Zima i mróz, trochę białego puchu.
Las sprawia wrażenie nieruchomego.
Drzewa w fazie REM śnią o łączeniu się
korzeni w podziemnej grze o życiodajne siły,
regenerują się, zastygają po to, aby po przebudzeniu
rozbłysnąć pąkami, dać schronienie ptakom.
Chodzę szeptem, żeby nie spłoszyć gili.
Wieszam na krzakach kule z ziarnami,
paski słoniny, którą dostałam od sąsiada,
bo nie odwiedzam sklepów mięsnych.
Sikorki, sójki, raniuszki przylatują w ciszy,
dopiero, gdy się oddalam słyszę ich głosy.
Wróbel próbuje ćwierkać, ale chyba nie ma
natchnienia z powodu dużej wilgotności,
intensywnie odczuwalnego chłodu.
Widzę ją z daleka, podchodzę z nadzieją,
że odpoczywa. Biały brzuszek nie porusza się,
ruda kitka nie będzie już odkurzać kory drzew.
Nie wiem, co robić, oprószam ją śniegiem,
symbolicznie wierząc, że biały to kolor żałoby.
Śni mi się długo, często, wraca w migawkach
krótkich wspomnień, w przebłyskach - rozczula.
Zmiłuj się nade mną duchu lasu, zrozum mnie
ciałko wiewiórki, które nie zobaczysz już wiosny,
odejdź auro nieprzyjazna, okrutna. Obudź się świecie,
który nie pytasz czy serca istot, goszczących
w naturze, gotowe są na twoją obojętność,
na bezduszność okazywaną bez względu na porę roku.
Pozostaje nie wzruszać ramionami, nie unosić brwi,
niczemu się nie dziwić, tylko uparcie patrzeć z czułością.
Wbrew logice i wszelkim znakom na ziemi i nieboskłonie
Księżyca w zodiakalnym
Lwie - mruczę jak kot
* * * (Z uniesień pozostało mi...)
Z uniesień
pozostało mi uniesienie brwi,
ze wzruszeń
- wzruszenie ramion.
Jeszcze piszę wiersze,
uparcie poprawiane testamenty,
którymi niczego
nikomu nie przekazuję.
To dotkliwe uczucie,
że ja nie istnieję,
a nikt inny
nie potrafi mi pomóc.
*
Cytat w tytule postu Jacek Podsiadło; zdjęcia między wierszami - mój las na fotografiach Leszka Idzikowskiego, mojego brata; obrazy w kolejności: Adolf Gustav Schweitzer, Laurits Andersen Ring, Zbigniew Staszewski






Happy February, JoAnna!
OdpowiedzUsuńThank you dear Irina! Happy February!
UsuńHello JoAnna.
OdpowiedzUsuńWhat a lovely blog post this is.
It's really cold everywhere, but here in the Netherlands where I live, it's less cold now, but in the northeast of the country it's freezing, luckily not as much as where you live.
I wish you a beautiful Sunday.
All the best, Irma
Hello dear Irma, thank you for your comment. Best regards, hugs, and thanks for stopping by. I've had a lot of work, but I finally have winter break. Have a wonderful Sunday and a great new week.
UsuńHello JoAnna,
OdpowiedzUsuńA wonderful post. Nice to read about the cold and winter days.
The pictures are fantastic too and make this post complete. Very nice!!
Many greetings and a big hug,
Marco
Thank you Marco, dear Friend, I wish you nice Sunday and happy new week!
UsuńBuon mese di febbraio e speriamo che arrivi presto un po' di caldo
OdpowiedzUsuńGrazie cara Ste!
UsuńNo i jest Twój wiersz. Piękny, prawdziwy. Jest o czym myśleć. Pozdrawiam Joanno. Trzymaj się ciepło, bo zima nie odpuszcza.
OdpowiedzUsuńDziękuję Jacku. No niestety, dawno nie było tak... zimowej zimy, aż mi się nie chce nigdzie jechać na ferie. Też się trzymaj. Dobrego czasu.
UsuńCzekałam na Ciebie:)
OdpowiedzUsuńAsiu, piszesz tak pięknie! Przeczytałam wiersz z przyjemnością i wzruszeniem. Warto było czekać.
Zima jak dawniej, ale styczeń już za nami, dni coraz dłuższe i coraz bliżej wiosny, na którą bardzo czekam:)
Uściski serdeczne przesyłam i życzę dobrego tygodnia 😘
Witaj Kochana! Dziękuję za dobre słowa.
UsuńMit ocieplenia klimatu coraz bardziej przypomina małą epokę lodowcową, Bałtyk zamarzł...
Miałam tak dużo pracy, szkoleń, webinarów, że nie wiedziałam, jak się nazywam, ale teraz przede mną dwa tygodnie względnego oddechu, w czasie którym mam nadzieję nadrobić zaległości w każdej prawie dziedzinie.
Pozdrawiam ciepło w ten zimny, mroźny dzień, posyłam Ci uściski i serdeczności!
Asiu, mam nadzieję, że przy nadrabianiu zaległości, znajdziesz też czas tylko na siebie i dla siebie:)
UsuńKorzystaj w wolnego czasu, odpoczywaj, a ja ściskam Cię mocno i serdecznie❤️
Odpoczywam, czytam książki. Lubię czas spędzony ze sobą, uściski! ❤️
UsuńPIękny wiersz Joanno!
OdpowiedzUsuńDobrze Cię czytać w tym trudnym, zimowym, zmarzniętym czasem. Wydaje mi się, że i słowa czasami zamarzają, niosą chłód a Twoje przynoszą mimo wszystko ciepło i tą nadzieję, że jednak jest sens trwać i wytrwać do wiosny.
Serdeczności dla Ciebie i dobrego tygodnia życzę :)
Koniecznie musimy wytrwać do wiosny, bo ona daje dużo nadziei i radość! Właśnie zrobiłam kule z ziarnami i smalcem i będę je wieszać w lesie na gałązkach. Uściski Bogusiu! ❤️
UsuńPięknie i wzruszająco, JoAsiu:-)
OdpowiedzUsuńKiedyś napisałam wiersz o szadzi, ale te bardzo zimne dni nie dają jakoś pola dla weny...
Widziałam na niebie dwa bociany, czy przetrwają te mrozy? Ciągle o nich myślę.
Fakt, jest bardzo zimno i - u mnie - strasznie szaro, pochmurno, ale trzeba sobie jakoś radzić, bo - jak pisał Mistrz K.I. - "wróci wiosna, baronowo!" I tego się trzymajmy, dobrego czasu!❤️
UsuńJoanne, thank you for stopping by my blog. This poem and art are very beautiful. I invite you to link this to my Sunday in the Art Room. You will be very welcomed there. Have a lovely day.
OdpowiedzUsuńThank you and greetings!
UsuńWell written JoAnna. Hope you are well. :-D
OdpowiedzUsuńAs each day goes on I get better and better. My ankle is still very sore and very stiff and it will take a long time but I am determined. I started physiotherapy last week and been moving it a lot and doing exercise. Each day I have small wins that I celebrate. :-D
Hi Ananka, I'm glad your ankle is healing and you're feeling better. I wish you perseverance!
UsuńHola JoAnna, nos regalas unas invernales estampas y un precioso poema, siempre es un placer visitarte para mirar y admirar todo lo que compartes.
OdpowiedzUsuńTe dejo un abrazo lleno de gratitud y bendiciones y que la vida te sonría cada día que amanece.
✨️❤️✨️🌹🌹🌹
Gracias por tus amables y motivadoras palabras, te deseo tranquilidad, días exitosos y un cálido saludo!❤️
UsuńHola JoAnna, nos regalas unas invernales estampas y un precioso poema, siempre es un placer visitarte para mirar y admirar todo lo que compartes.
OdpowiedzUsuńTe dejo un abrazo lleno de gratitud y bendiciones y que la vida te sonría cada día que amanece.
✨️❤️✨️🌹🌹🌹
Besos Amiga Marina!❤️
UsuńJoana boa tarde, aqui verão, muito calor, desejo um feliz domingo bjs.
OdpowiedzUsuńMeus melhores cumprimentos, caro Luciar, tenha um ótimo fevereiro!❤️
UsuńPrecioso el post de hoy 1 de Febrero!! Bienvenido Febrero!
OdpowiedzUsuńMuchas gracias Maria, besos!❤️
UsuńAmiga Joana, boa tarde de domingo!
OdpowiedzUsuńO inverno por ai é rigoroso demais.
Você o descreveu de forma poética linda.
Demos de ombro ao que näo podemos mudar...
Tenha um fevereiro abençoado!
Beijinhos fraternos
Obrigada, querida poetisa Roselia. Um abraço carinhoso, querida amiga, e um feliz fevereiro!❤️
UsuńJoancjo moja kochana cudnościowy wiersz, taki, że jak czytam a czytałam już kilka razy od razu widze obrazy, po prostu widze ten wiersz, jak chodzisz po lesie. Buziaki kochana papa!!
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz i e-mail moja Droga! Opisałam, buziaki!❤️
Usuń💟💟💟 Bonsoir 💟💟💟
OdpowiedzUsuńBonne et agréable soirée à vous
Et que votre nuit soit remplie de rêves
💏💏💏Gros bisous d'amitié Rita 💏💏💏
Merci beaucoup Rita, bisous! ❤️
UsuńYou wrote beautifully! Stay warm and safe.
OdpowiedzUsuńThank you Angie, greetings! ❤️
UsuńHello Joanna! I translated your poem with Google translate and the translation sounds very poetic and musical in Croatian. Of course, the Google translated made grammatical mistakes and did not translate the grammatical features of nouns and verbs correctly. I made little corrections but I cannot tell whether the translation is completely accurate. From what I can see, however, it is an amazing lyrical poem. It creates very inspiring winter images, and the same time it is a reflexive and meditative poem.
OdpowiedzUsuńProdoran mraz
Zima i mraz, malo bijelog paperja.
Šuma se čini nepomičnom.
Drveće u REM snu sanja o svom korijenju koje se spaja
u podzemnoj igri za životvornu moć,
regenerira se, smrzava, samo da bi se probudilo
i pupoljcima propupalo, pružajući sklonište pticama.
Hodam šapatom kako ne bih uplašila zebe.
Vješam kuglice žita i trakice slanine na grmlje,
koje sam dobila od susjeda,
jer ne posjećujem mesnice.
Sjenice, šojke i dugorepe sjenice tiho dolijeću,
tek kad se udaljim čujem njihove glasove.
Vrabac pokušava cvrkutati, ali čini se neinspiriranim
visokom vlagom i intenzivnom hladnoćom.
Vidim ju iz daljine, prilazim, nadajući se
da se odmara. Bijeli trbuh se ne miče,
crveni rep više neće prašiti koru drveća.
Ne znam što da radim, posipam ga snijegom,
simbolično vjerujući da je bijela boja žalosti.
Sanjam dugo i često, vraćajući se u bljeskovima
kratkih sjećanja, u odsjajima – dirljivo je.
Smiluj mi se, duše šume, shvati me,
tijelo vjeverice koja više neće vidjeti proljeće,
odlazi, neprijateljska, okrutna auro. Probudi se, svijete,
koji ne pita jesu li srca bića koja obitavaju
u prirodi spremna za tvoju ravnodušnost,
za bešćutnost koja se pokazuje bez obzira na godišnje doba.
Sve što preostaje je ne slegnuti ramenima, ne podići obrvu,
ne biti iznenađen ničim, samo tvrdoglavo gledati s nježnošću.
Prkoseći logici i svim znakovima na zemlji i na nebu,
shvatiti da sve ima smisla.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 1. veljače 2026.
I posted the Croatian translation to show what I mean....a lot of alliteration in this poem!
UsuńThank you very much dear Ivana! 😘🙏😘
UsuńJoasiu, jak ja mam naprawdę serdecznie dość tej cholernej zimy!!! Ja chce, żeby zima poszła w diabły raz na zawsze!!!!!!!! Ta wredna pora roku utrudnia tylko wszystkim życie na każdym kroku!!! Do obrzydzenia jest ten śnieg i mróz!!!
OdpowiedzUsuńJoasiu, pozdrawia Cię serdecznie!
Pomyśl, że mimo wszystko wiosna i tak będzie. Przyjdzie i zostanie do lata... Uściski! 😘
UsuńOh, thank you for this translation, Ivana. I read it aloud and it sounds very interesting in Croatian. I had a student in my class whose father was from Croatia; he told me how to pronounce the individual sounds.
UsuńBest regards, winter is still here, and I've already been to the forest with lettuce and carrots for the ducklings and seeds for the other birds.
Tak, wszystko ma sens i wszystko jest po coś. Piękny wiersz i haiku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję i pozdrawiam Joasiu. Dobrego czasu!
UsuńBellos y melancólicos poemas que expresan el frio invierno. . Te mando un beso
OdpowiedzUsuńMuchas gracias Judith, besos 😘
UsuńBeautiful poem and photos. JoAnna.
OdpowiedzUsuńThank you Linda, so many regards! 😘
UsuńKikou mon ami(e)❤️
OdpowiedzUsuńJ'arrive sur ton joli univers
Avec un ciel pluvieux🎶☁☔
Je ne sort pas je reste dedans
Avec mon chat bien au chaud
Devant la tv
Je te souhaite une bonne
Journée un bon lundi
Prend soin de toi
Byzz💋 de moi, poupouille*
____,~-. ....╲\ | /╱
___(__)_)----(●_●)----
__(_`_')_....╱/ | \╲
_(_(_.~~~'...........^v^
Salut ma chère, passe une bonne journée !
Usuńsuperbes photos neigeuse
OdpowiedzUsuńMerci beaucoup!
UsuńVacker dikt och fina bilder dessutom JoAnna, Hälsningar Lasse
OdpowiedzUsuńTack för dina vänliga ord, med vänliga hälsningar, Lasse!
UsuńUna poesía preciosa!! que pases una bonita semana
OdpowiedzUsuńMuchas gracias Sunika, gracias por tus amables palabras, ¡saludos cordiales!
UsuńBardzo mnie poruszył ten wiersz. Ta scena z wiewiórką zostaje w głowie na długo — jak cichy krzyk wobec obojętności świata. Dużo bólu, ale też niezwykłej czułości i zgody na sens mimo wszystko. Osobiście nie lubię zimy, mimo że są piękne widoki, ale dal zwierząt to trudny czas.
OdpowiedzUsuńTeż nie lubię zimy Mirko, piszę, żeby wzmocnić w sobie chęć do życia. Uściski!❤️
UsuńPiękne wiersze i piękne kadry. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Karolino, serdeczności! ❤️
UsuńBardzo poruszający tekst ❤️ Cichy, uważny, a jednak mocny. Zostaje we mnie ta codzienna czułość wobec lasu i to trudne spotkanie z kruchością życia ❤️. Piękne jest też, że mimo smutku na końcu zostaje czułość, nie obojętność.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :)
❤️Czułość jest chyba jednym z moich priorytetów. Bez nie jest ciężko. Pozdrawiam serdecznie. ❤️
UsuńCiepła w sercu! :)
OdpowiedzUsuńW sercu zawsze! ❤️♥️
UsuńO seu poema é um banho de imersão na Natureza.
OdpowiedzUsuńExcelente, gostei muito das suas palavras.
Boa semana querida amiga Joanna.
Um beijo.
Muito obrigado, saudações, amigo Poet, tenha uma ótima semana!
UsuńWitaj Asieńko!
OdpowiedzUsuńJak się masz? Dawno Cię nie było. Mam nadzieję że ze zdrowiem wszystko dobrze?
Wiersz jak zwykle przejmującym,a obrazy przepiękne.
Gorące uściski 😘
Dawno mnie nie było, Moniczko, bo miałam mnóstwo pracy, nie wiedziałam, w co mam ręce włożyć. Uściski i podziękowania za dobre słowa!♥️
UsuńThat line carries such quiet, understated emotion.
OdpowiedzUsuńIt feels like someone who once felt everything intensely but has slowly learned to contain it — where excitement turns into a raised eyebrow, and deep feeling becomes just a shrug. There’s a kind of bittersweet wisdom in it, almost a protective calm.
It says so much with so little.
♥️I guess that's what poetry is all about, expressing a lot in a short literary form.
UsuńCheers!♥️
OdpowiedzUsuńThe pictures are very atmospheric.
You always show us the most beautiful poems. Always so honest and somehow true.
Kisses
♥️Thank you dear Andrea, all the best!♥️
UsuńPiękny wiersz. Plastycznie odmalowałaś obraz zimy. Niestety jest ona również tak oziębła, że stworzenia zamarzają... Ostatnio czytałam o emerytach, którzy zamarzli w nieogrzewanym budynku...
OdpowiedzUsuń♥️Bezdomni też mają wielki problem teraz, bardzo to smutne. Uściski!♥️
UsuńMuy bellas letras y unas imágenes fantásticas.
OdpowiedzUsuńTe deseo un lindo mes de Febrero.
Un beso.
♥️Gracias querida Amalia, todo lo mejor para ti.♥️
UsuńDear JoAnna, I’ve come to you from Yoko’s blog as your attitude to her pictures expresses mine too. Is there translation button in your blog? Haven’t found it, but I got an idea what you wrote about, and recognized the word haiku. Your place must be in a cold climate, it looks snowy and chilly. So is mine - Sankt Petersburg. As for Stardust blog, I’ve been reading it since entering blogosphere, admiring her style. We met in Nara, her city, when we visited Japan with my husband, and I cherish these memories.
OdpowiedzUsuńHave a warm February, full of nice moments!
Hello dear Irina, thank you so much for your kind comment.
UsuńYou won't believe it, but St. Petersburg is on my dream list—a city I long to visit. I love Russian poetry and prose, especially Pushkin and Tolstoy.
I really like our friend Yoko's blog and would also like to travel to Japan someday, as I avidly read Haruki Murakami's prose.
Spring is coming soon for me, and the translator is in the upper left corner above the post. Warmest regards, hugs!♥️
Bonsoir amie ami
OdpowiedzUsuńAgréable soirée douce nuit
Bisous doux Rita
Merci et gros bisos Rita! ♥️
UsuńIch liebe den Schnee, weil ich bei Schneetreiben geboren bin. Er macht alles hell und kann sogar wärmen - mehr als ein Regensturm. Später gibt er sanft sein Wasser an die durstige Erde ab. Dass Weiß jedoch auch die Farbe der Trauer sein kann, macht mich nachdenklich angesichts verschiedener Verluste, die ich hinnehmen musste.
OdpowiedzUsuńDas stimmt, Schnee ist wunderschön! Ich liebe den Vollmond, weil ich unter einem geboren wurde.
UsuńAlles Liebe, meine Liebe!
My dear JoAnna, i'm back again to wish you a splendid february and a lovely tuesday. Your forest is wonderful, and the whole thing together creates a spectacular winter song. I'm so impressed by its beauty!
OdpowiedzUsuńSending you kisses and a bunch of roses.
Thank you dear Hada, so many regards for you! Kisses! ♥️
UsuńSuch a moving piece, JoAnna.
OdpowiedzUsuńEven in the cold, your lines warm with compassion. 💙
Thank you Veronica, so many regards, all the best! ♥️
UsuńTo bardzo spójny, przejmujący tekst. Taki, który nie epatuje stratą, tylko uczy uważności na kruchość. I robi to z ogromną klasą ♥
OdpowiedzUsuńJoasiu, pozdrawiam Cię i życzę Ci miłego, udanego nowego tygodnia!
Angelika
Bardzo dziękuję i posyłam Ci moc serdeczności!
UsuńDeie Gedanken sind einfach wundervoll, so zart dennoch wohnt die Warheit in ihnen. Sende dir einen lieben Gruß und wünsche dir eine schöne Zeit, bis zum nächsten Mal, Karin Lissi
OdpowiedzUsuńDanke Karin, ich freue mich, dass du meinen Blog besucht hast. Bis zum nächsten Mal!
UsuńNo i co mam napisać? Kwitniesz twórczo! 💖😘
OdpowiedzUsuńNapisałaś wielkie słowa wsparcia, dziękuję. 😘🌹
UsuńUna belleza de imagenes y palabras, bellamente conjuntadas
OdpowiedzUsuńUn saludo, amiga
Muchas gracias y abrasos amigo, saludos!♥️
UsuńCiao JoAnna, la tua poesia è molto bella, i miei complimenti 👏👏
OdpowiedzUsuńTi auguro un buon mese di febbraio.
Un abbraccio 😘
Grazie cara Fra, un abbraccio!
UsuńJest w tym ogromna czułość i uważność na to, co kruche — takie pisanie boli, ale jednocześnie koi. Zostawia ciszę, w której chce się na chwilę zatrzymać i popatrzeć na świat łagodniej.Jest w tym ogromna czułość i uważność na to, co kruche — takie pisanie boli, ale jednocześnie koi. Zostawia ciszę, w której chce się na chwilę zatrzymać i popatrzeć na świat łagodniej.
OdpowiedzUsuńDziękuję Andrzeju, posyłam Ci serdeczności w ten kolejny zimny, szary dzień, dobrego czasu!
UsuńDziękuję Joanno za tę porcję poezji... to prawdziwa uczta do mojej niedzielnej, porannej kawki:) Ściskam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńTo ja dziękuję, że zajrzałaś Aniu, dobrej niedzieli, uściski!
Usuń