piątek, lipca 26, 2013

Desperacko próbuję obcować z wolnością...



wagary


życie


stanęło w miejscu
zbladło
uniosło się sześć stóp
nad ziemią
odbiło w lustrze światła

poszybowało słabym nielotem
w łunę białej obręczy
chmur
załkało niemym krzykiem

nicość
drasnęła mnie
zimnym pocałunkiem

lecz ono
desperacko
przesłało
przedni uśmiech

rakowi
wspak



/B-c, 26 lipca 2013, p.l.r., JoAnna Idzikowska-Kęsik/




 
Obrazki z netu, nie znam autorów