Upalny czerwiec
Zasnęła na tarasie. Blada, młoda i śliczna.
Urocza niewinnością, w przezroczystym
szlafroczku w kolorze mandarynki.
Śpi. Fale szumią półsennie, zapachy się unoszą
nad jędrnym, seksownym ciałem, nad włosami
jak jedwab. Śni o miłości namiętnej,
o uczuciach, co wznoszą i o ustach tak
słodkich, jak woń kwiatów w ogrodzie.
Rude włosy falują, kiedy muska je wiatr...
Patrzę i myślę o niej, jak o pokrewnej
duszy. Jak o siostrze, znającej
najżarliwsze sekrety.
Wchodzę w obraz i czuję żal zmieszany z tęsknotą:
Niech ten upalny czerwiec
pocałuje i mnie.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 1 III 15
*** cytat w tytule notki: Ernest Hemingway
* obrazy: Frederic Leighton, Upalny czerwiec, Flaming June, 1895; Actea, the Nymph of the Shore, 1853
.jpg)


