Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysław Broniewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Władysław Broniewski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, listopada 11, 2025

UWAGA POEZJA, czyli "Hulał po mieście listopad, dmuchał w ulice jak flet".***

 
Witajcie Drodzy Czytelnicy!
 

Zapraszam Was dzisiaj do przeczytania kolejnego wiersza o listopadzie i obejrzenia jesiennych obrazów wspaniałego artysty.


Scherzo 
 
I znów jak wczoraj będzie lało,
a sercu zda się: już tak zawsze…
Listopad, tragik oszalały,
umiera w chmur amfiteatrze.
 
Skandując własny zgon na wietrze,
Na miasto runął niewidomy
i tarza się w swym heksametrze
poprzez świadomość, poprzez domy.
 
Przez takie dni to szuka przebrnąć:
gdzie tylko spojrzeć – czarna rozpacz,
a przy tym – byłoż mi potrzebne
tej nocy męczyć się, nie dospać?
 
Potrzebne było w noc się włóczyć,
wśród pocałunków w deszczu moknąć?
A z tego – zapalenie uczuć
I melancholii pełne okno.
 
Zdawało się i jeszcze zda się,
a w gruncie rzeczy – zda się na nic…
Zmądrzało serce poniewczasie,
A wtedy – buch! w irracjonalizm.
 
Listopad, tragik oszalały,
już skonał w chmur amfiteatrze.
Nie pytam serca, czy bolało,
bo ono swoje: << Już tak zawsze…>>
 
Władysław Broniewski 
 
 
 Władysław Broniewski (1897- 1962), jeden z moich ukochanych poetów polskich, który towarzyszy mi od zawsze. Poeta - socjalista, który odmówił komunistom napisania nowego hymnu państwowego. Autor m.in. doskonałego wiersza "Listopady", który publikowałam już na moim blogu.
 

Prezentowany dzisiaj wiersz pochodzi z tomu 
"Krzyk ostateczny" z  1939 roku. Uwielbiam również cykl wierszy poety napisany po tragicznej i wciąż tajemniczej śmierci jego jedynej córki Joanny (1929 - 1954) zwanej Anką.
 

Broniewski to poeta, do którego wierszy wciąż wracam, które znam na pamięć i bardzo lubię. A co Wy sądzicie o prezentowanym dzisiaj tekście? Podoba Wam się? Mnie bardzo i na pewno nie jest to ostatni tekst poety, który gości na moim blogu. Możecie się spodziewać, że jeszcze nie raz i nie dwa opublikuję jakiś tekst Broniewskiego.
 

         Cytat w tytule postu pochodzi z wiersza Władysława Broniewskiego pt. Bar Pod Zdechłym Psem, który już prezentowałam na moim blogu TUTAJ.
 

        Obrazy jesienne w dzisiejszym poście - moim zdaniem niesamowicie piękne - autorstwa Grahama Gerckena.  Gercken urodził się w 1960 roku w Southport (Queensland, Australia), jest wielokrotnie nagradzanym i docenianym australijskim artystą, którego prace prezentowane były na wielu wystawach w prestiżowych galeriach sztuki.
 

niedziela, listopada 17, 2024

UWAGA POEZJA, czyli wiersze o listopadzie


 Witajcie! 

        Dzisiaj wiersze, które lubię od szkoły podstawowej, wiersze poetów, których cenię bardzo! Drugi w sumie jest o miłości, ale takiej listopadowej... Na koniec mój wiersz, bo - jak pisałam - ten miesiąc króluje w moje poezji. Poczytajcie! Zawsze warto czytać poezję, zapraszam!

Pytasz mnie, jak się czuję. Tak, jak czuć się może
Człowiek dość pełnoletni w końcu listopada,
Gdy w niebie zmierzch pochmurny i błoto na dworze,
A za oknem bez przerwy deszcz ze śniegiem pada.

Lecz zbyt o dnia i roku nie troszcząc się porę,
Bo po słocie pogoda idzie wieczną zmianą,
Więc też o wschodzie słońca wiersz piszę wieczorem,
A nokturny w słoneczne grywam tylko rano.

I jestem zawsze ufny i pełen pewności
Czekając niezachwianie tej chwili jedynej,
Gdy ujrzę, że na świecie są same radości,
I zegar na raz wszystkie wskazuje godziny.

*

        Leopold Staff (1878 - 1957) – urodzony 14 listopada polski poeta, tłumacz i eseista. Jeden z najwybitniejszych twórców literatury polskiej XX wieku, kojarzony głównie jako przedstawiciel współczesnego klasycyzmu; prekursor poezji codzienności, związany także z franciszkanizmem i parnasizmem.

*

Władysław Broniewski

 Ze złości

 Kochałbym cię (psiakrew, cholera),
gdyby nie ta niepewność,
gdyby nie to, że serce zżera
złość, tęsknota i rzewność.

Byłbym wierny jak ten pies Burek,
chętnie sypiałbym na słomiance,
ale ty masz taką naturę,
że nie życzę żadnej kochance.

Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów!),
kochałbym (niech nagła krew zaleje!)
ale na mnie coś takiego spadło,
że już nie wiem co się ze mną dzieje:

z fotografią, jak kto głupi, się witam,
z fotografią (psiakrew) się liczę,
pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
póki z grzechów się jej nie wyliczę,

a te grzechy (psiakrew) malutkie,
więc (cholera) złości się grzesznik:
że na przykład wczoraj piłem wódkę,
lub że pani Iks - niekoniecznie.

Cóż mi z tego (psiakrew), żem wierny,
taki, co to "ślady po stopach" ?...
Moja miła, minął październik,
moja miła (psiakrew), mija listopad.

Moja miła, całe życie mija...
Miła ! miła ! - powtarzam ze szlochem...
To mi życie daje, to zabija,
że ja ciągle (psiakrew) ciebie kocham.

*

        Władysław Broniewski (1897 - 1962)polski poeta i tłumacz literacki, autor liryki rewolucyjnej, patriotycznej, żołnierskiej i autobiograficznej; żołnierz, patriota, alkoholik, ostatni romantyk poezji polskiej. Częsty bywalec na moim blogu, ponieważ uwielbiam jego wiersze.

*

Joanna Idzikowska - Kęsik

calando

czy słyszysz
drżenie drzew i liści rankiem
w późnopaździernikowym
zasnutym gęstą mgłą lesie
to jedna z tych magicznych chwil
kiedy czas styka się z bezczasem
kiedy zaciera się granica
między ciszą a wiecznością

drzewa i las
nie boją się rychłego końca
reinkarnują każdej wiosny
czemu więc truchleją tak dobitnie
dlaczego ich drżenie miażdży
spokój i majestat lasu

wyczuwają moment
gdy jak złodziej w świat żywych
wkrada się listopad
i starają się przekazać że śmierć
jest tylko wielkim chłodem
i że skradzionym iskrom doda energii
nadejście wiosennej odnowy biologicznej

a miłość zawsze utuli życie do snu


30 X 19

*

        Joanna Idzikowska - Kęsik (1969, umrze w listopadzie i wie to od dziecka) poetka, redaktorka Babińca Literackiego, uwielbiająca swoją pracę nauczycielka w szkole specjalnej, zakochana w życiu wegetarianka. Kobieta, która wie, czego chce, a chce wspierać inne kobiety, nawet w listopadzie, w którym czuje się jak zwiędły, jesienny liść.


       I na koniec przypomniała mi się piosenka ludowa z pięknym tekstem o listopadzie, którą śpiewaliśmy na lekcjach muzyki w szkole podstawowej i niestety nie znam, nie pamiętam autora słów, chociaż zwykle piosenki ludowe były pisane przez anonimowych i często też zbiorowych autorów:
 
*
 W listopadzie w polu, w sadzie
Cicho, szaro, mgliście.
A po lesie wicher niesie
Szeleszczące liście.
Milkną drzewa, ptak nie śpiewa,
Gdzieś z daleka pies zaszczeka,
Po dolinie cicho płynie
Szara mgła jesienna...
 
 
         Mam nadzieję, że wiersze przypadły Wam do gustu, a zdjęcia wykorzystane w poście są z Internetu i nie znam ich Autorów. Na koniec dwa małe - wielkie bonusiki:
 

        Życzę Wam i sobie kreatywnego, udanego i słonecznego nowego tygodnia! Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy do mnie zaglądają!

sobota, grudnia 02, 2023

Czas Zodiakalnego Strzelca

Strzelec wielbi ruch i zmiany!
Wciąż jest strasznie zalatany -
Meksyk, Chiny, Rzym, Hawaje,
Tokio, Kaukaz, Himalaje...

Szybko, szybko, byle prędzej!’
Dużo, dużo, byle więcej!
Czemu tak bez przerwy gna?
Jakiś cel w tym chyba ma...

Małgorzata Strzałkowska

   Witajcie!

         W środę, 22 listopada, kilka minut po godzinie 15-j, Słońce opuściło najbardziej tajemniczy, nieco mroczny, wodny Znak Skorpiona i przeszło do zmiennego, ognistego Strzelca, w którym w tym roku będzie królować do 21 grudnia. Strzelec, jak omawiana wcześniej Panna, jest znakiem zmiennym, ponieważ panuje w czasie dwóch pór roku: jesieni i zimy.

    Podobno jest jest to najbardziej optymistyczny Znak Zodiaku. Osoby wierzące w astrologię twierdzą, że Strzelcy są ciekawscy i energiczni. Ich otwarty umysł i filozoficzne spojrzenie motywują ich do wędrówek po świecie w poszukiwaniu sensu życia. Strzelec to bardzo często ekstrawertyk, zawsze optymistyczny, pełen entuzjazmu i gotowy na zmiany. Jest to znak Słońca dla osób, które często pochłonięte są pracą umysłową, ale kiedy znajdują uziemienie, wykazują zdolność do przekształcania wizji i myśli w konkretne działania i okoliczności. 

        Nie znam wielu osób spod tego znaku, ale chyba jakoś nie współgram z jego przedstawicielami w realu. Miałam kiedyś koleżankę z liceum, którą uważałam ze przyjaciółkę od serca... Niestety, bardzo się myliłam, ona miała mnie raptem za zwykłą koleżankę i wszystko się skończyło po ponad dwudziestu latach znajomości. Czy żałuję? Nie, traktuję to jako jedno z wielu doświadczeń. No i przestałam być naiwna.

            Za nami pełnia w Bliźniętach, która miała miejsce 27 listopada i wielu osobom dała się we znaki, przed nami  Nów Księżyca w znaku Strzelca (13.12), który ma nas zachęcić do tego, aby ponownie przyjrzeć się sprawom z pozoru beznadziejnym, aby dać im szansę. I sobie też. Zaczniemy wreszcie doceniać siebie, myśleć w kategoriach "na pewno dam radę, uda mi się"

        Tego samego dnia, w pamiętną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w 1981, będzie miała miejsce ostatnia retrogradacja Merkurego w 2023 roku, która potrwa do 2 stycznia 2024. Gdy Merkury jest w retrogradacji czyli pozornym ruchu wstecznym, warto wrócić do zaległych spraw. Będziemy mieli okazję jeszcze raz przypatrzeć się odrzuconym dokumentom, złożyć zażalenia i podania oraz podejść do niezdanych egzaminów po raz kolejny. Niestety retrogradacja posłańca bogów, czyli Hermesa/Merkurego, zwiększa też ryzyko pomyłek, awaryjności sprzętu oraz kłopotów w podróżach. Osobiście nie lubię, gdy patron mojego znaku jest w retrogradacji. To może się komuś wydawać śmieszne, ale jestem wtedy rozkojarzona, często coś wypada mi z rąk, czasem zapominam o czymś dla mnie ważnym. Jednak jak my wszyscy - daję radę i do przodu, bo tak ma być. Po to mamy to życie, aby "wstawać uparcie i znów się podnosić", jak mawiał jeden z wielu moich ulubionych poetów, Leopold Staff.

         Wszystkim osobom spod Strzelca życzę pięknych, cudownych Urodzin, a nam - dobrego, kreatywnego czasu. Niechaj będzie piękny i niech Niebo nam sprzyja, a strzała Strzelca niech poszybuje w najdalsze zakątki naszej wyobraźni, chęci samorozwoju i kreatywności.

*

 Co niesie Strzelec jako Wiedźma ?

 Strzelec 🥀 czarownica światła 🧙‍♀️☀
Nie lubię mrocznych sztuk, moja energia jest zawsze nastawiona na dobro 💛
Jestem świetlistą istotą, której przeznaczeniem jest wspieranie innych mocnymi dekretami 🌬❤
Przynoszę świadomość.
*

            Oto moi ulubieni przedstawiciele Strzelca. Bardzo wiele osób z przestrzeni publicznej należy do moich ulubieńców, w przeciwieństwie do realu.

        
         Judi Dench (9 XII 1934) - wspaniała i wciąż piękna, wybitna brytyjska aktorka.


         Julianne Moore (3 XII 1960) - jedna z najpiękniejszych i najukochańszych moich aktorek, którą lubię i cenię od wielu lat. Aż trudno uwierzyć, że kończy 63 lata. Ma na swoim koncie wiele dobrych ról, ale w "Motyl. Still Alice" była doskonała, bezbłędna.

            Ed Harris (28 XI 1950) - jeden z najwybitniejszych aktorów teatralnych i filmowych swojego pokolenia, a także artysta plastyk. Nie ma jeszcze na koncie Oscara, ale to bywa standardem, gdy jest się wybitnym (podobnie jak Glenn Close). Ma natomiast na swoim koncie tylko świetne role, nawet wtedy, gdy gra w średnim filmie lub na drugim planie.

            Jeff Bridges (4 XII 1949) - aktor, który towarzyszy mi od dzieciństwa. Uwielbiam go bezwarunkowo i uważam za jednego z najlepszych aktorów ever. Syn aktorskiej pary, brat aktora. Jest także muzykiem, świetnie gra na pianinie i gitarze, maluje obrazy.

            Madds Mikkelsen (22 XI 1965) - rewelacyjny duński aktor - petarda o międzynarodowej sławie. Jeden z moich najulubieńszych.

            Kenneth Branagh (10 XII 1960) - świetny brytyjski aktor i reżyser, jeden z moich bardzo, ale to bardzo ulubionych.

            Miley Cyrus (23 XI 1992) - niesamowicie zdolna piosenkarka, autorka tekstów, kompozytorka i aktorka. Cudna, uwielbiam jej głos.

             Ridley Scott (30 XI 1937) - jeden z najlepszych i najwybitniejszych reżyserów i scenarzystów. Bardzo go cenię i lubię za wiele filmów, jednak "Napoleona" uważam za swoje największe rozczarowanie filmowe tego roku. Co nie zmienia faktu, że Scott jest reżyserem z krwi i kości.

            Brad Pitt (18 XII 1963) - no cóż. Zawsze miałam i mam słabość do błękitnookich blondynów z pełnymi ustami. Co nie zmienia faktu, że Bradley jest naprawdę dobrym aktorem.

            Amanda Seyfried (3 XII 1985) - piękna dziewczyna o przecudnych oczach i dobra aktorka. Dla niej oglądam nawet kiepskie filmy.

            Izabela Kuna (25 XI 1970) - absolutnie wspaniała aktorzyca. Piękna, zgrabna,mądra.

         Philip Kindred Dick (16 XII 1928 - 1982) - jeden z moich najukochańszych pisarzy, geniusz fantastyki. Zawsze chętnie wracam do jego prozy. Nierównej, bo pisał bardzo dużo, ale ciekawej.

            John Malkovich (9 XII 1953) - być jak on!!! Naprawdę wybitny artysta, widać w jego rolach doświadczenie teatralne. Uwielbiam.


Sia (18 XII 1975) - australijska wokalistka. Rewelacyjna, bardzo ją lubię, a piosenka Snowman skradła moje serce po pierwszym wysłuchaniu. 

            Jonasz Kofta (28 XI 1942 - 1988) - jeden z najwybitniejszych polskich autorów tekstów, bliski mi od dzieciństwa.

            Władysław Broniewski (17 XII 1987- 1962) - wybitny polski poeta, jeden z najlepszych, który czuł słowo, jak mało kto. Zawsze chętnie wracam do jego wierszy.

        Łukasz Simlat (11 XII 1977) - aktor o pięknych oczach i niesamowitym głosie. Aktor, który potrafi zagrać wszystko. Bardzo kibicuję jego aktorskim dokonaniom.

            Maria Pawlikowska - Jasnorzewska (24 XI 1891 - 1945) - cudna, mądra i piękna kobieta pochodząca z artystycznej rodziny. Poetka, której teksty fascynują kolejne pokolenia.

            Nick Vujicic (4 XII 1982) - człowiek, który mnie po prostu fascynuje, wzbudza mój szacunek. Urodził się bez rąk i nóg, mówi, że nie ma rzeczy niemożliwych. Uwielbiam!

        Camille Claudel (ur. 8 grudnia 1864 - 1943) – wybitna francuska rzeźbiarka. Niesamowicie smutny życiorys. Cierpiała na depresję, wiele lat spędziła w szpitalach psychiatrycznych, została pochowana w zbiorowej mogile. Szczerze polecam piękny film z Isabelle Adjani w roli Camille.

        Ludwig van Beethoven (ur. między 15 a 17 grudnia 1770 - 1827) – kompozytor i pianista niemiecki, ostatni z tzw. klasyków wiedeńskich, a zarazem prekursor romantyzmu w muzyce, uznawany za jednego z największych twórców muzycznych wszech czasów. Uwielbiam, słucham, delektuję się.

            Woody Allen, właśc. Allan Stewart Konigsberg (ur. 1 grudnia 1935) – amerykański scenarzysta, reżyser, aktor, muzyk, producent, pisarz i kompozytor, wielbiciel Wisławy Szymborskiej. Bardzo cenię jego twórczość.

             Mark Twain, właściwie Samuel Langhorne Clemens (ur. 30 listopada 1835 - 1910) – amerykański pisarz pochodzenia szkockiego, satyryk, humorysta, wolnomularz, wykładowca uniwersytecki bez formalnego wykształcenia. Bardzo go cenię i lubię.

            Steven Spielberg (ur. 18 grudnia 1946) – amerykański reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Cenię, szanuję, lubię, wracam do wielu filmów.

             Steven Arthur Buscemi (ur. 13 grudnia 1957) – amerykański aktor filmowy i teatralny. Wybitny, świetny w każdej roli. Bardzo lubię, jest taki brzydki, że aż ładny, ale oczy ma cudne.

             Raz jeszcze życzę Wam pięknego, kreatywnego, dobrego czasu Zodiakalnego Strzelca, optymizmu i radości. Bądźcie sobą! Serdeczności!