środa, 30 marca 2016

"Gwiazdy i morza wypełnia najmilsze ja..." ***


rekwizyt


kobieta którą mijasz obojętnie
 nawet na moment nie zatrzymując wzroku 
na twarzy na której bezpardonowo zamieszkały
 jak nieproszeni i niezapowiedziani goście
 zmarszczki

 spogląda na ciebie nostalgicznie smutnymi
i wciąż pięknymi oczami w których tli się
święty promyk inteligencji i ciekawości
zaświatów

 umiera na niezawinioną i niezasłużoną
samotność gdy przechodzisz mimo
wsłuchany w puls własnych nieokiełznanych
pragnień

ta kobieta jeszcze niedawno była 
 jasnym przedmiotem pożądania
 kapłanką ognistych oczekiwań 
boginią intymnych westchnień
 kwintesencją wyobrażeń o doskonałości
ideale

istniała tylko po to by skończyć jako eksponat 
w wirtualnym muzeum kosmicznego
narcyzmu


JoAnna Idzikowska - Kęsik, marzec 2016


*** Czesław Miłosz
* grafika z netu

25 komentarzy:

  1. Podziwiam różnorodność tematów, które podejmujesz. Mnie się w wiersze nie wszystko przelewa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie, czasem coś zaczynam, a potem wywalam do kominka, ładnie płoną niektóre słowa. :)))

      Pozdrawiam, be i cieszę się, że jesteś, mimo mojego zmorowatego milczenia.

      Usuń
    2. Każdy ma swój czas milczenia, ale zawsze można pomilczeć razem.

      Usuń
    3. Można i bywa to interesujące. :)))

      Usuń
    4. "Rękopisy nie płoną..."
      Tak mi się skojarzyło z Twoim wrzucaniem do kominka.

      Usuń
    5. No, od dłuższego czasu zbieram się, żeby obejrzeć ten - zapewne ciekawy - film i na zamiarach się kończy... Może teraz w końcu to zrobię.

      A ogień - metafizycznie - oczyszcza, dodaje energii, jedne płoną, inne powstają z popiołów. ;-))

      Usuń
    6. Film?
      To przede wszystkim moja ukochana powieść. Żaden film nie odda jej klimatu. No, może tylko wersja rosyjska, ale i to już nie to...

      Usuń
    7. Ach, już wiem. Jest jakiś film pod tym tytułem. Nie, nie, ja nic o nim nie wiem - zacytowałam "Mistrza i Małgorzatę".

      Usuń
    8. No, qrde, a ja od razu z filmem skojarzyłam.
      Tak, MiM mam w dwóch egzemplarzach, czytałam sto pięć lat temu, chyba muszę wrócić, skoro nie skojarzyłam.
      W ogóle lubię M.B. i mam większość jego powieści, bardzo też lubię "Powieść teatralną". :)))

      A film chyba zaraz obejrzę, choć ostatnio nie mogę, nie mam siły patrzeć na przemoc w jakiejkolwiek postaci. :((

      Usuń
    9. Co do mnie, jestem kompletny neptek filmowy. Po prostu nie oglądam, bo nie lubię. Nie mam nawet telewizora.

      Usuń
    10. A ja wczoraj zaczęłam czytać "Mistrza i Małgorzatę", qrde, przez Ciebie, ;p

      Kino kocham, nie jestem w stanie nie mieć telewizora. Propagandy nie oglądam, ale TVP Kultura, Ale Kino i parę innych kanałów z dobrymi filmami i owszem. Do niedawna namiętnie chodziłam do DKF-u, teraz brakuje mi czasu, ale stosunkowo często jestem w kinie. Niektóre filmy to czysta poezja i dobra proza. :)))

      Pozdrówki na dzisiejszy plugawy dzionek - u mnie szaro i buraczano, wysłałam męża do biblioteki, bo już nie wiem, co czytać, a jestem unieruchomiona.

      PA!

      Usuń
    11. To niezupełnie tak.
      Plugawy dzionek to... piękny dzionek! :) Plugastwo wszelkie dopiero przed nami.

      A co do kina - wołami mnie muszą ciągnąć. Tam się ogląda jeszcze gorzej niż w telewizji :)

      Usuń
    12. Już jest piękniej. Słonko się wynurzyło.

      Plugastwo przed nami, no niestety, coś jest na rzeczy... :((

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam, Aniu, dzięki, że jesteś. :)

      Usuń
  3. Joasiu, to Ty jesteś autorką tego wiersza?
    Ja nie lubię poezji, ale to jest piękne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, kooopę lat!

      Tak, czasem jeszcze piszę jakieś wiersze. ;-)

      Pozdrawiam serdecznie i się cieszę, że jesteś!

      Usuń
  4. Piękny wiersz, milczenie też jest w życiu potrzebne może potowarzyszę Tobie- ale nie na dlugo lubię raczej rozmawiać (bo przychodzą niepotrzebne myśli życie jest dużą loterią i musimy myśleć i żyć dalej serdecznie pozdrawiam posylam powiew wiosny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wando,
      ja tak lubię, bo uważam, że słowa trzeba szanować, więc sobie czasem siedzę w zupełniej ciszy i medytuję.
      Lubię też rozmawiać, to nie ulega wątpliwości. :))

      Życie jest piękne, choć u mnie dziś szaro i buro i pada drobny deszczyk.

      Serdeczności i pozdrowienia!

      Usuń
  5. Przyglądam się ludziom,ale nie tak natarczywie ale ukradkiem.
    Ciebie bym nie minął obojętnie.
    Przeciwnie,bezczelnie zatrzymałbym wzrok na Twojej twarzy,całej postaci.
    Na pewno dostrzegłbym nostalgiczne,smutne i wciąż cudne oczy.
    Na pewno zapytałbym czy mógłbym w czymś pomóc.
    Może gdybyś spojrzała w te niebieskie oczy,nie bałabyś się obcego i dostrzegłabyś troskę.
    Może byś się uśmiechnęła,on też.
    Oddaliłbym się gdybyś mi kazała,nie z własnej woli.

    Rzeczywiście-niezawiniona i niezasłużona samotność jest przedziwnym zrządzeniem losu,
    mimo obecności asystenta.
    Ta kobieta wciąż jest atrakcyjna pod każdym względem.
    A że czuje się jak eksponat w wirtualnym muzeum kosmicznego narcyzmu
    no to nie będę daleko szukał bo sprawca jest bardzo blisko.


    W potocznym rozumieniu narcyz to ktoś,
    kto jest mocno skupiony na sobie i nie zauważa potrzeb drugiej osoby.

    Pacułka i Ty-ponownie inne :-)

    Serdecznie pozdrawiam.
    Zdrówka i pogody w sercu i głowie blond.
    Do następnego....J.
    :-)

    Już chciałem kliknąć"Opublikuj"
    Zastanawiam się jednak czy to w dobrym tonie pisać tak bezpośrednio.
    Piszę jednak to co myślę a nie że jest to przemyślane.
    Jednakże"Słowa mają wielką moc"-to Twoje.
    Możesz mnie okrzyczeć.Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafię być przezroczysta, niewidzialna, niezauważalna. Umiem znikać.

      Pacułka - cudo, cały czas szukam jej fotek, dostaję jakieś od znajomego z USA i uzupełniam ten post. Kiczowata Asia lubi prawdziwie piękne kobiety. :)

      Nie mogę sobie znaleźć miejsca od rana, nie powiem, co mnie boli, ale już nie wiem, qrna, czy mam siedzieć, stać, czy powiesić się na lampie...

      Nie lubię krzyczeć, jak raz krzyknęłam w klasie, to mi powiedzieli: Ale się pani wysiliła! To ma być krzyk?

      Krzyk to bezsilność, a ja nie jestem słabą dziunią, pa!

      Usuń
  6. PS.


    https://youtu.be/w9TGj2jrJk8

    -posłucham,pomyślę, i pójdę spać :-)

    Dobrej,spokojnej nocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LOOBIĘ soł macz! Też często słucham i kontempluję. ;0)

      Ale wczoraj wkręciła mi się banalna pioseneczka i ciągle ją tłukę, aż mi się znoodzi.
      W ogóle ostatnio poruszam się na pograniczach kiczu:

      https://www.youtube.com/watch?v=ACXt-kkItXA

      Dobrego dnia!

      Usuń
  7. Przykro być rekwizytem, ale to zdarza się po pewnym czasie naszego życia. Jednak czasem lepiej być rekwizytem niż nikim.
    Poświąteczne uściski.
    P.S. U mnie przed godziną zaświeciło słoneczko, myślę, że i u Ciebie też już jest słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK, już jest jaśniej.
      Bardzo mi słońca tej wiosny brakuje.

      Już niesamowicie tęsknię za blaskiem, światłem i ciepłem.
      Dobrego, Aniu!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.