Judyta
żarliwością modlitwy do boga który milczał
na gruzach kobiecości budowała przyszłość
i uwiodła olśniła rozkochała mężczyznę
choć miała go za miernotę i silną truciznę
bezdotykiem uśmiechu spojrzenia muślinem
Holofernes postradał swą czujność żołnierską
upojony pięknem i dobrym mocnym winem
stracił głowę jak traci zabaweczkę dziecko
ona
z dumą zaniosła trofeum swej chwały
wyzwolenia i władzy nad męską próżnością
wojskom które uciekły w popłochu niemałym
błogosławiąc jej sławę własną tchórzliwością
czymże jednak był czyn ten w duchowym wymiarze
zwykłą zbrodnią co poddać powinna się karze
prawa ziemskie i boskie czasem nie współgrają
i zakompleksieni mordercy bohaterami
na wieki zostają
a święte księgi wyzute z wszelkiej wrażliwości
utoną kiedyś w zimnej bezwzględnej
nicości
*** Bolesław Prus
**** obrazy: Cristofano Allori - Judyta z głową Holofernesa; Sandro Botticelli - Judyta, Powracająca Judyta, Gustav Klimt, Judyta



