***
tęsknota doskwiera i boli
bezczelnie wwierca się w myśli
czas utknął w zimnym
kapryśnym marcu
a ja się zgubiłam dalej niż daleko
maki kołyszą się na wietrze
który zniewalająco pieści
czerwone cienkie płatki
tonę w purpurze krwi
w bezkresnym życiu
w nieokiełznanych marzeniach
w cieple które ucisza umysł
wchodzę w medytacyjną nirwanę
oddaję głos sercu
a ono
wie że przyjdzie miłość
że czas znowu utknie
w wiosennej bezdennej czułości
w bezgłośnych szeptach maków
śniacych przepiękne

