wtorek, 24 lutego 2015

"Rozumiem właśnie twórczość nie jako produkowanie tej idiotycznej, nikomu niepotrzebnej tak zwanej „czystej formy” i nie jako odwalanie rzeczywistości, tylko jako stwarzanie rzeczywistości nowej, do której uciec można od tej, której mamy dosyć po same gardła…" ***


nienasycenie


kochaj mnie. tak bardzo chciałabym
być czyjąś muzą. piękną, namiętną.
bezwzględnie bezduszną. złowieszczo
nieuchwytną. jak wampir nad ranem.

muzy potrafią ranić. zwłaszcza
wtedy, kiedy śpią. snem królewny
śnieżki z owocem wszechwiedzy
w przełyku. schowanym tylko

dla siebie. a ty? bardzo się starasz.
zatracasz w miłości nieodwzajemnionej,
kochasz bez szans. na lepsze jutro
w jej zimnych objęciach.

chciałabym być twoją weną. inną
niż wszystkie. choć oryginalność
to towar deficytowy, o zbyt krótkim 
terminie przydatności do wielbienia.


JoAnna Idzikowska - Kęsik, 24 II 15 - 130 rocznica urodzin Witkacego


*obrazy Witkacego, w kolejności: "Buty halucynogenne", "Fałsz kobiety (Maryla Grossmanowa i autoportret)" 1927, "Kuszenie świętego Antoniego"
*** cytat w tytule notki: Stanisław Ignacy Wotkiewicz, "Nienasycenie"


4 komentarze:

  1. Twoje dzisiejsze obrazy, JoAnno, trochę mnie zaskoczyły i przyznaję, napawają lekkim przerażeniem..
    Ale to Witkacy w końcu. Jego słynne karykatury powstawały pod wpływem różnych używek :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Stasiu bywał demoniczny!
      Ale ja go kocham od stu lat. :)))

      Pozdrawiam, Ago, się miej OK!

      Usuń
  2. Cześć :-)
    Być czyjąś muzą-przewodnikiem,pomocnikiem o nieznanej,niewidocznej powierzchowności.Ulotność muzy to rozpacz bo cóż bez niej.Odpływa i nie znasz daty powrotu.Może jutro powróci-mówisz codziennie.
    Być czyjąś weną-to powtórka z rozrywki.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.