
"Tylko pisaniem umiem się utulić". - Agnieszka Osiecka
Translate
wtorek, maja 26, 2026
Famale Power

sobota, kwietnia 25, 2026
Powrót z zaświatów
Wybaczcie, że mnie nie było, że ukryłam to miejsce dla czytelników i mój blog był niewidoczny dla wszystkich wyszukiwarek, że się nie odzywałam, ale - wierzcie mi - naprawdę uchroniłam tym sposobem mój blog przed skasowaniem po ponad czternastu latach pisania.
Dobiła mnie alergia, a rozjechały mnie jak walec drogowy, leki na nią. To jest totalny paradoks - leki na alergię, które uczulają, pogarszają feeling, powodują wysypkę, plamy na skórze, bolesne wypryski na twarzy i dekolcie, bóle i zawroty głowy oraz mdłości. Od połowy marca czułam się po prostu koszmarnie, naprawdę myślałam, że zejdę z tego świata. Nie ma nic sympatycznego w tym, że człowiek, dla którego oddech znaczy życie - ma z nim ogromne trudności. Przez to odczuwałam dyskomfort w całym ciele, czułam się bardzo źle, jakbym się zapadała, byłam bardzo słaba, kręciło mi się w głowie. Dawno nie miałam takiego odpływu, spadku energii i tak złego samopoczucia. Były dni, że nawet nie miałam siły się napić, że wszystko stawało się szare, obce i obojętne. W połowie marca L-4 i mnóstwo leków za niemałe pieniądze, potem praca ponad siły, po prostu harówka. W święta wielkanocne, gdy wszyscy delektują się jedzeniem, ja zrobiłam sobie bardzo świadomie, cztery dni totalnej głodówki, z nadzieją, że pomoże, wypłucze toksyny z organizmu, ale stało się inaczej - nie odzyskałam wigoru. Później pojawiła się ogromna, swędząca i bardzo bolesna opryszczka na ustach, którą najpierw wzięłam za odwodnienie, za spierzchnięte usta i na którą już po prostu musiałam wziąć tabletki, bo same maści okazały się, niestety, za słabe. Wszystko to spowodowało stany depresyjne, apatię, dolegliwości psychosomatyczne, bóle w całym ciele, zwłaszcza w dolnej części kręgosłupa.
Teraz znowu mam zwolnienie lekarskie, dostałam też skierowanie na zrobienie wszystkich potrzebnych badań, także USG brzucha. W poniedziałek ponownie lekarz - a tak naprawdę przedobra i empatyczna Pani Doktor, ale ja już wiem, że wyniki mam dobre, bo je sprawdziłam w internecie, dolna granica, ale jest ok, nawet poziom witamin B i D jest w normie. Mam też dobre TSH mimo wieloletnich problemów z tarczycą, trwających od czasów liceum do około czterdziestki, gdy świadomie odstawiłam 11 piguł dziennie przepisywanych latami.
Strasznie się bałam tych wyników, bo gdyby się okazały takie same, jak moje samopoczucie, byłyby fatalne... Dlatego już wiem, czuję i rozumiem, że moje ciało powiedziało dość pędowi i nadmiarowi bodźców, a przede wszystkim - stop farmakologii. Nie znoszę łykania piguł. Stają mi w gardle, okropnie na mnie oddziałują. Koniec, kropka.
Dziękuję wszystkim, którzy w czasie tej absencji, nieobecności wysłali do mnie e-maile. Bardzo się cieszę, że jesteście, że mogę z Wami rozmawiać w jakiejkolwiek postaci.
Powyżej obraz nieznanego Autora. Poniżej jedna z moich ukochanych piosenek i najnowszy wiersz; ostatnia grafika z internetu, pt. Cердце души autorstwa tajemniczego J.D. 😘 Uściski! 🌹
🌺
xXx
środa, marca 18, 2026
"Wiosna w końcu nadejdzie, tak samo i szczęście. Spokojnie. Życie stanie się cieplejsze".***
Witajcie moi Drodzy, na początek mój dzisiejszy wiersz, nad którym pewnie jeszcze popracuję...
Przyloty
Niestety, zaniedbałam pamiętnik przez wielką ilość pracy w szkole, pracy terapeutycznej, pracy redakcyjnej i innych obowiązków, jednak zamierzam nadrobić zaległości, choćby tylko w wyrażaniu wdzięczności za życie, za to, co i kogo mam obok siebie, za zdrowie, rodzinę, przyjaciół, zwierzęta.
sobota, marca 14, 2026
"Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić".
"To czas, który poświęciłeś swojej róży, czyni ją tak ważną".
Antoine
"Moja róża jest dla mnie ważniejsza niż wszystkie inne, ponieważ to o nią się troszczyłem”.
Antoine
"Decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez".
Antoine de Saint-Exupéry
Nieważne, że ją zostawiłeś na pastwę
szklanego klosza, pod którym
niemal się udusiła,
samotności i zdrad, przez które
prawie odeszła od zmysłów?
Cóż z tego, że spełniłeś siebie:
zajrzałeś w oczy ciał niebieskich,
poznałeś mnóstwo tajemnic, skoro
nie zrozumiałeś, jak wiele trzeba przejść,
aby umieć wrócić o zachodzie słońca.
Nie oswoiłeś jej.
Wtargnąłeś w niespokojną, wrażliwą
duszę i artystyczny umysł.
Ciągle czekała, wyczekiwała
kochając pomimo wszystko,
a świat jej łez na zawsze
pozostał nieodgadniony,
rozedrgany i zbyt emocjonalny.
Smutny, pełen żalu pamiętnik,
skrzętnie ukryła przed światem,
doskonale zdając sobie sprawę,
że dorośli nie patrzą sercem, nie potrafią
dostrzec obłych słoni w płaskich wężach
i rzadko rozumieją coś więcej,
niż tylko banalnie przyziemną mutację cyfr.
Dzieciom zaś, nie wolno serwować
powiastek zbyt wybujałych erotycznie.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 8 III 20
இڿڰۣ
Wiersz, który Wam dzisiaj prezentuję, napisany został pod wpływem wspomnień lektury "Pamiętnika Róży" autorstwa żony twórcy "Małego Księcia", Consuelo de Saint‑Exupéry, opisującego ich niezwykle burzliwy, pełen zdrad, rozstań i powrotów, toksyczny związek.
Nie wiem, czy ta książka - pamiętnik, jest dostępna gdzieś poza ewentualnie bibliotekami, ale szczerze ją polecam, bo, chociaż czytałam ją dawno - jakieś dwadzieścia lat temu - została we mnie na długo i dała zupełnie inny obraz autora jednej z moich ukochanych powiastek filozoficznych.
Zatem prywatnie był zupełnie inny, niż wielu z nas się wydaje. I dobrze, bo był człowiekiem po prostu. Consuelo też wcale nie należała do świętych (pisarz był jej trzecim mężem, a gdy się poznali, miała 29 lat), uzupełniali się, łączyła ich wielka namiętność.
Jednak, mimo nawiązań do książki, do słów żony pisarza i lotnika, do wiedzy o nim, mój wiersz jest jedynie fikcją, tworem mojej wyobraźni, wariacją na temat, impresją, utworem absolutnie osobnym.
Jako ciekawostkę dodam, że "Pamiętnik Róży" został odnaleziony ponad 20 lat po śmierci autorki (1901 - 1979) i wydany we Francji w roku 2000, w setną rocznicę urodzin de Saint-Exupery'ego (1900 - 1944) i od razu stał się bestsellerem. Nie jest to jednak wielkie dzieło literackie, bardziej jednostronne i chyba nieco "ukwiecone" wspomnienia.
O ich burzliwym związku opowiada paradokumentalny, poetycki film Ananda Tuckera z 1996 roku "Saint-Ex: The Storyteller” w którym w role małżonków wcielili się Bruno Ganz i świetna angielska aktorka Miranda Richardson. Niestety, nigdzie nie mogę tego filmu znaleźć, a bardzo chciałabym obejrzeć.
W roku 2024 na ekrany wszedł film w reżyserii Pablo Agüero "Saint-Ex. Zanim powstał <Mały Książę>", w którym wystąpili m.in. Louis Garrel, Vincent Cassel i Diane Kruger. Film jest piękny, szczerze polecam.
Generalnie kocham "Małego Księcia" i nawiązuję do tej postaci w wielu swoich wierszach. A Wy lubicie tę książkę, tę postać? Ja czytałam ją już kilkadziesiąt razy, w różnych tłumaczeniach i w czterech językach, bo zbieram różne wydania tego dzieła i zawsze chętnie do tej historii wracam. Jest tak prosta i tak urocza w tej swojej prostocie, że zawsze mnie wzrusza.
Koniecznie pielęgnujmy nasze wewnętrzne dziecko, jak robił to Saint-Ex., zanim psychologia nam to objawiła.
,,Tak więc, kiedy będziesz sama, możesz, posługując się tym aparatem, opowiadać swoje wdzięczne historyjki, ja zaś jeśli zechcę cię usłyszeć, przegram jedną z płyt. Bo jesteś poetką Consuelo. I gdybyś zechciała, mogłabyś być pisarzem lepszym od swego męża".
Consuelo
" - Nie, Tonio, nie chcę, żebyś wziął tę pracę. Twoja droga jest wśród gwiazd.
- Tak, masz rację, Consuelo, wśród gwiazd. Tylko ty rozumiesz wszystko..."
Consuelo
"Ludzie z Twojej planety hodują pięć tysięcy róż w jednym ogrodzie… i nie znajdują w nich tego, czego szukają… A tymczasem to, czego szukają, może być ukryte w jednej róży".
Antoine
sobota, marca 07, 2026
"Nie przeszkadza mi życie w świecie mężczyzn, jeśli tylko mogę w nim być kobietą".
Witajcie! Dzisiaj pragnę celebrować Dzień Kobiet - święto, które bardzo lubię, bo czuję się stuprocentową kobietą. Oczywiście i jak zwykle, przy wsparciu poezji i sztuki!
naprzeciw obrazu
niech krzyczą o twojej urodzie
wargi mężczyzn przygryzione do krwi
niech brunatnieją ich pięści zaciśnięte
niech odkrywają wyspy na oceanie spokojnym
aby twoje uszy ubrać w perły
niech strzygą owce
i niech orzą palcami dna rzek
abyś mogła się ubrać
w suknię wyszytą złotem
niech wypłukują piasek
potąd
aż pozostanie im w dłoni
twarde i lśniące
pragnienie
Halina Poświatowska
Przy okazji przypominam i polecam film w reżyserii Petera Webera z 2003 roku, zrealizowany na podstawie powieści Tracy Chevalier pod tym samym tytułem, z doskonałą rolą Scarlett Johansson, świetnym Cillianem Murphy i niezłym Colinem Firthem w roli Vermeera.
Powyżej AI zrobiła Dziewczynę z perłą z mojego zdjęcia. :)
Moje Drogie Kobietki, Kochane Dziewczyny!
Z miłej okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, życzę Wam spokoju ducha, pewności siebie, radości z każdego dnia, dobra i życzliwości na co dzień.
Zostawiam Wam do medytacji niezwykły obraz holenderskiego mistrza pędzla, który malował głównie kobiety, Johannesa Vermeera - Dziewczyna z perłą i wiersz polskiej poetki, zapewne zainspirowany tym dziełem.
Bądźcie zdrowe, zadowolone, usatysfakcjonowane życiem! Bądźcie jak najpiękniejsze obrazy, jak największe, nieskazitelne dzieła sztuki!
Autorką cytatu w tytule postu jest ikona kobiecego piękna, Marilyn Monroe. Inny jej cytat, który lubię:
Ostatecznie jestem kobietą. I bardzo mnie to cieszy.
Chcę w tym miejscu również przypomnieć cytat, pod którym mogłabym się podpisać obiema rękoma, zwłaszcza, że umiem to zrobić. Przypominam, bo, niestety, wciąż dostrzegam zamiast wspierania się i siostrzeństwa, dziwną rywalizację między kobietami, zupełnie niepotrzebną:
Posyłam Wam moc serdeczności i pozdrowień płynących prosto z serca!
Niechaj każda Kobieta na tej pięknej planecie, na tej kuli o żeńskim imieniu, ma na co dzień wszystko, co najlepsze, co dobre, prawdziwe, piękne i szczere!
Mój Ukochany zrozumiał, że różowy to obecnie mój kolor i w tym oto kolorku kupił mi iPhone oraz głośnik 🔊 żebym darła buzię, jak sobie śpiewam przy sprzątaniu lub gotowaniu BEAUTIFUL THINGS Bensonika Boone'a i inne tego typu pieśni, podobno żałobne (tak twierdzi moja córka), ale mnie się podobają i już. 🤣😂😭🤔 Zwłaszcza, gdy piekę serniczek makowy słony karmel z wiśniami, pyszota i... totalna improwizacja.
Sernik karmelowy
Składniki:
3 kostki sera białego, półtłustego z Biedronki Mleczna Dolina
2 serki wiejskie też z Biedronki
pół serka homogenizowanego Delikate z brzoskwiniami z Biedronki
3 budynie słony karmel Winiary
5 wiejskich jajek od gospodarza
3/4 szklanki cukru lub erytrytolu
1 cukier wanilinowy
2 dojrzałe, zmiksowane banany
garść rodzynek
dwie czubate łyżki maku
dwie łyżki płatków migdałowych
olejek do ciasta śmietankowy lub waniliowy - ok. pół łyżeczki
wiśnie świeże albo mrożone lub inne owoce
Wykonanie:
Wszystkie składniki należy zmiksować na w miarę gładką masę, ale bez napinki; potem jeszcze dolać dwa zmiksowane banany, wsypać rodzynki i płatki, lekko wymieszać łyżką, wylać połowę do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, ale chyba można też posmarować masłem i posypać bułką tartą lub kaszą manną; do pozostałej masy wsypać mak, wymieszać, wlać do środka ciasta; na wierzch ułożyć dowolne owoce; piec ile trzeba - u mnie ok. godziny w 150'C góra - dół. Sernik ma być złoty, można go zostawić w piekarniku po jego wyłączeniu jeszcze na parę minut, żeby nie opadł.
Jak chcecie zrobić sernik śmietankowy, dajcie śmietankowy budyń, jak malinowy, dajcie budyń o tym smaku. Ja po prostu nie miałam dzisiaj w domu innego budyniu tudzież trzech takich samych smaków. Spokojnie można też zrezygnować z maku, ja chciałam spróbować jak maczek będzie smakować w serniku.
Sernik wyszedł mi delikatny i przepyszny, nawet kocica podeszła lizać, a zrobiłam go spontanicznie, bez przepisu, z głowy, żeby mi się serki w lodówce nie popsuły, bo czasem kupię czegoś za dużo, zwłaszcza, gdy robię zakupy, kiedy jestem głodna, wtedy "jem" oczami (lubię się czasem przegłodzić dla zdrowia, ale dzisiaj mi nie wyszło).
Smacznego!
Zdjęcia mojego autorstwa, grafika z internetu i nie znam Autorów. Życzę Wam pięknego nowego tygodnia!


%20Sweet%20Puzzles%20Facebook.png)





































_-_The_Girl_With_The_Pearl_Earring_(1665).jpg)










