inna kobieta
tamta kobieta odeszła ode mnie trzaskając drzwiami.
nie chciała już patrzeć w żadne lustra. wolała nie widzieć,
nie dostrzegać zmian. chciała się skupić na własnym
wnętrzu. rozumiem ją i jej wybór. wolna wola lubi niekiedy
zahaczać o egoizm. nic co ludzkie i boskie nie jest aż tak
odległe, aby nie stało się naszym własnym udziałem.
tamta kobieta była wesoła, pełna pasji i enigmatycznego
piękna. ludzie mówili, że ma kolorową, pozytywną aurę.
tęsknię za nią, gdy z trwogą patrzę na swoje starzejące się
zdjęcia. wówczas bardzo chciałabym wierzyć w odkrycia
dokonywane po drugiej stronie zwierciadeł i urojone światy
równoległe. w nich nadal byłabym młodszym hologramem
siebie.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 16 VIII 15,
wiersz inspirowany moim portretem, namalowanym przez bolesławiecką artystkę, Panią Jolantę Koźmin, za który z serca dziękuję, bo widzi mnie Pani znacznie ładniejszą, niż jestem, ale fakt, że te mandale emocji to moja specjalność (portret poniżej)!:
wiersz inspirowany moim portretem, namalowanym przez bolesławiecką artystkę, Panią Jolantę Koźmin, za który z serca dziękuję, bo widzi mnie Pani znacznie ładniejszą, niż jestem, ale fakt, że te mandale emocji to moja specjalność (portret poniżej)!:
***Andrzej Sikorowski, Stowarzyszenie Rannej Rosy



