sceneria
"- Choroby przewlekłe?
- Tylko miłość:
dwa razy po półtora roku..."
Jarosław Borszewicz, U psychoanalityka (3)
"- Choroby przewlekłe?
- Tylko miłość:
dwa razy po półtora roku..."
Jarosław Borszewicz, U psychoanalityka (3)
krajobraz po miłości nawet niedojrzałej
tej co trwała niedługo i była zbyt namiętna
jest tak samo zgaszony jak pejzaż po wierszach
których natchniony autor nie był w stanie dogonić
jest niczym porzucona zgorzkniała kobieta
której łzy rzeźbią zmarszczki i która nie ma siły
której łzy rzeźbią zmarszczki i która nie ma siły
wykonać na swojej twarzy pięknego autoportretu
żeby perfekcją kredek oszukiwać metrykę
przestrzeń po namiętności pierwszej drugiej
dziesiątej zawsze jest chaotyczna i boli
jak tęsknota narastająca z czasem
bo czas tylko podsyca niedostatek bliskości
i nigdy nie uleczy nawet najmniejszej rany
widok po intymności
kicz przereklamowany
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 28 II 20
***cytat w tytule postu, Jarosław Borszewicz, Rozmowa z Nieobecną
*zdjęcia z internetu, nie znam autorów

