrobiłam z tego monodram, za który na ogólnopolskim KR otrzymałam Nagrodę za Sprawność Aktorską. Teraz wciąż do niego wracam, choć znam na pamięć, wciąż bazgrolę po książkach - swoich - one wtedy żyją...


Zachowałam na pamiątkę tekst monodramu, który przepisywałam ręcznie (rok 1990, studia, nie miałam komputera), tych kilka stron formatu A4, pisane piórem,przeleżało w książce z poezją Poety już 24 lata! Monodram oparty na "Duszyczce"(1977) i wierszach Różewicza z tomu "Opowiadanie traumatyczne. Duszyczka" (1979), otwierał wiersz Czesława Miłosza pt. "Do Tadeusza Różewicza, poety", napisany po kolejnym debiucie T.R., a zamykał wiersz Ernesta Brylla pt. "Ogród ziemi".

(...) wszyscy lądują wreszcie w bełkocie odzyskują się dopiero w dziennikach jakże często fałszowanych (...) jaka droga prowadzi do poezji nie ma drogi ziemia jałowa wyschły również podziemne rzeki to ożywcze morze zanurzenie się (...) do poezji dochodził tak nie można susza na piaskach słów więc bóg zbyt wielki żeby go czcić wielką literą przecież woda ogień ziemia powietrze nigdy (...) ale za jakie grzechy to grzech nowatorstwa a wszelkie nowatorstwo jest pychą zły duch pokazuje kusi 8 wziął go zasię dyjabeł na górę bardzo wysoką i pokazał mu wszystkie królestwa świata i sławę ich (...) nie z tego jałowego piasku nie wypłynie woda więc jaki strumień to z jałowości (...) jak on przemieniał tamto w poezję zadziwiająca przemiana (...) z tego robili poezję płynęła krew więc z krwi z miłości ze strachu ale nie ze słów poezja impotentów wylizywanie poezji językiem (...) ta straszliwa pustka która napada poetów XX wieku obrzydzenie całe gromady kalibalów na poziomie przedszkola (...)


Tadeusz Różewicz, Duszyczka


  Wisława Szymborska powiedziała o T. Różewiczu: „Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jak wyglądałaby powojenna poezja polska bez wierszy Tadeusza Różewicza. Wszyscy mu coś zawdzięczamy, choć nie każdy z nas potrafi się do tego przyznać.” („Poeci o Różewiczu...”, „Śląsk” 1996, nr 10)
------------------------
 Do poety T.R.


Nie pytaj drewna
co sądzi o ogniu.
Poezja ma na to kilka odpowiedzi.

Twój Niepokój zmężniał.
Wytrzymały na ból.
Hartuje poetów.

Pytasz mnie przez telefon:
"Co u ciebie słychać?"


Ewa Lipska
 




Czas na mnie

Pamięci Konstantego Puzyny

czas nagli
co ze sobą zabrać
na tamten brzeg

nic

więc to już
wszystko
mamo
tak synku
to już wszystko

a więc to tylko tyle
tylko tyle
więc to jest całe życie

tak całe życie

Tadeusz Różewicz



Powyżej fragment "Z kroniki życia Lwa Tołstoja", a więcej wierszy Poety przeczytacie TUTAJ.


Poeta kilka razy gościł w moim mieście, powyżej na zdjęciu autorstwa p. Marcina Zabawy autograf T.R.: wpis do Księgi Pamiątkowej Księgarni Agora.



W poezji Różewicza fascynowała mnie także znajomość Biblii i sztuki (historię sztuki Poeta studiował); któryś krytyk powiedział, że jest "najbardziej biblijnym wśród poetów-ateistów".



(...) Zuzanna w kąpieli i starcy duże piękne alabastrowe ciało kobiety zieleń podglądają dostojni wspaniali szanowani starcy zupełnie jak sztubacy to tak jakby podglądali drogę mleczną albo ogień albo wodę (...)  

Tadeusz Różewicz, Duszyczka, fragment
 , obraz Rembranta: Zuzanna i starcy




Gdy otrzymał Złote Berło za całokształt twórczości, powiedział m.in.:

"Ja postaram się być równie dobrym władcą, jak był Król Maciuś Pierwszy."

Zimą 1995 T.R. gościł w Karpaczu, u Henryka Tomaszewskiego; wycięłam z jakiejś gazety jego wiersz i włożyłam do "Nożyka Profesora", oto on (dowiedziałam się, że Poeta spocznie właśnie w Karpaczu):

W gościnie u Henryka Tomaszewskiego w Muzeum Zabawek

Jak cicho jest spotkać mima
jak dobrze że Pan nie mnoży słów
odbyła się taka piękna pantomima

Starych artystów dwóch - aktor i poeta -
spotkało się pod koniec wieku
i mówią o zabawkach
milczą o Człowieku

Dwie siwe głowy dwie zabawki
znalazły dla siebie cudowny kąt
na progu wielkiego cienia

- ja miałem
celuloidowego murzynka - od Taty -
spał w pudełku po gilzach "Solali"

- a ja drewnianego pajaca
który poruszał się za sprawą sznurka
- to od Mamy -
Pan Henryk powiedział słowo "mama"
i otworzyła się niebieska brama
potem
zamknęła się

Staliśmy na śniegu
dwaj uśmiechnięci chłopcy
zatrzymani w biegu -
w biegu do czego?
może do radości a może...
do Boga który nie gra w kości

Tadeusz Różewicz

Domowe ćwiczenie na temat aniołów 

Anioły
strącone

są podobne
do płatków sadzy
do liczydeł
do gołąbków nadziewanych
czarnym ryżem
są tez podobne do gradu
pomalowanego na czerwono
do niebieskiego ognia
z żółtym językiem

anioły strącone
są podobne
do mrówek
do księżyców, które wciskają się
za zielone paznokcie umarłych
anioły w raju
są podobne do wewnętrznej strony uda
niedojrzałej dziewczynki

są jak gwiazdy
świecą w miejscach wstydliwych
są czyste jak trójkąty i koła
mają w środku
ciszę

strącone anioły
są jak otwarte okna kamienicy
jak krowie oczy
jak ptasie szkielety
jak spadające samoloty
jak muchy na płucach pad łych żołnierzy
jak struny jesiennego deszczu
co łączą usta z odlotem ptaków

milion aniołów
wędruje
po dłoniach kobiety

są pozbawione pępka
piszą na maszynach do szycia
długie poematy w formie
białego żagla

ich ciała można szczepić
na pniu oliwki

śpią na suficie
spadają kroplą po kropli


 Tadeusz Różewicz 
Zawsze mnie obchodziły opinie czytelników (i recenzentów, choć czasem się od tego czułem chory). Ale ja sam wiem najlepiej, czy wiersz jest zły, mierny, czy dobry.

Tadeusz Różewicz




Do widzenia na drugim brzegu...

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Unikam "na zawsze", ale mam nadzieję, że tak...

      Usuń
  2. w młodości

    dotykiem widziałem
    lepiej niż wzrokiem
    formy
    i powierzchnię materii

    wzrokiem dotykałem
    kolorów w ciemności

    Tadeusz Różewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. /.../ przeszły przechodzą odpływają spadają liście z drzew spojrzenie pożegnanie na zawsze /.../


      Tadeusz Różewicz, Duszyczka

      Usuń
  3. https://www.youtube.com/watch?v=-AZN6M3hRK8

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Joasiu!
    Telepło mną, gdy się z telewizora dowiedziałem. Pozostał żal, choć taka jest kolej rzeczy, że kiedyś odpłyniemy łodzią Charona da drugi brzeg Styksu za jednego obola.
    {Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał, dzięki. Mną zatelepało dopiero, gdy przyszłam z pracy, tak ok. czternastej. I trzyma mnie do teraz.
      I myślę tak, jak ten Pan:

      Nie ma polskiej poezji i polskiej mowy bez Tadeusza Różewicza - powiedział kiedyś Kazimierz Wyka i trudno o lepszą syntezę znaczenia jego twórczości dla rodzimej literatury.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Tadeusz RóżewiczPrzyznaj fiszkę

    człowiek mówił do wody
    mówił do księżyca
    do kwiatów deszczu
    mówił do ziemi
    do ptaków
    do nieba

    mil­czało niebo
    mil­czała ziemia
    jeśli usłyszał głos
    który płynął
    z ziemi wo­dy i nieba
    to był głos dru­giego człowieka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiszki przyznaje się na Cytatach.info. Gdy miałam tam konto, dbałam o profil T.R., wiele cytatów dodałam. :)

      /.../

      czytałem anonimy
      zapomniałem
      co to jest poezja
      inni poeci pisali
      moje wiersze

      T.R., Powrót poety, fr.

      Usuń
  6. Już kiedyś pisałam, że Różewiczowie pochodzili z mojego miasta, wiec też mam do nich wielki sentyment... Strasznie mi przykro z powodu pana Tadeusza... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, Agnieszko, pamiętam,
      Pozdrawiam serdecznie!
      Dobrej nocy...

      Usuń
  7. Witam odszedł Wielki Polak piękne wspomnienia przedstawilaś w poście seredczności pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo pięknie napisane .. wzruszyłem się ... tuż przed końcem roku odszedl Kilar a teraz Różewicz .. różne lutnie różne światopoglądy ale wielcy Polacy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, taka kolej rzeczy...
      Dziękuję za wizytę i serdecznie pozdrawiam! j.

      Usuń
    2. bardzo dziękuję za miłą wizytę u peregrino :^) cieszę się, że znalazłem Twój blog i tak piękne notki :^)
      bardzo ciepło pozdrawiam :^)

      Usuń
    3. Będę do Ciebie zaglądać.
      Teraz mam mało czasu do środy i dużo pracy, ale potem sobie poczytam więcej.
      Też się cieszę, że mnie znalazłeś i mogłam poczytać Twoje notki, pozdrawiam! j.

      Usuń
    4. :)

      Warto, w zalewie internetowego bełkotu, czytać rzeczy ciekawe i wartościowe zarazem. ;-)

      Usuń
  9. Pięknie pokazałaś,przedstawiłaś człowieka i
    fascynację jego twórczością.
    Można,trzeba się zarazić.
    Zostawił niezwykłe ślady po sobie,niezniszczalne,
    i to jest ważne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten człowiek towarzyszył mi swoją poezją
      od dziecka.
      I zawsze będzie w moim sercu
      oraz w moim prywatnym Panteonie Poetów
      numerem jeden.

      Dobrego, Jurku, dzięki!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.