bez
z superego wleciała w objęcia id.
Piotruś Pan czarował. mamił
pięknym słowem. obiecywał
ogrody rozkoszy nieziemskich.
spadła na zbity tyłek. bolało
piekielnie. paliło w głowie.
odbijało się w snach. depresja
w kamaszach wtargnęła w spojrzenie.
ciemność. brak światła. widoków
na przejaśnienia. pogoda na jutro
bez pieśni na ustach. blask
szkiełka zaprasza w podróż bez powrotu.
bez szans. bez siebie.
bez życia. bez końca.
bez?
hologram filtruje jątrzące się rany.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 13 III 15
z superego wleciała w objęcia id.
Piotruś Pan czarował. mamił
pięknym słowem. obiecywał
ogrody rozkoszy nieziemskich.
spadła na zbity tyłek. bolało
piekielnie. paliło w głowie.
odbijało się w snach. depresja
w kamaszach wtargnęła w spojrzenie.
ciemność. brak światła. widoków
na przejaśnienia. pogoda na jutro
bez pieśni na ustach. blask
szkiełka zaprasza w podróż bez powrotu.
bez szans. bez siebie.
bez życia. bez końca.
bez?
hologram filtruje jątrzące się rany.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 13 III 15
*** w tytule notki cytat z powieści Sarah Kane pt. Psychoza 4.48
*obrazki z netu

