Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeremy Irons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeremy Irons. Pokaż wszystkie posty

niedziela, sierpnia 27, 2023

Czas Zodiakalnej Panny

 

Jak świat światem, każda Panna
Jest dokładna i staranna,
Nawet w głowie ma porządek,
Bo ustawia myśli w rządek.

Panna boi się ryzyka,
Niczym ognia go unika,
Więc przeszkody całą zgrają
Same z drogi jej znikają!

Małgorzata Strzałkowska
 

     Witajcie!

 23 sierpnia ok. godziny 11, Słońce opuściło znak królewskiego, nieco dziecinnego, ale kreatywnego ognistego Lwa (miałam się urodzić w tym właśnie znaku, ale wyszło, jak wyszło - przeznaczenie) i weszło do praktycznego, analitycznego, pracowitego, solidnego znaku Panny, w którym w tym roku będzie gościć przez miesiąc - czyli do 23 września.

        Dla mnie wczoraj zaczął się prawdziwy Nowy Rok - nowy rok życia i nowy rok w pracy. Zaczął się naprawdę wspaniale i wzruszająco w towarzystwie rodziny i przyjaciół, dlatego ten post piszę dopiero dzisiaj. Wczoraj nawet nie zapaliłam świeczek w różnych dobrych intencjach, bo wciąż byłam zajęta, otulona dobrymi wibracjami życzeń i wspólnej radości, bo mam w zwyczaju obdarowywać w swoje urodziny bliskie osoby drobnymi upominkami.

    Wiem, czuję bardzo intensywnie, że będzie to bardzo dobry rok, bo księżyc rośnie, dąży do pełni, więc będzie dobrze pod względem materialnym i duchowym, czego Wam i sobie życzę... Wszystkim Pannom życzę cudownych Urodzin i udanego, pełnego dobra i szczęścia, pięknego roku do kolejnych urodzin. 

    Dlatego, że jestem spod Panny, postanowiłam troszkę napisać zarówno o znaku Panny, jak i o moich ulubionych przedstawicielach tego zodiaku, a także o czasie, w jakim ten znak króluje. Jestem letnia - lubię lato i ciepło od dzieciństwa i tak już zostanie do końca. Urodziłam się w upalny dzień, mimo pełni księżyca w Wodniku na niebie.

    Czas zodiakalnej Panny (Virgo - Dziewicy - często przedstawianej w kłosami zbóż, makami i słonecznikami) to czas pozytywnej energii Matki Ziemi - końca lata i początku jesieni, czas zbiorów i podsumowań oraz rozpoczynania nowych rzeczy. Panna jest boginią urodzaju i należy do trygonu znaków ziemskich obok Byka i Koziorożca, a także jest znakiem zmiennym (znaki zmienne cechuje elastyczność, umiejętność dostosowania się do warunków i okoliczności) jak Bliźnięta, Strzelec i Ryby - ponieważ zaczyna się w czasie jednej pory roku, a kończy już w czasie kolejnej. Patronuje jej Merkury - planeta komunikacji, handlu i wymiany (Merkury był posłańcem bogów) - najmniejsza i pierwsza od Słońca planeta Układu Słonecznego.

    Pannie przypisuje się wiele cech, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, podobnie jak wszystkim pozostałym znakom. Tak więc Panny bywają bardzo inteligentne i analityczne, drobiazgowe, jak nikt inny dostrzegają i zapamiętują szczegóły, lubią liczyć i są oszczędne, dbają o zdrowie, lubią nauki przyrodnicze, są pracowite i schludne. Z cech gorszych - dążą do perfekcji, są krytykanckie wobec innych i samokrytyczne, bywają hipochondryczne i zakompleksione.

    Faktem jest, że od wielu lat do tej pory, najwięcej laureatów Nagrody Nobla jest właśnie spod tego znaku. Panny lubią się uczyć i robią to nieustannie. Lubią także przebywać w naturze - na łonie przyrody, bo są ziemskim znakiem. Co nie znaczy, że nie doceniają piękna sztuki.

    Jeśli chodzi o mnie, z cech tego znaku posiadam chyba niewiele: zamiłowanie do higieny, do Matki Ziemi i świetnie liczę w pamięci. A że urodziłam się w Międzynarodowy Dzień Psa - kocham psy i w ogóle wszystko, co żyje i - jak wiecie - od wielu lat jestem wegetarianką. Doceniam świętą geometrię i misterne piękno Natury - ona jest wielką artystką - kreatorką.

    Powiem też, że w Pannie mam tylko Słonko i Merkurego i bardziej się czuję Wodnikiem, tzn. mam więcej cech tego znaku, niż znaku Panny, chociaż pamiętam, jak byłam ubrana ponad trzydzieści lat temu na swojej obronie... Lubię bardzo osoby spod tego znaku, ogromnie cenię ich wielkie możliwości intelektualne, wielką wrażliwość, rozsądek, ich czarne z reguły poczucie humoru, prawdziwe, nieudawane zaangażowanie w działanie - pracę i skromność.

    Należy jednak pamiętać, że na niebie jest wiele gwiazd, planet, planetoid i wszystkie one są i oddziałują na nas w chwili naszych urodzin. Moja mama (29. 08. 1942), tato (1. 09. 1939) i córka (18. 09. 1995) są spod tego znaku, a każdy jest inny i to jest wspaniałe, choć pewne cechy są i będą dominować.

*

WAŻNA DATA TEGO CZASU: 14 /15 września - nów Księżyca w znaku Panny, ostatni nów lata, który rozpocznie sezon jesiennych zaćmień i będzie zwiastował wiele zmian w nas i na świecie.

*

 Co niesie Panna jako Wiedźma 

Panna 🥀 Wiedźma wróżek 🧙‍♀️
Mam szczególną więź z naturą i zwierzętami, mam dar powoływania się na żywioły 🔥
Jestem biegła w tworzeniu amuletów ochronnych i potrafię przewidywać przyszłość 🕉
Niosę moc jasnowidzenia 💜

         Nie sposób wymienić wszystkich ulubionych znanych i cenionych ludzi oraz celebrytów spod Panny, mam ich naprawdę wielu. 
 
*
 Do moich bardzo ulubionych przedstawicieli tego znaku na tu i teraz, w kolejności przypadkowej, należą m.in.:

    Mariusz Bonaszewski (26. 08. 1964) - wybitny aktor urodzony w ten sam dzień, co ja tylko pięć lat wcześniej. Aktor z głosem, który po prostu przeszywa. Bardzo utalentowany i pracowity.


 Happy Birthday!! Dzisiaj Jeanette Winterson (27 VIII 1959) - jedna z moich ukochanych pisarek ever, cudowna kobieta, erudytka, lesbijka i feministka - obchodzi 64 urodziny. Czekam na kolejne powieści tej wspaniałej Autorki.

Ewa Woydyłło - Osiatyńska (2 IX 1939) cudna kobieta i świetna psycholożka, którą uwielbiam od wielu lat. ❤️
Zuzanna Irena Grabowska z domu Jurczak, szerokiej publiczności znana jako Sanah (2 września 1997) - wokalistka, autorka tekstów, piękna i utalentowana dziewczyna, za którą trzymam mocno kciuki i której życzę międzynarodowego sukcesu.

        Lew Tołstoj (28. 08. lub 9. 09. 1828 - 20. 11. 1910) - wybitny rosyjski pisarz, myśliciel, pedagog, intelektualista i wegetarianin. Autor mojej ukochanej Anny Kareniny.

    Julian Tuwim (13. 09. 1894 - 27. 12. 1953) - wybitny poeta, niesamowicie wrażliwy na słowo. Kocham dozgonnie wszystkie wiersze dla dzieci, Bal w Operze i Kwiaty Polskie.

    Stanisław Lem (12. 09. 1921 - 27. 03. 2006) - autor, którego wybitne dzieła towarzyszą mi od dzieciństwa i wciąż jestem pod ich wielkim wrażeniem. Pisarz, krytyk literacki, intelektualista, wizjoner. Jeden z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

    Stephen King (21. 09. 1947) - uwielbiam! Najbardziej Rękę Mistrza, ale wiele innych jego powieści i opowiadań. Jest jednym z najbardziej poczytnych pisarzy na świecie. I jest bardzo pracowity, płodny jak okres Znaku Panny.

Jerzy Bińczycki (6 IX 1937 - 1998) - wybitny aktor, niezapomniany Bogumił z „Nocy i dni” i Antoni Kosiba ze „Znachora”. Nieodżałowany po prostu.

    Iris Apfel (29. 08. 1921) - projektantka wnętrz, biznesmenka, filantropka, ikona mody,  historyczka sztuki i niesamowita kobieta, wciąż aktywna, mimo setki z haczykiem na karku.

    Freddie Mercury (5. 09. 1946 - 24. 11. 1991) – brytyjski muzyk, piosenkarz rockowy i autor tekstów.Cudny wokal, niezwykle kreatywny, ale trudny człowiek.

    Greta Garbo (18. 09. 1905 - 15. 04. 1990) - urodzona w ten sam dzień, co moja córka, jedna z najjaśniejszych gwiazd starego kina. Z jej biografii wynika, że miała bardzo długie rzęsy, była prawdopodobnie biseksualna i bardzo oszczędna.

    Grażyna Szapołowska (19. 09. 1953) - o Pani Grażynie wspominałam już na tym blogu kilka razy: jedna z najpiękniejszych i najzdolniejszych polskich aktorek. Uwielbiam!

    Jeremy Irons (19. 09. 1948) - o nim też często wspominam, bo go uwielbiam od zawsze. Pomijając fakt, że wygląda jak mój ojciec, który też był spod Panny (1. 09. 1939 - fajna data, prawda?), jest - moim zdaniem - jednym z najwybitniejszych aktorów światowego kina.

    Piotr Gibaszewski (15. 09. 1969) - wybitny polski astrolog. Pisałam o nim w poście o ulubionych ludziach z mojego rocznika, czyli TUTAJ.

    
 Kinga Preis (31. 08. 1971) - jedna z moich ukochanych aktorzyc i wegetarianka.

    Katarzyna Nosowska (30. 08. 1971) - skromna, piękna, bardzo zdolna, świetnie pisze i żal, że nie dostała się do Szkoły Teatralnej - kocham za wszystko, a ostatnio za Kate Nosouski. 


     Maja Ostaszewska (3. 09. 1972) - świetna aktorka i wegetarianka.

    Tom Hardy (15. 09. 1977) - rewelacyjny, zdolny brytyjski aktor, który moim zdaniem, skasował Leonarda DiCaprio w Zjawie.

    
    Juliusz Słowacki (4. 09. 1809 - 3. 04. 1849) - wybitny poeta, dramaturg i wizjoner i wcale nie taki maminsynek, jakim go malują. Studia prawnicze ukończył w wieku 19 lat.

                       Inne znane Panny, które cenię i lubię, to m.in. : Krzysztof Zalewski - polski muzyk i wokalista, Amy Winehouse - brytyjska wokalistka i autorka tekstów, Abelard Giza - polski satyryk i artysta kabaretowy, Chris Pine - amerykański aktor urodzony w ten sam dzień, co ja, Pink - amerykańska piosenkarka i autorka tekstów, Alexander Skarsgård - szwedzki aktor i reżyser, Kuba Badach - polski wokalista i dziennikarz muzyczny, Michael Steven Bublé - kanadyjski piosenkarz, Paul Walker - nieodżałowany aktor o cudnych oczach.

 Życzę Wam wszystkim, a szczególnie Pannom, pięknego czasu Zodiakalnej Panny, dużo dobra i szczęścia! To naprawdę wspaniały czas - przejście lata do jesieni, czas, w którym bywa jeszcze ciepło, ale już czuje się zbliżającą zimę... Pory roku, jak pory życia, przeplatają się w mandali wieczności...

        *wszystkie zdjęcia i obrazy z internetu, nie znam Autorów

wtorek, listopada 05, 2019

No dobrze, to teraz o facetach...

Wciąż piszę o kobietach, bo je po prostu bardziej lubię od mężczyzn. Pewnie dlatego, że milej i dużo przyjemniej się na nie patrzy. No, a jak się patrzy, to często na aktorów, w kinie lub w wygodnym fotelu. 
Dzisiaj przedstawię Wam moich czternastu ulubionych aktorów filmowych od zawsze i na zawsze, niekoniecznie pięknych i przystojnych, chociaż na pewno utalentowanych. Podobnie jak z paniami, jest to wybór na dziś. Wczoraj czy jutro byłby nieco inny. w każdym razie są to aktorzy, których nazwiska sprawiają, że film oglądam do końca, choć niekoniecznie interesuje mnie tematyka utworu (jak już pisałam, alergicznie nie cierpię komedii romantycznych i innych tkliwych bzdur). A jeśli aktor jest już w innym astralu, to bardzo chętnie wracam do filmów z jego udziałem.
Zaczynamy zatem: ulubieni aktorzy ever!
Jeremy Irons (ur.1948). Poznałam go w latach osiemdziesiątych, byłam wtedy nastolatką. Zachwycił mnie wyrazistością swoich kreacji w takich filmach jak "Kochanica Francuza" u boku Meryl Streep czy "Miłość Swanna" i od tamtej pory śledzę jego karierę i jest to aktor wybitny, który nie ma na swoim koncie złej roli. A urzekł mnie w "Ukrytych pragnieniach", "Domu dusz" i wielu innych filmach, ale przede wszystkim i nade wszystko cenię jego kreację w "M.Butterfly". Pomijając fakt, że łudząco przypomina mojego ojca - kocham go bezwarunkowo, nawet, jak gra w niezbyt udanych bajeczkach.
Joaquin Phoenix (ur. 1974). Wegetarianin palący papierochy - dla mnie to nie współgra, ale on może to robić, gdyż uważam go za najwybitniejszego żyjącego aktora średniego pokolenia, a jego najnowszy film, "Joker", tylko mnie w tym utwierdził.Cudownie gra bez nadmiaru środków wyrazu. Pokazał to w kilku rolach. Za co go lubię, oprócz Jokera, za którego po prostu musi dostać Oscara? Chyba za wszystko, nawet za niezbyt udane "Znaki" i "Osadę", a także za Jezusa w "Marii Magdalenie", Kommodusa w "Gladiatorze" i wiele innych świetnych ról. Za co bardzo cenię? Że nie robi piętnastu filmów rocznie, tylko starannie dobiera role.
Mads Mikkelsen (1965) - duński aktor o światowej sławie, który ma nie tylko świetną twarz, ale i ogromny talent i myślę, że jeszcze wiele ciekawych ról przed nim, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Uwielbiam!
Robert Downey Jr (1965)- barrdzo dobry w każdej roli. Po prostu go uwielbiam.
Heath Leadger (1979 - 2008). Cudowny, bardzo zdolny aktor o niesamowicie męskim głosie, który odszedł zdecydowanie za szybko i bardzo go brakuje. Rewelacyjny, wybitny w "Tajemnicy Brokeback Mountain", nieodżałowany. Cudowna,  wzruszająca scena, gdy przytula koszulę zmarłego kochanka. Świetny jako Joker w "Mrocznym Rycerzu".
Bradley Cooper (ur.1975). Nie powiem, że blondyn z niebieskimi oczami zawsze mnie przekona, ale jeśli ten blondyn śpiewa i gra, to ma wielkie szanse.Podobał mi się w "Jestem bogiem", polubiłam go po "Między wierszami", kupił mnie "Narodzinami gwiazdy".
 Arkadiusz Jakubik (ur.1969). Długo trzymałam za tego artystę kciuki z różnych względów, ale było warto, bo to na dziś, jeden z najlepszych polskich aktorów."Wesele", "Dom zły", "Jestem mordercą", "Chce się żyć", "Kler"... Czy trzeba coś jeszcze dodać? Tak! Bardzo utalentowany muzycznie.
Michael Fassbender (ur.1977). Ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się na niego patrzyć. Ma talent i charyzmę. I jestem w stanie obejrzeć "Światło między oceanami" dla jego oczu. A z lepszych ról? "Wstyd", "Prometeusz", "Niebezpieczna metoda", "Song to song".
Ryan Gosling (ur.1980). A ja po "Drive" powiedziałam: Ryan, wyjdź za mnie! I nieszkodzi, że krytycy bredzą, że gra jedną miną. To dobry aktor. Przekonał mnie nawet, a może zwłaszcza w "Pamiętniku", "Idach marcowych", "Tylko Bóg wybacza", a po "La La Land" wtopiłam. Dozgonna aktorska love.
Colin Firth (ur.1960). On jest genialny i to dla niego, a nie dla niej, oglądam "Bridget Jones". Jedna wybrana rola: "Samotny mężczyzna".
Matt Damon (ur.1970). Matta lubię. Myślę, że nie zagrał jeszcze  życiowej roli, że jeszcze wszystko przed nim, a na razie dla mnie, jego najlepsza rola: "Utalentowany Pan Ripley".
Leonardo DiCaprio (ur.1974). Można go nie lubić, ale nie można mu odmówić talentu. Bo świetnie zagrał w kilku filmach, zwłaszcza w "Totalnym zauroczeniu" i "Wyspie tajemnic", a jego najlepszą rolą dla mnie na dziś jest autystyczny Arnie w "Co gryzie Gilberta Grape'a".
Eddie Redmayne (ur.1982). Młody i niezwykły. Pomijając świetną "Dziewczynę z portretu" i rewelacyjnych "Uwikłanych", skradł mi serce rolą Hawkinga w "Teorii wszystkiego" i już.
Sam Claflin (ur.1986). Bardzo przystojny, nadaje się zarówno do ról współczesnych jak i kostiumowych. Dorównał Rachel Weisz w "Mojej kuzynce Racheli", wcześniej podbił serca piękniejszej części światowej publiki, dzięki występom w "Igrzyskach śmierci". Mnie podobał się w "Zanim się pojawiłeś".