wtorek, 8 października 2013

Dzisiejszy wierszyk antyjesienny! ;-)



jesień nie stoi w miejscu

rozczochrała mi włosy
zaplątała kolczyki
wbiła kolce depresji
barw gorących iskrami
i bezczelnie mnie gnębi
i zamydla mi oczy
porannymi puszystymi
mgłami

amatorką nie jestem
tej przedziwnej królowej
która najpierw omamia
blasku zbóż impresjami
po to aby za chwilę
ot zupełnie nie w porę

straszyć szronem starości
i czarnymi krukami


/zdzisiek, p.n.k., J.Idzikowska-Kęsik/




 






Trzy pierwsze obrazki i ostatni z netu, czwarty obraz jednego z moich ulubionych impresjonistów, Claude'a Moneta pt. Jesień w Argenteuil  (inny tytuł: Widok na Sekwanę, efekt jesieni w mieście Argenteuil)  z 1873 r.



A ponadto kilka moich ulubionych jesiennych nutek. ;-)





Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy do mnie zaglądają!






22 komentarze:

  1. wiersz mi się bardzo podobał:) jesieni nie lubię.. deszcz pada i zimno się robi;/ kocham słoneczko i lato:P pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię jesień, tę wczesną i młodą, ta listopadowo podstarzała mnie wkurza.;-)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. ale jesień to przecież najbarwniejszy czas :) Młodość nie wieczność, ale.. starość też radość ;) Ja tam jesień lubię :D
    Ale podoba mi się mimo wszystko Twój "wierszyk" ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiersze pisze się kilka dni, a nawet lat, ja swoje piszę minutę, dwie, więc są to wierszyczki, pozdrowionka, Evanie!

      Usuń
  3. Czuję się dokładnie tak jak liryczne ja. A przecież zawsze lubiłam jesień. Może mam po prostu gorszy dzień...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy miewa gorsze dni, Niko, mnie tak boli buzia od zatok, że aż śmiać mi się z tego już chce, bo nic lepszego chyba nie wymyślę.
      Wczoraj czułam się fatalnie...

      "Znów październik i ta jesień rozpostarła melancholii gęsty woal" , jak pisał Mistrz Przybora...

      Trzymaj się, jutro na pewno będzie lepiej, serdecności, j.

      Usuń
  4. Och,
    w moim poczuciu jesień ani nie wbija kolców depresji, ani nie gnębi, ani nie straszy czarnymi krukami. Jesień jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękna, Be, a to tylko wierszyk i nic osobistego. ;-)
      Wierszyk bardziej o życiu, niż o jesieni.

      Usuń
  5. Witaj Joasiu!
    A ja dla odmiany lubię jesień, szczególnie w Bieszczadach. Tam są jesienią wszystkie kolory tęczy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja też lubię jesień, zwłaszcza w Bieszczadach, ale tak sobie przekornie nabazgrałam, bo mi się w mózgu jesień kołysze, jak Bieszczadzkie Anielice. ;-))

      Pozdrawiam, Michale!

      Usuń
    2. Joanno, Anioły bywają zielone, zwłaszcza te w Bieszczadach. Skrzydła mają w plecakach i wiele z nimi nie pogadasz...
      Pozdrówko.
      Michał

      Usuń
    3. Gadam z takim jednym już czas jakiś i lubię te nasze pogadanki. ;-))

      Usuń
  6. Witaj
    Dziękuje za Twój komentarz.
    Ciekawa jestem Twoich pytań więc czekam na nie niecierpliwie ;) Może mailowo..? Mój mail: katarzyna.taras@onet.eu
    Pozdrawiam, Kaśka z www.katarzynat.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Kasiu, mailowo, oczywiście!
      Dziękuję, że się odezwałaś.
      Twój blog dołączam do swojej listy czytelniczej.
      Na razie powiem Ci tylko tyle, że mam w klasie chłopca z czterokończynowym MPD.

      Jutro napiszę, bo po prostu mam do Ciebie kilka pytań, serdeczności! j.

      Usuń
  7. dziś u Ciebie pogodniej niż ostatnio - może dlatego, ze jesień trochę nam zelżała i pokazala promyki słońca..? i kolory..?
    oby jak najdłużej!
    pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Tak, Agnieszko, oby była długo taka złota. I piękna, wabiąca kolorami.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Złota jesień i babie lato - tak! Taka jesień, jak jeszcze tydzień temu - nie! Kocham lato i wiosnę, nie znoszę zimy i jesiennej szarugi. Nadchodzi dla mnie zły czas :( Póki co chwytam każdy promyk słońca, nawet ten nieśmiały - zza chmur, wystawiam pyszczycho do światła ile się da, bo nie wiadomo jak długo jeszcze pogoda dopisze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pogodę nie mamy wpływu, ale ona ma wpływ na nas, na nasze samopoczucie. Ja nie lubię braku światła dziennego, dlatego ciężko mi jest przetrwać listopadowo-grudniowe krótkie, zimne dni. Ale damy radę, Czarownico, będę Cię wspierać!

      Serdeczności!

      Usuń
  9. witaj JoAsiu ,
    piękne nutki ,obrazki cudownie dobrane :-)
    wpadłam cichutko i szybciutko o zdrówko zapytać ?
    ciepłe kosmyki słonka posyłam -łap :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Basiu,
      nie lubię narzekać, ale mam wrażenie, że te cudowne leki mają jakiś opóźniony zapłon. Głowa mnie boli cały dzień, ale za cudne kosmyki słonka bardzo Ci dziękuję i uśmiech przesyłam serdeczny, j.

      Usuń
  10. Witaj,
    Piękny post, taki kolorowy i przybrany w barwy i melodie jesieni :)
    Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię barwy jesieni.

      Czy to nie paradoks, że jesień, cała w ciepłych barwach raczy nas chłodem?

      Serdeczności!

      Usuń

Bardzo Ci dziękuję za komentarz i poświęcony mi czas. Jest mi niezmiennie miło, że udało Ci się do mnie zajrzeć, zatrzymać się chwilę nad tym, co napisałam. Serdecznie pozdrawiam, j.