piątek, 1 czerwca 2018

''A jednak lepiej być samotną, niż niemile widzianą''.***


XxX


jestem Ewą zwiedzam
ogródki tragedii nieziemskich
wróżę z płatków przywiędłych

drzewek pomarańczowych

inicjuję bliskie mityngi
dziesiątego poziomu
wtajemniczenia
 z personami non grata 
uczę się bytowania w stadzie
wyjącym dojmującą samotność

dostaję jabłkiem
w księgę umarłych

jestem drzewem pytaniem
z którego się nie wyrasta


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30 V 18


światłoczułość

podobno nie ma brzydkich
kobiet tylko źle oświetlone


światło wewnętrzne i zewnętrzne
grasuje po twarzach
bawi się w berka ze zmarszczkami


popatrz lśnię jak poranna
gwiazda i dopóki mam blask
możesz mnie kochać


przy zgaszonym świetle


JoAnna Idzikowska - Kęsik 22 V 18


***cytat w tytule posta, Mark Twain, Pamiętniki Adama i Ewy
*pierwszy obrazek z netu, kolejne to moje zdjęcia z dzisiejszego poranka nad rzeką Bóbr, która obrodziła we włosienicznik rzeczny, a łąki wokół Bolesławca obficie obrodziły w moje najukochańsze maki i chabry - jest moc, czuć zbliżające się wakacje!

22 komentarze:

  1. Miło Cię zobaczyć.Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ uroczy ten włosienniczek:-)
    Pięknie uśmiechasz się na tle rzeki z białym kwieciem :-)
    Co do cytatu: zdecydowanie lepiej, ale niektórzy garną się do gromady mimo wszystko...inni wręcz przeciwnie i jak tu przywrócić równowagę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeka, kiedyś strasznie brudna, martwa,
      cały latami truta przez zakłady włókiennicze w Jeleniej Górze
      (pamiętam wodę: raz zieloną, innym razem czerwoną, zawsze brudną!),
      teraz ożyła, jest dużo rybek, są ważki, motyle - jest pięknie.

      Nie lubię tłumu, lubię spokój i ciszę, w tłumie jej nie ma.

      Serdeczności!

      Usuń
  3. Ja zawsze byłam "zwierzęciem stadnym", ale z zagwarantowanym własnym azylem, gdzie mogę pobyć sama ze sobą, jeśli mam na to ochotę. Lubię towarzystwo i grupowe przedsięwzięcia, ale nie pozwalam nikomu na wchodzenie z butami w moje życie. Jednak gdy zbyt długo jestem zdana sama na siebie, zaczyna mi brakować pokrewnej duszy i towarzystwa lubianych osób. Trochę tego, trochę tego - równowaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, równowaga jest bardzo ważna.
      Ja miewam autystyczno - aspergerowskie zachowania,
      uciekam, zaszywam się, chowam jak mysz do dziury,
      a kiedy wychodzę, mam siłę na bycie w stadzie.
      Ostatnio się trochę uspołeczniam, mam taką dodatkową
      robotę na wsi, w gminnym ośrodku kultury -
      bardzo tych ludzi polubiłam, nie tylko dzieci,
      z którymi pracuję, ale też ich mamy. :)
      Dzisiaj jadę do nich na piknik, ciasto już pachnie w całym domu
      i mam nadzieję, że dam radę...

      Serdeczności!

      Usuń
  4. Witaj Joasiu.
    Lubię Twoje wiersze.
    Teraz szykuję się na nasze Konfrontacje Literackie.
    Ruszamy od wtorku.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam.
    Michał od

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Michale,
      dziękuję za te słowa. :)
      Zawsze żałuję, że GKL nie są
      organizowane w wakacje, bo na pewno
      bym przyjechała, a tak muszę czekać
      na Twoją fotorelację.

      Serdeczności i pozdrowienia!

      Usuń
  5. Gdybym mogła, zamieszkałabym na bezludnej wyspie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem też mam takie myśli,
      jednak zbyt lubię dzieci i swoją pracę,
      żeby uciekać w takie klimaty.

      :)

      Usuń
  6. Tak,jesteśmy tu i doświadczamy każdego poranka,nową kartę życia.
    Ocieramy się z niesmakiem o toksyczne kłęby.
    Jesteśmy sobą,indywidualni,a z tego się nie wyrasta.

    „Przestań chodzić wokół drugiej osoby na paluszkach”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteśmy
      częścią historii
      popłuczynami przodków
      wciąż biegamy z foremkami
      bo daleko nam do formy
      jesteśmy zbieraniną
      czynów i myśli minionych pokoleń
      mało nas w nas
      chodzimy na paluszkach
      bo nie potrafimy
      być sobą
      bo wszystko już było
      bo będzie co było

      Usuń
  7. Ja lubię ludzi, byle tylko mi nie mówili co mam robić ... :)

    Rzeka zakwitła przepięknie ... to Bóbr czy Kamienna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - tego też nie jestem w stanie przełknąć.

      A rzeka Bóbr, wbrew wszystkiemu coraz piękniejsza.

      Usuń
  8. Źle się czuję w stadzie, wolę samotność.
    Cieszę się, że Bóbr jest taki piękny i ukwiecony. Podobna jesteś do tych białych kwiatów unoszących się na powierzchni wody.
    Serdeczności od rodaczki znad Kwisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, lubię samotność kontrolowaną,
      po prostu z cała miłością do bliskich, muszę
      mieć czas i przestrzeń tylko dla siebie.

      A Bóbr naprawdę wspaniały, chodzenie po chłodnej wodzie-
      czysta energia, przyjemność.
      No i mnóstwo maków na łąkach wokół Bolesławca -
      cuda!

      Lato blisko, wakacje za pasem. Dużo roboty przede mną,
      ale perspektywa wakacji trzyma mnie przy życiu. :)

      Dobrego!

      Usuń
    2. Chyba te maki potem dołożyłaś, bo wcześniej ich nie widziałam.
      Nigdy nie widziałam tylu maków na łące, owszem, w zbożu rosły chabry, maki oraz kąkole, ale nie w takiej ilości.
      Chętnie przebywam w towarzystwie ludzi, od których mogę się dowiedzieć czegoś nowego, a nie tylko że Lewandowscy kupili nową wypasioną brykę, bo cóż mnie to obchodzi!
      Już niedługo wypoczniesz, oby tylko dopisała pogoda.
      Miłej niedzieli.

      Usuń
    3. Tak, zdjęcia maków są z dzisiejszego popołudnia. :)
      Nie mogłam się powstrzymać, żeby w nie nie wejść. :)
      A do wakacji mam mnóstwo pisania: sprawozdania, świadectwa,
      opisówki i takie tam papiery.

      Znowu się z Tobą zgadzam: uwielbiam być z ludźmi,
      od których się czegoś dowiaduję, uczę.
      Nudzę się i czuję poirytowana, gdy wysłuchuję
      o sąsiadach, ludziach, o których nic nie wiem
      i nie chcę wiedzieć...

      Usuń
  9. A co to za fotomontaż? Skądżeś te maki wytrzasnęła?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest cud mniemany czyli makowe łany nad Bobrem. ;-)

      Usuń
  10. Uwielbiam maki! Są po prostu boskie i przypominają mi dzieciństwo;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiersze piękne jak zawsze, ale tytuł posta wyjątkowo wymowny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.