piątek, 8 sierpnia 2014

"Czas nareszcie przestać pisać o sztuce. Życie nasze jest już poezją." ***


zarzewie



naszkicuj mnie od nowa


zmartwychwstanę jak wiosna


strojna świeżymi myślami




namaluj mój portret paletą


barw jasnych i miękkich


jak pędzel z rzęs gazeli




wypłynę z piany 


ubitej korowodem spojrzeń


ciekawskich adeptów sztuki




JoAnna Idzikowska-Kęsik, 7 VIII 14



*** Maurycy Mochnacki


* obrazy:Luis Ricardo Falero-Act, 

 George Frederic Watts -

 Piękna groteska i któryś już raz

 na tym blogu -Sandro Botticelli -

 Narodziny Venus




20 komentarzy:

  1. Witaj Joasiu!
    Bo zycie to poezja, jak pisał kiedyś Stachura.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Michale, ostatnie newsy robią z życia poezję kiepskiej jakości...

      Usuń
  2. i 'wypłynę z piany'... piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do Twojego wiersza brakuje mi obrazu Sandro Botticelliego "Narodziny Wenus".
    Życzę miłego i spokojnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten obraz był na tym blogu już parę razy, ale ta Venus wciąż we mnie tkwi...

      Usuń
  4. Przepiekne słowa a i cudowne obrazy.pozdrowionka serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słowa "życie nasze jest już poezją" jakoś mi się skojarzyły z "we're all just songs in the end" z pewnego bardzo popularnego cyklu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. George R.R. Martin. ;-)))))))))

      Ale to popularne stwierdzenie także w poezji.

      Usuń
  6. Masz talent do łączenia słowa z obrazem. Pięknie jak zawsze. Miłych wakacji i dobrego odpoczynku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, Zbyszku, że tak myślisz, odpoczywam do góry brzuchem, pozdrówki!

      Usuń
  7. Też bym chciała, by mnie ktoś tak malował... Ale do tego potrzebna jest miłość...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci dużo miłości, Czarownico, pozdrawiam!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.