kre(m)acja
wypaliłam się.
kreśląc słowa niepotrzebne
nikomu. oprócz mnie
samej. w pustce intelektualnej
zgasłam.
wiersze spłonęły na stosach
banałów. nie powiłam żadnej
odkrywczej metafory. nie stworzyłam
ciekawego stylu. nie udało
mi się wykreować nic innowacyjnego.
a przecież wszystko już
zaistniało. ograniczona ilość słów
nie jest powodem do kołtuńskiej
grafomanii. spalanie dodaje
skrzydeł. pegaz ucieka na cztery
litery.
JoAnna Idzikowska - Kęsik, 30 III 15
***Andrzej Ozga, Tarantela
* autorem pierwszego obrazu jest Stanislas Aristov, drugi z netu

