jasne pszeniczne loczki
ładna troszkę dziecinna buzia
biały ciut bojaźliwy uśmiech
nieco zamglone spojrzenie
spod długich i gęstych rzęs
jędrne cycki talia osy
i nogi po same pachy
tylko to widzicie
standardowe odwieczne
schematyczne stereotypowe
płytkie jak kałuża po kapuśniaczku
ale utrwalone zakorzenione
w literaturze sztuce popkulturze
pobożne życzenia onanistów
niewyszukane wyobrażenia poetów
i wszelkiej maści artystów
o miłej dobrej grzecznej ślicznej
jednak nieco głupiutkiej
i naiwnej złotowłosej
takiej co to nawet w myślach
nie zgrzeszy
cóż anioł ze mnie żaden
myśli mam tak kosmate
że wszystkie skrzydlate
speszone padają na pysk
a diabły duchy i wszelkie demony
harcują ze szczęścia
nie macie bladego pojęcia
jak bardzo lubię
drapieżnie i lubieżnie całować
erotyczne fantazje i sny
rodem z tanich brudnych
sadystycznie obscenicznych
kręconych na kuchennych stołach
pornoli
-----
* bydlądynka - jedno z określeń i słówek wymyślonych przez Witkacego: bydlątko+blondynka czyli nieco demoniczna dziewczynka
-----
JoAnna Idzikowska-Kęsik, 21 VII 14
PS
Błagam, nie utożsamiajcie mnie z podmiotem lirycznym moich wypocin!
*** Tytuł dzisiejszej notki: jedna z wypowiedzi Marilyn Monroe.

.gif)




